Orlen Lietuva przejął jedyny terminal przeładunkowy przy granicy z Polską

16 czerwca 2021, 15:23
fot. Orlen Lietuva
Fot. Orlen Lietuva
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Spółka Orlen Lietuva z Grupy ORLEN kupiła 100 proc. udziałów w litewskiej spółce Mockavos Terminalas i przejęła kontrolę nad jedynym kolejowym terminalem przeładunkowym przy granicy polsko-litewskiej. Prowadzi on przeładunki produktów Orlen Lietuva, które przeznaczone są m.in. na rynek polski.

Jak poinformował PKN Orlen, terminal w Mockavie, wybudowany w 2017 r., wraz z przyległymi gruntami zajmuje powierzchnię ok. 40 ha - łączna pojemność zbiornikowa tego obiektu to 19 tys. metrów sześc., natomiast zdolności przeładunkowe szacowane są na 1,2 mln ton paliw płynnych rocznie.

"Orlen Lietuva, spółka z Grupy Orlen, nabyła 100 proc. udziałów w litewskiej spółce Mockavos Terminalas, przejmując tym samym kontrolę nad jedynym kolejowym terminalem przeładunkowym przy granicy polsko-litewskiej" - przekazał w środę PKN Orlen. Wyjaśnił przy tym, że przejęty terminal jest wykorzystywany do przeładunków produktów ropopochodnych wytwarzanych w rafinerii Orlen Lietuva w Możejkach i przeznaczonych na rynek polski oraz ukraiński. W przygotowaniu transakcji Orlen Lietuva korzystała z usług doradczych PwC i PwC Legal.

"Naszym priorytetem, zgodnie ze strategią Orlen2030, jest dynamiczny rozwój aktywów na Litwie i wzmacnianie pozycji rynkowej Orlen Lietuva. To strategiczna spółka, która zarządza jedyną rafinerią w regionie bałtyckim, co ma kluczowe znaczenie dla jego bezpieczeństwa energetycznego" - podkreślił prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, cytowany w komunikacie tej spółki.

Szef koncernu ocenił jednocześnie, że "przejęcie kolejowego terminala przeładunkowego w Mockavie, przy granicy z Polską, nie tylko zwiększy to bezpieczeństwo, ale usprawni także logistykę i będzie stanowiło gwarancję stabilnych dostaw paliw do Polski i na Ukrainę". "Skorzysta na tym koncern oraz gospodarki wszystkich tych państw" – zaznaczył Obajtek.

PKN Orlen zwrócił uwagę, że jego litewska spółka - Orlen Lietuva "to jeden z filarów Grupy Kapitałowej Orlen, generujący znaczące korzyści finansowe". Jak podano w informacji, w pierwszym kwartale tego roku Orlen Lietuva osiągnęła przychody na poziomie 752,7 mln dol., zyski wyniosły 23,6 mln dol. netto, a EBITDA LIFO 17,9 mln dol. "Dobre wyniki finansowe spółki to efekt m.in. realizacji innowacyjnych projektów i wdrożonych działań optymalizacyjnych w rafinerii Możejki" - wskazał koncern.

Prezes Orlen Lietuva Michał Rudnicki wyjaśnił, że spółka ta korzystała dotychczas z terminala w Mockavie w oparciu o umowę o współpracy z zarządzającym nim podmiotem. "Przejęcie terminala oznacza dla nas konkretne oszczędności i wzrost niezależności, a w dalszej perspektywie także możliwość realizacji kolejnych ambitnych planów rozwojowych na terenie, na którym znajduje się terminal" – stwierdził Rudnicki. Według niego, przejęcie terminala to strategiczny projekt dla przyszłości Orlen Lietuva.

PKN Orlen podał, że rafineria Orlen Lietuva pod względem wielkości przerobu ropy naftowej, który obecnie wynosi ok. 10 mln ton rocznie, jest drugą w Grupie Kapitałowej Orlen, a także jedyną w krajach bałtyckich - cały kompleks instalacji zajmuje tam powierzchnię ponad 1 tys. ha. "Rafineria od początku istnienia przerobiła łącznie blisko 330 mln ton ropy" - wyliczył koncern. Dodał przy tym, że produkty naftowe z Orlen Lietuva w Możejkach dostarczane są nie tylko na rynek litewski, ale także m.in. na Łotwę, Estonię i do Polski.

"Zakład w Możejkach ma duże znaczenie dla polskiej oraz litewskiej gospodarki. To największa w kraju firma, zatrudniająca ok. 1,5 tys. pracowników, z których ponad 90 proc. to mieszkańcy Możejek i okolicznych miejscowości. To także jeden z największych na Litwie eksporterów i podatników, który odpowiada za 15 proc. wpływów do krajowego budżetu" - podkreślił PKN Orlen.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Niuniu
czwartek, 17 czerwca 2021, 17:10

Przerób 10 mln ton ropy i zarobek na tym na czysto 23,6 mln dolarów, z zatrudnieniem 1500 osób na samej Litwie. Do tego kupiliśmy tą rafinerję a nastę pnie w nią od lat inwestujemy. Łącznie kilka miliardów euro.I to jest jakiś sukces finansowy? Najgorsze obligacje skarbowe w które by zainwestowano tą kasę przyniosły by kilkukrotnie większy zysk. A bezpieczeństwem energetycznym krajów bałtyckich powinny w pierwszej kolejności martwić się te kraje a dopiero później Polska. Tak jak Baiden powiedział w Genewie - najważniejszy jest interes USA tak My powinniśmy powtarzać - najważniejszy jest interes Polski. A tu proszę polski Orlen martwi się zapewnieniem 15% wpływów do Litewskiego budżetu. jednym słowem słynny cytat nadal żywy: "Litwo Ojczyzno moja.."

Tweets Energetyka24