Ostry list europosłów do Merkel ws. Nord Stream 2. „Proszę działać proeuropejsko, nie proniemiecko”

7 listopada 2018, 10:02
read in 3 min.
merkel-3464284_1920
Fot. Pixabay

Posłowie do Parlamentu Europejskiego Reinhard Bütikofer i Petras Auštrevičius napisali list do Angeli Merkel, w którym domagają się zmiany kursu rządu Niemiec w sprawie gazociągu Nord Stream 2. Krytykują oni także postępowanie niemieckiej kanclerz stwierdzając, że RFN pod jej rządami działa samolubnie i rozsadza Unię Europejską od środka.

Poniżej znajdą Państwo tłumaczenie całości listu przygotowane przez redakcję Energetyka24. Oryginalna treść znajduje się tutaj.

Szanowna Pani Kanclerz,

Piszemy do Pani i Pani rządu w sprawie gazociągu Nord Stream 2, projektu, który rozwija się pełną parą pomimo licznych obaw wyrażanych przez sąsiadów Niemiec i instytucje europejskie.

Abstrahując od powodów, które skłoniły Rosjan to realizacji tego połączenia, podkreślić należy, że Rosja nie buduje Nord Streamu 2 sama. Kilka europejskich przedsiębiorstw współpracuje przy tym projekcie z Gazpromem. Co więcej, gazociąg ten nie powstałby gdyby nie mocne, długoletnie wsparcie udzielane przez rządy, na których czele Pani stała. Oczywistym jest, że Nord Stream 2 nie powstałby, gdyby nie decyzja niemieckiego rządu, która zignorowała wszystkie głosy sprzeciwu wobec tego przedsięwzięcia, niosącego ze sobą dalekosiężne polityczne implikacje. Da ono korzyści niewielu, w zamian przynosząc dotkliwe reperkusje gospodarcze i destrukcyjne oraz korupcyjne konsekwencje polityczne.

Nadszedł czas, by nazwać rzeczy po imieniu. Niemieckie podejście do gazociągu Nord Stream 2 jest sprzeczne z celami Unii Energetycznej. Antagonizuje ono RFN z wieloma partnerami, pozostawiając ich sprawy nierozwiązanymi, dając jednocześnie Rosjanom dodatkowe strategiczne narzędzie wpływu na Unię Europejską poprzez zwiększenie zależności energetycznej UE od Moskwy. 

Pani Kanclerz, Pani rząd zezwala na wewnątrzunijny rozłam i to w czasach, gdy Unia potrzebuje jedności bardziej niż kiedykolwiek. UE nie może sobie na to pozwolić. Niemcy też nie.

RFN, dopuszczając do sytuacji, w której nawet 80% zapotrzebowania na gaz zaspokajać będzie Gazprom, automatycznie obniży swoją niezależność energetyczną. Wpływ na bezpieczeństwo energetyczne Unii również będzie negatywny, a co gorsza rozleje się on także na płaszczyzny pozaenergetyczne. Niemcy ignorują kwestie bezpieczeństwa, pomimo ostrzeżeń ze strony krajów bałtyckich, NATO i Stanów Zjednoczonych. Bezpieczeństwo RFN jest w oczywisty sposób powiązane z bezpieczeństwem ich sąsiadów. Niemcy, upierając się przy Nord Stream 2, i działając wbrew woli Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego oraz większości Rady Unii Europejskiej, będą powodować rozłam.

Zwracamy się do Pani z prośbą o ponowne rozważenie i zmianę polityki względem Nord Stream 2. Proszę przestać blokować prace nad dyrektywą gazową. Proszę wesprzeć kurs obrany przez Komisję Europejską i Parlament Europejski. Niech prezydent Rosji wie, że Niemcy będą trwać przy ich europejskich partnerach i Ukrainie. Proszę działać proeuropejsko, a nie proniemiecko. Ostatnie gorzkie doświadczenia Brytyjczyków z rosyjską ingerencją dosadnie pokazały, jak ważne jest, by strony, które ucierpiały na skutek takich działań, mogły polegać na solidarności swoich partnerów.

Korzyści z gazociągu Nord Stream 2 popłyną na Kreml, do Gazpromu i być może do kilku zachodnich spółek. Ogromny koszt polityczny spadnie na barki Niemiec. Czy leży to w interesie RFN? Czy niemiecki wkład w europejską odpowiedzialność ma polegać na przedkładaniu partykularnych interesów nad Wspólnotę? Doskonale Pani wie, że odpowiedź na oba te pytania brzmi „nie”.

Niemcy, działając krótkowzrocznie, podkopują unijną zasadę solidarności. To fundament Unii Europejskiej, niezbędny do realizacji celów Wspólnoty. Pani rząd nie działa według właściwych zasad. Pani Kanclerz. Proszę, niech Pani to zmieni!

List podpisało 66 europarlamentarzystów, w tym Polacy: Michał Boni, Ryszard Czarnecki, Marek Jurek, Karol Karski, Zdzisław Krasnodębski i Dariusz Rosati.

KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Bartek
czwartek, 8 listopada 2018, 04:30

Niemcy maja dwa marzenia. 1. NS2 i 2. Usunięcie Amerykanów z Niemiec. Niemcy nie porzuciły bowiem swoich marzeń o byciu globalnym supermocarstwem. Posiadają potencjał ekonomiczny i technologiczny na miarę realizacji celu. Natomiast są krajem zbyt małym żeby mierzyć się z USA czy Chinami. Stad powstała UE jako zbiór wasalnych wobec Niemiec państw, które pracują na rzecz Niemiec. Jednym z elementów tego planu jest euro. W ten sposób Niemcy defacto uzależniły zadłużone państwa zachodnie od siebie a sobie zagwarantowały tani pieniądz (dzisiaj marka niemiecka byłaby jak frank szwajcarski tylko nieporównywalnie droższa ). Kraje Europy wschodniej podporządkowuje się poprzez granie funduszami UE czy przepisami dot. Ekologii, rolnictwa, transportowymi itp. zachód dla Niemiec jest dawcą kapitału (zadłużają się żeby kupić towary z Niemiec) zaś wschód siły roboczej . Mocarstwo nie ma jednak dostatecznej ilości surowców w tym energetycznych. Stad musi współpracować z Rosją. Ta zaś jest daleko. NS2 spełnia kryterium bezpośredniego dostępu jak nic innego. W tej układance jest jeszcze tylko jeden element, który nie pasuje. To są bazy amerykańskie w RFN. Spodziewać się należy że (o ile USA nie zablokują NS2 ale sądzę że ta sprawa mogła być przez Putina położona za szali reputacji Trumpa w rozmowie w 4 oczy z Putinem w Helsinkach) po NS2 nastąpi działanie Niemców dot wycofania USA z RFN. I sadze że zarówno USA jak i Polska o tym wiedzą. USA zdaje sobie sprawę czym to ostatecznie może się skończyć... stad właśnie propozycja Fort Trump i stad właśnie USA nie odrzucają tej propozycji. Sądzę że to właśnie jest karta za kartę. Jeśli zablokowany zostanie NS2 nie powstanie baza w Polsce. W przeciwnym wypadku ma na to bardzo duże szanse.

Niuniu
środa, 7 listopada 2018, 16:02

List podpisało 66 europarlamentarzystów - to dosyć mało - to miej niż 10% ogólnej liczby europosłów. Czyli większość posłów nie poparła tego listu. I kto tu chce forsować swoje racje i "rozsadzać" Unię od środka?

Fun funów USA
środa, 7 listopada 2018, 13:53

"Psy szczękają a karawana jedzie dalej" i tyle komentarza.

Stary Grzyb
środa, 7 listopada 2018, 12:12

Posłowie w swoim liście zachowali się bardzo dyplomatycznie. Właściwe słowa powinny brzmieć "Proszę działać proeuropejsko, a nie prorosyjsko". Gazociąg Nord Stream 2 jest kontynuacją schroederowskiej koncepcji "Partnerstwo dla dobrobytu", w wyniku realizacji której powstał Nord Stream 1, skutkiem czego - kosztem całej Europy, w tym Niemiec - wyjątkowy dobrobyt osiągnął osobiście Schroeder, a Kreml pozyskał i wciąż pozyskuje ogromne środki na zbrojenia przeciw Europie (w tym przeciw Niemcom). Na podstawie tego megaprzewału ukuty został termin "schroederyzacja", odzwierciedlający istotę postępowania skorumpowanych przedstawicieli niemieckich, pożal się Panie Boże, "elit". Kończąca właśnie swoją karierę polityczną kanclerz Merkel całą serią decyzji, nie tylko związanych z Nord Stream 2, konsekwentnie przyczyniła się do osłabienia Niemiec i rozbicia UE. Kolejno denuklearyzacja niemieckiej energetyki, dekarbonizacja, brak realnej reakcji na rosyjską agresję przeciw Ukrainie (a przedtem Gruzji), sprowadzenie milionów nachodźców, blokowanie objęcia już istniejących rosyjskich gazociągów (Nord Stream 1, Opal) unijnym prawem, wreszcie uparte wspieranie budowy Nord Stream 2 to realizacja celów rosyjskich (finlandyzacja Niemiec i zniszczenie UE), nie niemieckich. Czy działania te są rezultatem zbrodniczej głupoty, czy celowego sabotażu, być może kiedyś wyjaśnią historycy, jednak liczą się rezultaty, a te są oczywiste. Tym niemniej, mimo nadmiernej delikatności, jaką wykazali - szacunek dla europosłów, którzy podpisali list żądający od Merkel zmiany polityki. Nawet, jeśli zmianę tę mogą wymusić jedynie ostre amerykańskie sankcje wobec podmiotów zaangażowanych w Nord Stream 2, a nie jakiekolwiek petycje.

Reklama
Tweets Energetyka24