Tankowiec z ZEA zaginął w cieśninie Ormuz

16 lipca 2019, 16:43
7464259376_6f318c59d5_z
Fot. Polyrus / Flickr
Energetyka24
Energetyka24

Tankowiec Riah ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) wpłynął w sobotę na irańskie wody cieśniny Ormuz i przestał wysyłać swoją lokalizację - poinformowała we wtorek agencja AP. Ze statkiem nie ma kontaktu.

Nie jest jasne, co wydarzyło się z jednostką pod banderą panamską - podała AP. 

Statek ma port macierzysty w ZEA i zazwyczaj pływał przez cieśninę Ormuz z zachodniego na wschodnie wybrzeże tego państwa. Od trzech miesięcy Riah pływał z włączoną lokalizacją. Ani władze ZEA ani Iranu nie wydały do tej pory żadnego komunikatu w tej sprawie.

Dotychczasowy właściciel tankowca z Dubaju przekazał AP, że sprzedał jednostkę innej firmie. Ta jednak utrzymuje, że nie posiada żadnych statków.

Nie jest to pierwszy incydent na wodach Zatoki Perskiej w ostatnim okresie. W połowie czerwca w Zatoce Omańskiej w pobliżu cieśniny Ormuz doszło do ataku na dwa tankowce - japoński i norweski - wskutek czego zostały one uszkodzone, a ich załogi ewakuowano. Z kolei na początku maja u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich doszło do "ataków sabotażowych" na cztery statki handlowe, w tym saudyjskie tankowce. Do ataków nikt się nie przyznał. W obu przypadkach władze USA winę przypisały Iranowi, a ten odpierał zarzuty. 

Na początku lipca w pobliżu Gibraltaru miejscowa policja i brytyjska piechota morska przejęły należący do Iranu tankowiec Grace 1 i doprowadziły go do portu w Gibraltarze. Decyzję o zatrzymaniu statku uzasadniono podejrzeniami, że może on brać udział w łamaniu sankcji UE nałożonych na Syrię.  

Władze w Teheranie zażądały natychmiastowego uwolnienia swojej jednostki, zatrzymanej - jak przekonują - na międzynarodowych wodach. Dowódca irańskiej Gwardii Rewolucyjnej generał Mohsen Rezai groził, że jeśli Wielka Brytania nie zwolni irańskiego tankowca, obowiązkiem władz w Teheranie będzie zajęcie tankowca brytyjskiego.(PAP) 

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Naiwny
środa, 17 lipca 2019, 00:37

Delikatnie sugerujecie,że to może Iran ma z tym coś wspólnego. Myślę jednak, że to jakiś grupszy przekręt z tym statkiem o czym świadczy zdanie "Dotychczasowy właściciel tankowca z Dubaju przekazał AP, że sprzedał jednostkę innej firmie. Ta jednak utrzymuje, że nie posiada żadnych statków." Ciekawe po co Panom z tych firm jest statek który oficjalnie "zniknął".

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 03:48

Naiwny, statek stoi przy terminalu na wodach irańskich ale nie ma z nim żadnego kontaktu wiec jednak Iran ma z tym cos wspólnego ale nie wiadomo co. Nikt nie oskarża Iranu o porwanie tej jednostki, jak na razie.

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24