Tesla jadąca w trybie autonomicznym uderzyła w radiowóz

9 grudnia 2019, 14:49
Zrzut ekranu 2019-12-9 o 14.48.48
Zdjęcie ilustracyjne, Fot.: Renato Mu; Pexels
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Jadąca w trybie autonomicznym Tesla Model 3 uderzyła w zaparkowany na ulicy samochód policyjny. Kierowca elektrycznego auta tłumaczył później, że włączył Autopilota, aby sprawdzić samopoczucie psa podróżującego na tylnym siedzeniu - podało w poniedziałek BBC.

Do zdarzenia doszło w weekend w mieście Norwalk w stanie Connecticut na drodze międzystanowej nr 95. Radiowóz stał z włączonymi, niebieskimi światłami ostrzegawczymi za popsutym samochodem i czekał na przyjazd pomocy drogowej. Jadąca bez kontroli kierowcy Tesla uszkodziła oba auta.

Według policji w kolizji nikt nie ucierpiał. Sprawca usłyszał zarzut niebezpiecznej jazdy i stworzenia zagrożenia na drodze.

"Kierowca Tesli zeznał, że włączył samochód w tryb Autopilota aby sprawdzić stan psa znajdującego się na tylnym siedzeniu" - podały służby z Connecticut. Nawiązując do kolizji policja przypomniała, że "niezależnie od możliwości samochodu należy prowadzić go w skupieniu przez cały czas".

To nie pierwszy wypadek Tesli poruszającej się w trybie Autopilota. Do tej pory było co najmniej pięć przypadków śmiertelnych na całym świecie. W USA trwa obecnie śledztwo Federalnego Urzędu Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) ws. działania systemu umożliwiającego autonomiczną jazdę.

W czerwcu 2019 r. amerykański Ubezpieczeniowy Instytut Bezpieczeństwa Drogowego (IIHS) ustalił, że nazwy takie jak "Tesla Autopilot" mogą mylić kierowców co do poziomu automatyzacji i bezpieczeństwa, sugerując, że systemy wspomagania jazdy potrafią więcej, niż w rzeczywistości. W ramach badania zapytano 2 tys. kierowców w USA, jakie manewry i działania uważają za bezpiecznie przy włączonych systemach ADAS o różnych nazwach (bez podawania marek i firm).

Serwis Consumer Reports już wcześniej wezwał Teslę do rezygnacji z nazwy Autopilot po śmiertelnym wypadku, do którego doszło z udziałem systemu w 2016 r. Do podobnego zdarzenia doszło również w 2018 r. Wypadki z udziałem systemów wspomagania kierowcy Tesli bada amerykański urząd bezpieczeństwa transportu NTSB.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Niuniu
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 20:13

A co umożliwia Autopilot Tesli wg. producenta?

bender
środa, 11 grudnia 2019, 14:14

Producenci przyjmują, że jest bodajże 6 poziomów (0 do 5) rozwoju technologii samosterowalnych samochodów. To co obecnie jest w Tesli czy europejskich (vide kraksa redaktora Durczoka) i azjatyckich autach, to poziom 3 pozwalający na samosterowanie w ograniczonym zakresie, np.na autostradzie, czyli wymagający uwagi człowieka by w razie potrzeby przejąć sterowanie. W ramach tego poziomu samochód automatycznie potrafi zwolnić, utrzymać prędkość i podążać w ramach określonego pasu ruchu. Następny poziom to niemal pełna samosterowalność za wyłączeniem specjalnych warunków drogowych czy pogodowych i poziom ostatni to pełna automatyzacja bez względu na warunki.

Rafał
wtorek, 10 grudnia 2019, 11:19

Tylko wspomaga kierowcę, a ten musi być gotów przejąć sterowanie w każdej sekundzie jazdy. Producent podkreśla to na każdym kroku, więc żaden kierowca nie może się tłumaczyć, że nie wiedział.

Rafał
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 16:31

Czy jest już potwierdzone, że Autopilot faktycznie był włączony? Kierowcy czasem tak się tłumaczą, by uniknąć odpowiedzialności.

Gal
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 20:45

Włączenie systemu wspomagania kierowcy (zwanego w Tesli ,,autopilotem") nie zwalnia kierowcy z odpowiedzislności.

Rafał
wtorek, 10 grudnia 2019, 11:16

Pełna zgoda, ale oni i tak próbują :) A potem senator Ed Markey domaga się wyłączenia Autopilota we wszystkich samochodach Tesli. Mam nadzieję, że ktoś mu wyjaśni, że próbuje wylać dziecko z kąpielą.

Reklama
Tweets Energetyka24