Polska i Dania porozumiały się w sprawie granicy na Bałtyku. W grę wchodzi budowa Baltic Pipe i złoża gazu

2 listopada 2018, 12:11
read in 1 min.
flag-1590061_1920
Fot.: Pixabay

We czwartek 1 listopada ministrowie spraw zagranicznych Polski i Danii ogłosili osiągnięcie porozumienia w sprawie ustalenia duńsko-polskiej granicy na Morzu Bałtyckim. Kończy ono ponad 40-letni spór o tzw. szarą strefę znajdującą się na południe od Bornholmu.

Porozumienie między Kopenhagą a Warszawą dotyczy podziału szelfów kontynentalnych i wyłącznych stref ekonomicznych między Danią (Bornholm) a Polską na Morzu Bałtyckim.

Sporny obszar o dotąd nieuregulowanej przynależności państwowej obejmuje 3,6 tys. km kwadratowych tzw. szarej strefy. Negocjacje dotyczące rozgraniczenia zaczęły się już w latach 70-tych, jednak nabrały tempa dopiero w ciągu kilku ostatnich lat z uwagi na planowany przebieg gazociągu Baltic Pipe, którego część ma przecinać wspomniany obszar.

„Jestem bardzo zadowolony z tego, że w końcu mamy uzgodnioną granicę z Polską. Porozumienie jest historycznym krokiem w kierunku przejrzystości w regionie, z korzyścią dla obydwu stron. Spodziewam się podpisania Umowy w bardzo bliskiej przyszłości” – powiedział minister spraw zagranicznych Danii Anders Samuelsen.

„Znaczne przybliżenie się do zakończenia ponad 40-letniego sporu jest powodem mojej wielkiej satysfakcji. Ponieważ Umowa opiera się na sprawiedliwym rozwiązaniu, jestem przekonany, że przysłuży się wzmocnieniu naszych dwustronnych stosunków i współpracy, jak również przyczyni się do zapewnienia przejrzystości prawnej w regionie Morza Bałtyckiego” – przyznał jego polski odpowiednik Jacek Czaputowicz.

Jak czytamy w oficjalnym komunikacie polskiego i duńskiego MSZ: „Negocjacje przyniosły sprawiedliwe rozstrzygnięcie, które zostało osiągnięte zgodnie z Konwencją Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 10 grudnia 1982 r. oraz stosownym orzecznictwem międzynarodowym. Po podpisaniu, aby wejść w życie, Umowa będzie musiała zostać zaakceptowana w ramach wewnętrznych procedur obydwu państw”.

Resorty obu państw nie podały jednak informacji dotyczącej tego, jaki będzie dokładny przebieg granicy. Zgodnie bowiem ze wspomnianą konwencją, rozgraniczenie wyłącznych stref ekonomicznych powinno przebiegać w odległości 200 mil morskich od linii podstawowej. W przypadku sporu polsko-duńskiego, odległość między liniami podstawowymi Polski i Danii wynosi niespełna 60 mil morskich. W takiej sytuacji konieczne jest zawarcie umowy bilateralnej, która będzie "sprawiedliwym rozwiązaniem". Konwencja nie precyzuje jednak tego na jakich zasadach powinna opierać się umowa.

Zawarcie porozumienia między Polską a Danią otwiera drogę nie tylko do budowy Baltic Pipe, którego trasa ma przechodzić przez tzw. szarą strefę, ale również do powstania farm wiatrowych i eksploatacji zasobów gazu z formacji łupków ałunowych znajdujących się pod dnem morskim wspomnianej strefy.

KomentarzeLiczba komentarzy: 10
łuki
wtorek, 6 listopada 2018, 11:31

Widać, że wielu osobom tutaj nie podoba się ta dywersyfikacja... nie jest to na pewno przypadkowe. Mam tylko nadzieję, że uda nam się zrealizować ten projekt przed zmianą władzy. Bo stara ekipa na pewno zamiecie temat pod dywan

Buba
wtorek, 6 listopada 2018, 09:51

Fun funów nawet nie wiesz jak bardzo cieszy mnie Twoja opinia. W dużym uproszczeniu mamy takie same zdanie można. Wybacz,ale drobne uszczypliwości z Twojej strony nie skomentuje.

eksperyment naczelnika
poniedziałek, 5 listopada 2018, 23:44

Ta tajemnica nie wróży nic dobrego. To może być kolejny sukces Czaputowycza

Bunio
poniedziałek, 5 listopada 2018, 00:54

Biorąc pod uwagę kto od kogo jest uzależniony w obecnej sytuacji z bałtyckimi rurami, to stawiam dolary przeciw orzechom, że po prostu Duńczycy zdyskontowali skutecznie swą pozycję, a nam zostało robienie dobrej miny.

PIC
niedziela, 4 listopada 2018, 14:58

Duńczycy się wypowiadają i się cieszą a u nas cisza,to już wiem jaka to będzie dobra wiadomość dla Polski....Ile oddaliśmy Danii żeby można było odtrąbić "sukces"...... A ten gazociąg to będzie jak z tym przekopem Mierzei Wiślanej ? przed wyborami szopka przed kamerami z wkopywaniem słupka a po wyborach słupek zniknął i cisza :)