Białoruś: rozpoczął się załadunek paliwa do elektrowni atomowej w Ostrowcu

7 sierpnia 2020, 13:10
elektrownia atomowa
Fot. Pexels

Załadunek paliwa jądrowego do reaktora bloku nr 1 białoruskiej elektrowni jądrowej, oznaczający rozpoczęcie jej rozruchu, rozpoczął się w piątek - poinformował na Twitterze państwowy koncern Rosatom.

"Rozpoczęło się ładowanie paliwa jądrowego w bloku nr 1 białoruskiej EJ" - głosi komunikat.

Kolejne etapy

W czwartek Departament Bezpieczeństwa Jądrowego i Radiacyjnego Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych Białorusi (Gosatomnadzor) wydał zezwolenie na załadunek paliwa do reaktora. W sumie do rdzenia reaktora ma zostać załadowanych 163 zespoły paliwowe.

Następnie, po serii operacji technologicznych, które potrwają pewien okres czasu, ze względu na konieczność spełnienia wszystkich wymagań niezawodności i bezpieczeństwa obiektu reaktora, nastąpi faktyczny rozruch fizyczny - początek kontrolowanej samopodtrzymującej się jądrowej reakcji łańcuchowej w rdzeniu reaktora i wyjście obiektu reaktora do minimalnego poziomu mocy wystarczającego do kontroli reakcji łańcuchowej. Następnie moc reaktora będzie stopniowo wzrastać.

Po fazie rozruchu fizycznego rozpocznie się etap rozruchu mocy, w którym blok po raz pierwszy zacznie wytwarzać energię elektryczną i dostarczać ją do sieci. Według planów powinno to nastąpić jesienią. Następnie następuje pilotażowa eksploatacja bloku energetycznego ze stopniowym osiąganiem jego mocy projektowej. Jak wcześniej informowało Ministerstwo Energii Białorusi, uruchomienie bloku nr 1 BelNPP zaplanowano na początek 2021 roku.

Blok nr 2 w 2021 roku

Rozpoczęcie ładowania paliwa jądrowego, choć oznacza rozpoczęcie fazy fizycznego rozruchu bloku energetycznego, nie należy do kluczowych wydarzeń w projektach budowy elektrowni jądrowych, co znajduje odzwierciedlenie w oficjalnej bazie danych Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). W bazie tej, zawierającej informacje o elektrowniach jądrowych na całym świecie, odnotowywane są daty rozpoczęcia budowy danego bloku energetycznego, fizycznego rozruchu reaktora, rozpoczęcia wytwarzania energii elektrycznej oraz wprowadzenia bloku do eksploatacji komercyjnej.

W Ostrowcu (obwód grodzieński) powstaje białoruska elektrownia jądrowa z dwoma reaktorami WWER-1200 o łącznej zainstalowanej mocy elektrycznej 2400 MW. Do pierwszej elektrowni jądrowej w kraju wybrano rosyjski projekt generacji 3+, w pełni zgodny z międzynarodowymi normami i zaleceniami bezpieczeństwa MAEA. Uruchomienie bloku nr 2 planowane jest na 2022 rok.

Wątpliwości Wilna

Ostrowiec znajduje się 20 km od granicy z Litwą i 50 km od Wilna. Litwini wielokrotnie apelowali do społeczności międzynarodowej o ściślejszą kontrolę nad procesem budowy i uruchamiania białoruskiej elektrowni atomowej. Wedle Wilna, jednostka ta nie przestrzega międzynarodowych standardów w zakresie transparentności i bezpieczeństwa.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
rob ercik
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 12:39

Ach, gdyby tak chcieli amerykańskie paliwo jądrowe ... nie było by żadnych wątpliwości, żadnego zagrożenia ...

piątek, 14 sierpnia 2020, 02:26

Na Ukrainie westinghouse dostarcza. Można? Można. Ale Rosatom obużony.

Niuniu
piątek, 7 sierpnia 2020, 17:03

MAEA nie ma żadnych zarzutów do projektu i budowy tej elektrowni. Obecnie na Świecie funkcjonuje bezawaryjnie kilkadziesiąt reaktorów tego typu. Elektrownia zapewni tanią energię Białorusi i da jej dużą nadwyżkę eksportową. Niestety Polska solidaryzując się z Wilnem i prowadząc politykę "walki" z Łukaszenko nie ma zamiaru importować energii z tej elektrowni. Pon Naimski nawet profilaktycznie nakazał demontaż infrastruktury przesyłowej umożliwiającej taki import - teraz nawet jak by ktoś chciał ten białoruski prąd kupować to nie ma takiej fizycznej możliwości.A przecież jak jeszcze za prezydentury Lecha Kaczyńskiego Litwa miała pomysł na budowę nowej elektrowni atomowej to Polska chciała ją wręcz współfinansować w zamian za możliwość importu ponad połowy planowanej jej produkcji prądu. Teraz mamy elektrownie bez Naszych nakładów tuż za Naszą granicą ale tego prądu nie chcemy - jest brudny ideologicznie.

piątek, 14 sierpnia 2020, 02:27

Dlaczego "niestety"?

Jędrzej
piątek, 7 sierpnia 2020, 18:11

Prąd z Białorusi nie jest "brudny ideologicznie" tylko zdaję się że zyski z jego sprzedaży do Polski, pośrednio lub bezpośrednio, tak jak importowany przez Jamał gaz wspomagałaby rosyjską pół państwową spółkę Rosatom a tym samym rosyjski rząd i rosyjską armię. Uważam że tak jak dobrze robimy budując Baltic Pipe i ograniczając zakup rosyjskiego gazu, tak dobrze robimy bojkotując elektrownię w Ostrowcu.

Tweets Energetyka24