Nord Stream 2 idzie na dno. Ważna firma porzuca projekt z powodu nowych sankcji USA

2 stycznia 2021, 19:30
strings-pulled-ashore-with-onshore-anchored-winch_2928_20100804
Fot. www.nord-stream.com

Firma Det Norske Veritas (DNV GL) odmówiła certyfikacji gazociągu Nord Stream 2 po jego ukończeniu. Decyzja jest bezpośrednio związana z rozszerzeniem amerykańskich sankcji, zapisanych w budżecie obronnym na rok 2021.

„DNV GL zaprzestanie wszelkich działań związanych z inspekcjami rurociągu Nord Stream 2 - zgodnie z sankcjami i tak długo, jak będą one obowiązywać” - głosi oświadczenie. Firma dodaje, że trwa proces stopniowego wycofywania wsparcia dla projektu. W tym miejscu warto nadmienić, że jest to potwierdzenie informacji, które krążyły w mediach już od października / listopada. Duńczycy poinformowali wówczas, że inwestor może wejść we współpracę z innym podmiotem, który dostarczy stosowny dokument.

Certyfikat zgodności realizowanej budowy z projektem i obowiązującymi przepisami jest niezbędny m.in. aby rozpocząć mogła się budowa gazociągu na duńskiej części Morza Bałtyckiego oraz dla jego późniejszej eksploatacji. Regularne inspekcje mają na celu zminimalizowanie ewentualnych zagrożeń dla ludzkiego życia, mienia oraz środowiska.

Reklama
Reklama

W ostatnim tygodniu grudnia 2020 r. Duńska Agencja Morska wydała zawiadomienie, z którego wynikało, że 15 stycznia rozpocznie się układanie Nord Stream 2 na wodach terytorialnych Królestwa.

Prace mają być wykonywane przez statek Fortuna, który będzie wspomagany m.in. przez jednostki Baltic Explorer oraz Murman. W świetle decyzji Norwegów wspomniany termin stanął pod poważnym znakiem zapytania. 

Rozszerzone sankcje USA zabraniają świadczenia wobec projektu usług w zakresie m.in. certyfikacji rurociągu. Zaangażowane podmioty mają 30 dni na zastosowanie się do obostrzeń lub będą musiały zmierzyć się z ich konsekwencjami.

KomentarzeLiczba komentarzy: 95
klawiatura
niedziela, 3 stycznia 2021, 19:47

który to juz raz ?

niedziela, 3 stycznia 2021, 23:12

ten sam caly czas.

Raf
niedziela, 3 stycznia 2021, 17:15

chyba raczej "idzie" po dnie Morza Bałtyckiego

HeHe
niedziela, 3 stycznia 2021, 23:13

Raczej leży na tym dnie. A Akademik Czerski nie umie go znaleźć.

Maru
niedziela, 3 stycznia 2021, 15:22

Czy ktoś orientuje się, jak opóźnienia wpływają na rentowność gazociągu, kiedy się spłaci?

Oberschlesien
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 15:07

Co Cię to obchodzi kiedy się splaci .....Z własnej kieszeni się nie dołożyłeś.... jak już gaz pójdzie to się splaci A Polska będzie słono płacić jankesom A Niemcy się będą śmiali z takich głupoli jak Polska. Już Niemcy wiedzą co robią- Brawo Niemcy Brawo Rosja!

GB
czwartek, 7 stycznia 2021, 15:51

Wiadomo że Rosja i firmy zachodnie już utopiły ponad 10 mld Euro na niedokończonym gazociągu... Także brawooooo....

GB
wtorek, 5 stycznia 2021, 19:53

Tylko widzisz jest wesoło bo Rosja i firmy zachodnie umoczyly 10 mld Euro na budowie NS2 i nie widać możliwości żeby kasę odzyskały. A jest jeszcze zabawniejsze bo polski UOKiK nałożył olbrzymią karę na Gazprom i ma szansę wygrać w sądach europejskich...

czytelnik D24
wtorek, 5 stycznia 2021, 16:42

Jasne że nie dołożyliśmy z własnej kieszeni. Dołożyć będzie musiał końcowy odbiorca gazu raz że płacąc Niemcom za pośrednictwo a dwa płacąc ukryte w cenie gazu koszty budowy NS2 które rosną i rosną w nieskończoność z powodu opóźnień i wszelkiego ryzyka jakie niosą sankcje. Mając to na uwadze będzie to chyba najdroższy gaz na świecie za który zapłaci tylko ktoś z portfelem arabskiego szejka o ile będzie wystarczająco pijany lub ktoś kto nie będzie miał wyjścia bo nie zdywersyfikował dostaw i jest zmonopolizowany przez Rosjan.

wtorek, 5 stycznia 2021, 14:55

Co Cię obchodzi ile Polska będzie płacić jankesom? Zabieraj się do układania rury :)

mc.
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 11:33

Pierwotnie zakładano że gazociąg zwróci się po 25 latach, ale jednocześnie założono minimalny poziom cen gazu i stosowne wykorzystanie jego przepustowości. Na dzień dzisiejszy ta "Inwestycja" istnieje tylko dlatego że nikt nie chce wykazać strat - czyli ogłosić że się wycofuje i wpisać wydane pieniądze w straty, bo Gazprom ("pożyczkobiorca") w przypadku niespłacania kredytu miał oddać udziały w gazociągu. To ostatnie jest niezgodne z prawem europejskim i został formalnie wniesiony wniosek ze strony polskiej o nieważność takiej umowy.

Komentator
wtorek, 5 stycznia 2021, 08:40

Pierwotnie zakładano że koszt budowy ma wynieść 10 mld dolarów, a dzięki niemu, można będzie zaoszczędzić trzy miliardy dolarów z tytułu opłat tranzytowych. Jakie 25 lat???

Urko
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 03:19

W warunkach ocieplenia klimatu i pandemicznego wyhamowania gospodarki to te opóźnienia dużego znaczenia nie mają. Po prostu ten gaz nie jest potrzebny i inwestycja nie zwróci się nigdy. Co najwyżej tylko jeszcze bardziej zdołuje katastrofalne niskie zyski pozostałych eksporterów gazu...

niedziela, 3 stycznia 2021, 23:14

Jeszcze go nie do kończyli a tobie się spłata marzy?

leming
niedziela, 3 stycznia 2021, 13:26

Moim zdaniem jest to bardzo nierozsądne działanie bo zmusza rosjan do wdrażania własnych rozwiązań i powoduje ich rozwój.A tak słodko spali,bo przecież te i inne posunięcia można było przewidzieć.Ale rosjanie mają jeszcze 4 lata na rozwiązanie problemu i dokonają tego jak pokazuje przykład firmy Allseas, zejście tej firmy nie zablokowało możliwości układania rur na dnie.Rosjanie rozwijają swoje możliwości w tym zakresie.

niedziela, 3 stycznia 2021, 23:14

A te "możliwości" nie widac nie wystarczają.

GB
niedziela, 3 stycznia 2021, 21:39

A to niech sobie zakładają firmy jakie chcą. W ogóle śmieszne jest to że Rosja buduje już co najmniej trzeci gazociąg podwodny w ostatnich latach, a nie ma firm zdolnych do budowy i certyfikacji.

Davien
niedziela, 3 stycznia 2021, 21:25

Tyle ze Rosjanie nie mogą certyfikować NS-2 na wodach duńskich, finito:)

złośliwy
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 11:54

Czyli na razie gaz będzie nadal płynął przez rodzinny step.

Lech
niedziela, 3 stycznia 2021, 01:00

Wiadomo, że to nie powstrzyma całkowicie budowy lecz ją ponownie opóźni. Ukraina dostała więcej czasu.

Tweets Energetyka24