Niemiecki rząd bronił Nord Stream 2 niesprawdzonymi danymi od Rosjan [KOMENTARZ]

5 października 2020, 11:06
berlin-1836822_1920
Fot. Pixabay

Jak podają niemieckie media, rząd w Berlinie, uzasadniając budowę gazociągu Nord Stream 2, posługiwał się danymi dostarczanymi przez Rosjan nawet ich nie sprawdzając.  

Niemiecki Tagesspiegel ujawnił informacje, z których wynika, że ministerstwo gospodarki RFN oparło swoje ekonomiczne argumenty przemawiające za budową gazociągu Nord Stream 2 na danych dostarczanych przez rosyjską spółkę zajmującą się budową tego gazociągu.

Taki wniosek płynie z korespondencji ministerstwa gospodarki z deputowanym do Bundestagu z ramienia Zielonych Oliverem Krischerem. Polityk chciał ustalić, czy Niemcy byłyby w stanie zaspokoić swoje zapotrzebowanie na gaz bez budowy Nord Stream 2.

W odpowiedzi na pytania Krischera niemieckie ministerstwo gospodarki stwierdziło, że plany dotyczące budowy gazociągu Nord Stream 2 opierają się na przygotowanym przez Nord Stream 2 AG w 2016 roku scenariuszu przewidującym wzrost europejskiego zapotrzebowania na gaz o 100 mld metrów sześciennych rocznie.

Nord Stream 2 AG to spółka będąca własnością Gazpromu, która zajmuje się budową gazociągu Nord Stream 2.

Z ustaleń Tagesspiegel wynika, że niemiecki rząd po prostu wziął dane dostarczone przez Rosjan za dobrą monetę nawet ich nie sprawdzając. Ministerstwo tłumaczyło się, że scenariusz przygotowany przez Nord Stream 2 miał być oparty o dane Unii Europejskiej i Międzynarodowej Agencji Energii.

Innymi słowy mówiąc: rząd w Berlinie oparł swoją narrację o potrzebie budowy Nord Stream 2 o dane dostarczane przez stronę będącą beneficjentem powstania tego gazociągu. Według informacji Tagesspiegel, niemieckie władze federalne nie zadały sobie trudu sprawdzenia tych wyliczeń.

„W niemieckiej debacie publicznej potrzeba budowy Nord Stream 2 jest często uzasadniana przyszłym zapotrzebowaniem na gaz w Niemczech i Europie. Do tej kwestii odnosił się m.in. niemiecki minister gospodarki i energii. Tymczasem, z doniesień Tagesspiegel wynika, że przedstawiciele tego ministerstwa, szacując przyszły popyt w Europie i jego wzrost o 100 mld m3, powołują się na dane Nord Stream 2 AG (w całości własności rosyjskiego Gazpromu)” – mówi Agata Łoskot-Strachota z Ośrodka Studiów Wschodnich.

„Wydaje się to dość nieprawdopodobne i jeśli faktycznie byłoby to jedyne, czy też podstawowe źródło, z którego korzysta niemiecki rząd analizując projekt NS2 mocno zastanawiające. Szczególnie, że istnieją analizy niemieckich think tanków (np. DIW) czy też najnowsze prognozy Komisji Europejskiej sugerujących niższy popyt na gaz w UE związany z celami polityki klimatycznej, w tym ostatnio zaprezentowanymi zwiększonymi ambicjami w tym zakresie” – dodaje.

„Powtórzę, że brak własnych analiz dotyczących przyszłego popytu na gaz, takich zlecanych przez rząd niemiecki wydaje mi się mocno nieprawdopodobny, a cytowanie danych Nord Stream 2 AG stawia konkretnych urzędników w niezbyt dobrym świetle” – podkreśla Łoskot-Strachota.

Jak stwierdza Tagesspiegel, niemiecki rząd dotychczas nie wykonał żadnych porównań poszczególnych analiz dotyczących zwiększania zapotrzebowania na gaz w Europie.

Nord Stream 2 to projekt podbałtyckiego gazociągu, który posiadać ma roczną przepustowość na poziomie 55 miliardów metrów sześciennych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 59
Protadek
sobota, 10 października 2020, 01:27

Po co to było Niemcom ? Klęska wizerunkowa , największa porażka od II wojny światowej. Baśnie Andersena , zawsze z tragicznym zakończeniem - Angela , dziewczynka z zapałkami.

GB
środa, 7 października 2020, 01:06

Znów są jaja... Rosjanie ogłosili że statek Akademik Czerski ma przejść z niemieckiego portu Mukren do rosyjskiego Kaliningradu, aby tam przetestować nową technologie do układania rur. I on rzeczywiście idzie na wschód. Tyle tylko że na dziś na godzinę 23 czasu polskiego on po przejściu wzdłuż polskiego wybrzeża łącznie z Helem nie skręcił na Kaliningrad, tylko wyraźnie kieruje się na Zatokę Fińską. Czyżby rezygnacja z dokończenia budowy NS2??? Przynajmniej w tym roku? Albo może w końcu Niemcy powiedzieli że ma się wynosić.

HeHe
środa, 7 października 2020, 19:20

Próżne nadzieje, daremny trud. Nikt nie zrezygnuje z zakończenia NS2 oraz wbrew marzeniom twoim i innych kibiców ukraińskich interesów " Niemcy NIE powiedzieli i NIE powiedzą, że "Akademik Czerski" ma się wynosić". Tak jak zawsze twierdziłem - NS2 zostanie ukończony i będzie pompował gaz od ruskich - trochę wcześniej albo trochę później :)

czwartek, 8 października 2020, 01:38

jak narazie jest później :)

GB
środa, 7 października 2020, 21:57

Już wiadomo że wbrew zapowiedziom Putina nie zostanie ukończony w Iikwartał 2021 roku. I tak naprawdę nie wiadomo kiedy i czy w ogóle zostanie ukończony zakładając oczywiście że Amerykanie nie zrezygnują z sankcji. Na dziś NS2 nie ma ubezpieczenia, nie przedstawili też harmonogramu budowy Dunczykom, nie ma też firmy, która by certyfikowała gazociąg. Ja co chwilę słyszę od Rosji że gazociąg zostanie ukończony tymczasem na budowie od prawie roku (w grudniu minie rok) kompletnie się nic nie dzieje. Nawet dzierżawca barki Fortuna wycofał się z budowy.

HeHe
czwartek, 8 października 2020, 16:24

Pozwolenie na budowę NS2 zostało przez Danię wydane już dość dawno a 1 października br. czyli tydzień temu Duńska Agencja Energii udzieliła spółce Nord Stream 2 AG zezwolenia na eksploatację przebiegającego przez duńskie wody odcinka gazociągu Nord Stream 2 przez co gazociąg ten otrzymał komplet wszystkich potrzebnych, pozwoleń. Przy okazji - dziwne, że informacja ta, o której pisały i mówiły media, nie pojawiła się na niniejszym portalu z rekomendacją PILNE lub nawet bez niej.

GB
czwartek, 8 października 2020, 23:55

Masz błędne dane. Duńska Agencja Energii powtórzyła zezwolenie na eksploatację gazociągu po jego zbudowaniu i otrzymaniu niezbędnych certyfikatów. To wszystko było wydane już rok wcześniej przy wydaniu pozwolenia na budowę. Ale żeby zbudować gazociąg 1. NS2 musi mieć ważne ubezpieczenie, 2. technologię do budowy, a tego póki co nie ma. A jak mu się w jakiś sposób uda zdobyć ważne ubezpieczenie i dokończy budowę to musi znaleźć 3. doświadczoną firmę, która mu certyfikuje gazociąg. Firmy ubezpieczeniowe wycofały się z projektu. Byle jakiej firmy ubezpieczeniowej Dania nie zaakceptuje. Nie wiadomo czy Akademik Czerski zmodernizowal się aby budować gazociąg o odpowiedniej średnicy. Co do firmy certyfikujacej to ona podlega takim samym sankcjom jak firmy ubezpieczeniowe więc nie wiadomo czy się jakaś podejmie certyfikacji. Dlatego ta decyzja Dunskiej Agencji Energii w żaden sposób nie zmienia sytuacji NS2 i budowy gazociągu.

HeHe
piątek, 9 października 2020, 13:09

Nic ni zostało POWTÓRZONE przez Duńską Agencję Energii. Poprzednio zostało przez nią wydane pozwolenie na BUDOWĘ gazociągu na duńskich wodach a 1 października zostało przez nią wydane pozwolenie na EKSPLOATACJĘ odcinka tego gazociągu przebiegającego przez duńskie wody i ta decyzja zakończyła zbieranie wszystkich, potrzebnych pozwoleń przez NS2 na BUDOWĘ i EKSPLOATACJĘ i dlatego w zasadniczy sposób zmieniła sytuację tego gazociągu.

GB
piątek, 9 października 2020, 13:56

Nie dotarło widzę. Pozwolenie zostało wydane na Eksploatację po spełnieniu warunków. A warunki są następujące - ubezpieczenie budowy, zakończenie budowy i certyfikacja budowy. Bez tego gazociąg NS2 NIE BĘDZIE EKSPLOATOWANY. TO JEST ZEZWOLENIE WARUNKOWE.

HeHe
sobota, 10 października 2020, 02:57

Widzę czarowanie rzeczywistości. Pozwolenie jest  WARUNKOWE a warunkiem jest  udany test co najmniej jednej z nitek gazociągu pod kątem jej BEZPIECZEŃSTWA. To właśnie jest warunek o którym mowa w warunkowej zgodzie na EKSPLOATACJĘ NS2.

GB
niedziela, 11 października 2020, 18:11

No widzisz. Wreszcie doczytałeś. Żeby w ogóle był ten test to trzeba ukończyć budowę, a nie ma ubezpieczenia. Póki co nie wiadomo czy Akademik Czerski jest w stanie skończyć fizycznie budowę bo on miał technologię układania rur o mniejszej średnicy niż wymaga NS2. No i wreszcie udany test ma przeprowadzić doświadczona firma certyfikujaca takie gazociągi, a jeśli taka się znajdzie to USA nałożą na nią sankcje. To że firmy boją się amerykańskich sankcji to pokazała szwajcarska firma i rosyjska firma (dzierżawca barki Fortuna).

Veritas
czwartek, 8 października 2020, 01:39

....Rosyjski - należy dodać :)

Marek1
środa, 7 października 2020, 11:58

Czerski NIE jest przystosowany do przemysłowego kładzenia rurociągów. Aby go przystosować konieczna byłaby instalacja na nim specjalistycznych urządzeń na których zakup jest embargo. W tym celu właśnie Czerski odbył podróż przez pół świata do Niemiec, by czekać na modernizację. Jak widać NIE doczekał się ...

GB
środa, 7 października 2020, 16:49

Ponoć w porcie Mukren, gdzie statek stał parę miesięcy zrobiono mu jakąś modernizację. Nie mam pojęcia czy to prawda.

HeHe
środa, 7 października 2020, 19:29

Chodziło o dodatkowe kotwice które oprócz dynamicznego pozycjonowania będą potrzebne przy układaniu rur na wodach niemieckich. Potrzebne rzeczy zostały dostarczone do Mukran w pierwszej połowie września przez statek "Iwan Sidorenko".

wtorek, 13 października 2020, 01:08

Przy dynamicznym pozycjonowaniu żadne kotwice nie są potrzebny. Ale ten statek nie posiada systemu DP

GB
czwartek, 8 października 2020, 23:56

Nie, chodziło o dostosowanie Akademika Czerskiego do kladzenia rur o średnicy zgodnej z wymaganiami NS2. I nadal nie wiadomo czy to pod tym względem zmodernizowano.

Autor
wtorek, 6 października 2020, 19:08

Niemcy jeszcze nic mądrego nie uczynili....

Marek1
środa, 7 października 2020, 11:59

Fakt, to że trzęsą całą UE i mają największą na kontynencie gospodarkę o tym właśnie świadczy ... ;))

Komentator
wtorek, 6 października 2020, 07:59

Są chyba gdzieś granice śmieszności. Niemcy nie wiedzieli ile gazu będą potrzebowali, nie wiedzieli ile gazu oczekują od nich kontrahenci, tylko Putin im to powiedział?

Marek1
środa, 7 października 2020, 12:02

Pieniądze, zwłaszcza te wielkie bynajmniej NIE są śmieszne. Wiesz JAKIMI kwotami korumpuje się politycznych i gospodarczych decydentów przy kontraktach idących w dziesiątki mld. E rocznie ??

Komentator
środa, 7 października 2020, 14:23

Komentuję kolego artykuł w którym nie ma słowa o korupcji, natomiast jest o rażącej niekompetencji niemieckich władz. Pracowałeś kiedyś w niemieckiej firmie? Ktoś kiedyś napisał że niemieckie zarządzanie to pedanteria na pograniczu absurdu. Nie ma po prostu możliwości by podjęli takie decyzje bez analiz. Jak sobie to wyobrażasz, przyszli do niemieckich decydentów wysłannicy Putina i zakomunikowali że za pięć, dziesięć, piętnaście lat będziecie potrzebować tyle i tyle gazu, a Niemcy nawet tego nie sprawdzili? W niemieckiej firmie nie wydasz tysiąca euro bez uzasadnienia, kilkadziesiąt tysięcy to analizy, udowadnianie przełożonym że zakup jest niezbędny, słowem drogą przez mękę. Tutaj mówimy o miliardach.

Davien
czwartek, 8 października 2020, 18:19

Czego Komentator nie zrozumiałeś ze zdania:"W odpowiedzi na pytania Krischera niemieckie ministerstwo gospodarki stwierdziło, że plany dotyczące budowy gazociągu Nord Stream 2 opierają się na przygotowanym przez Nord Stream 2 AG"

Komentator
piątek, 9 października 2020, 09:04

Davienku, a kto miał przygotować plany budowy gazociągu? Związek filatelistów? Naprawdę nie rozumiesz jaką jest różnica pomiędzy planami budowy a tym , czy dana inwestycja jest w ogóle potrzebna? Kto podejmuje decyzję o budowie domu? Ty, czy architekt?

HeHe
piątek, 9 października 2020, 00:43

Najwyraźniej to ty Davienku nie zrozumiałeś, że cały powyższy artykuł jest oparty na domysłach dziennikarza Tagesspiegel a konkretnie na "wniosku który płynie z korespondencji ministerstwa gospodarki" i że zasadniczą część powyższego tekstu zajmują rozbudowane do granic możliwości dywagacje pani z naszego Ośrodka Studiów Wschodnich, znanego z "obiektywności" wygłaszanych poglądów :)

HeHe
środa, 7 października 2020, 19:53

OCZYWIŚCIE. Wypisywane brednie o korupcji lub jeszcze większe bezsensy o "szantażowaniu Merkel przez Putina" są powodowane naszą, typowo polską zawiścią wobec niemiecko-rosyjskich projektów gospodarczych i doskonałych interesów które na wzajemnej współpracy robią obie strony. A wystarczyło postąpić tak jak przed uruchomieniem NS1 proponowali nam Niemcy i ruscy czyli podłączyć się naszym konektorem i mieć rosyjski gaz w cenie jaką mają Niemcy i z "niemiecką" pewnością dostaw.

mc.
poniedziałek, 5 października 2020, 23:27

Użyli danych które im pasowały. To nie jest kwestia "zaspokajania potrzeb", tylko dużych pieniędzy które można na tym zarobić. To także "stanowiska w spółkach".

Tweets Energetyka24