Chiny potajemnie odbierają miliony baryłek wenezuelskiej ropy

22 stycznia 2021, 15:27
www.petrochina.com.cn
Fot. www.petrochina.com.cn

Miliony baryłek wenezuelskiej ropy są potajemnie dostarczane do Chin - podaje Bloomberg. Dzieje się tak pomimo surowych restrykcji nałożonych przez amerykańską administrację.

Agencja dotarła do dokumentów, z których wynika, że do realizacji dostaw wykorzystywany jest cały wachlarz narzędzi. Wśród nich można znaleźć sieć fasadowych firm, przeładunki na morzu, wyłączanie transponderów oraz nawet zmianę składu chemicznego wenezuelskiej ropy, aby ukryć jej prawdziwe pochodzenie.

Autorzy publikacji twierdzą, że chińscy klienci stali się „niezbędni” dla pogrążonego w kryzysie wenezuelskiego przemysłu naftowego. Doskonałą egzemplifikacją tej tezy są dane za rok 2020. Powołując się na źródła Bloomberg twierdzi, że tylko przy udziale szwajcarskiej firmy Swissoil Trading w ubiegłym roku do Chin trafiło co najmniej 11,3 mln baryłek ropy z Wenezueli.

Reklama
Reklama

Dane celne sugerują, że jest to jedynie wierzchołek góry lodowej, a podmiotów zaangażowanych w proceder jest zdecydowanie więcej.  Tylko w listopadzie Wenezuela miała wyeksportować 15 milionów baryłek ropy o wartości około 660 milionów dolarów.

Eksperci zauważają, że egzekwowanie amerykańskich obostrzeń wobec reżimu Nicolasa Maduro jest niezwykle trudne „Jest tak wiele sposobów na obejście sankcji” - powiedział  Scott Modell, dyrektor zarządzający Rapidan Energy Advisors LLC. . „Jest wielu ludzi chętnych do podjęcia ryzyka, ponieważ można zarobić dużo pieniędzy”.

Znacznie gorzej wygląda sytuacja na wenezuelskim "rynku" paliw. Niedawno świat obiegła informacja, że zdesperowani Wenezuelczycy zaczęli kraść ropę naftową z nieczynnych złóż należących do spółki PDVSA. Z surowca produkują oni benzynę domowej roboty - bardzo niebezpieczną zarówno dla silników, jak i zdrowia.

Wolumeny skradzionej ropy, biorąc pod uwagę poziom wydobycia, nie są duże, ale opisywany proceder doskonale obrazuje kryzys, w jakim pogrążony jest kraj. PDVSA, niegdyś wymieniana jednym tchem wśród takich potentatów jak ExxonMobil czy Saudi Aramco, nie jest już w stanie zabezpieczać nawet paliwowych potrzeb obywateli.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
SED
niedziela, 24 stycznia 2021, 20:41

Po WW2 wszystkie kraje zgodziły się na ten układ. Wolność przepływów towarow przez oceany. W zamian za rozliczanie w dolarach. Teraz ten pakt jest podważany przez Chiny. Ciekawy czas.

arud
sobota, 23 stycznia 2021, 09:59

A dlaczego maja tego nie robic, bo ameryka im zabroniła, a co ma ameryka do Chin i Wenezueli, brawo nie patrzec na amerykę, albo tez nałozyć na nia sankcje. Kązde panstwo ma prawo handlować z kim chce i jak chce.

nico
sobota, 23 stycznia 2021, 17:37

Nikt im tego nie zabrania, jak i nikt nie zabroni USA nakładania na konkretne spółki sankcji chociażby w postaci odcięcia od administrowanych przez Amerykę systemów obrotu pieniężnego.

Palmel
piątek, 22 stycznia 2021, 16:47

i kto im tego zabroni

Tweets Energetyka24