Niemcy łamią sankcje nałożone na Rosję po aneksji Krymu

14 lipca 2015, 11:39
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Gazeta ,,Wiedomosti” donosi, że niemiecki koncern Siemens zamierza dostarczyć Rosji nowoczesne turbiny gazowe, które zostaną wykorzystane do walki z niedoborami energii na okupowanym terytorium Krymu. Jeżeli doniesienia się potwierdzą, będzie to oznaczało naruszenie przez Niemców zachodnich sankcji nałożonych na Moskwę po nielegalnej aneksji półwyspu.

Według ,,Wiedomosti”, niemiecki gigant Siemens podpisał z Rosjanami umowę na dostawę turbin dla zasilanych gazem elektrowni w Sewastopolu i Symferopolu. Kontrakt miał zostać sformułowany w taki sposób, żeby umożliwić ominięcie zachodnich sankcji, które znacząco ograniczają kontakty podmiotów gospodarczych UE z Półwyspem Krymskim – zakazy obejmują m.in. eksport technologii oraz świadczenie usług w zakresie infrastruktury energetycznej. Aby uniknąć konsekwencji za ich naruszenie turbiny zostaną wysłane do rosyjskiego miasta Taman w regionie Krasnodarskim – 20 km w linii prostej od Krymu. Będzie to jednak tylko formalność i przystanek na drodze do właściwego miejsca przeznaczenia.

Rzeczniczka Siemensa komentując powyższe doniesienia powiedziała, że firma prowadzi interesy ,,(…) w ramach obowiązujących norm politycznych i prawnych." Dodała, że ,,Spółka szanuje decyzje podjęte w sprawie sankcji i oczywiście przestrzega stosownych przepisów" – pomimo tego nie może jednak ujawnić szczegółów konkretnych zamówień.

Wysłanie na Krym sprzętu wyprodukowanego przez Niemców, stanowiłoby rażące naruszenie zachodnich sankcji – szkodliwe zarówno z punktu widzenia RFN, jak i samej firmy, która go dokonuje. Warto pamiętać, że zazwyczaj umowy tego typu są skonstruowane w sposób, który zabrania samowolnej zmiany lokalizacji urządzeń, w związku z czym Siemens posiada środki nacisku, żeby zapobiec naruszeniu międzynarodowych obostrzeń. Nie skorzystanie z tych możliwości, będzie jasno wskazywało na intencje firmy oraz długofalowo może wiązać się z utrudnieniem działalności niemieckiego giganta w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, które obawiają się rosyjskiego neoimperializmu. Bez wątpienia taki scenariusz utwierdzi również Władimira Putina w przekonaniu, że ,,Zachód” jest zbyt słaby i podzielony, aby uszczelnić sankcje i egzekwować zapisy prawa międzynarodowego.

Zapewnienie Krymowi niezależności energetycznej stanowi bardzo duże wyzwanie dla Federacji Rosyjskiej. Obecnie, w godzinach szczytu, półwysep otrzymuje 70 – 90 procent zużywanego prądu z terytorium Ukrainy. W obliczu trwającej regularnej wojny w Donbasie oraz dążenia Kijowa do ograniczania współpracy z Moskwą, jest to sytuacja nader niekomfortowa. Dlatego właśnie Rosjanie zamierzają zainwestować w infrastrukturę energetyczną anektowanego terytorium około 1,2 miliarda euro.

Jakub Kajmowicz

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Sebastian
wtorek, 14 lipca 2015, 15:23

Dlatego od lat powtarzam (czasami na jakimś forum w necie), że jedyna nadzieja w naszej sytuacji to USA, szkoda, że są tak daleko. Poza USA może bratanie się ze Szwecją (całą Skandynawią), ale to inna skala. Może też UK, ale oni raczej nie są dość konkretni w rozmowach z Rosją i za to aż tak ich nie lubię (ale nie mówię, że są jacyś źli jako potencjalny sojusznik, są tacy średni). Szkoda, że nie da się Polski wyciąć z kontynentu i przeholować przez ocean do Stanów Zjednoczonych ;) A powstałą lukę zapełnić przez zbliżenie Europy Zachodniej do Rosji, he he :) Amerykanie nie są święci, ale to z nimi najlepiej się dogadywać. A wizy zniosą, jak rosyjska agentura nie będzie w Polsce taka powszechna i jak nasza gospodarka się bardziej rozwinie. Sam nie wiem, czy na miejscu USA nie trzymałbym póki co wiz wobec Polaków - nie dziwię się im zbytnio. Naszym celem musi być przesunięcie wszystkich wojsk USA z Niemiec do Polski. Ciekawe, czy USA płaci coś rocznie Niemcom za wynajem ziemi do tego celu i czy nie dałoby się z Amerykanami jakoś tutaj dogadać. Ciekawe, czy polscy politycy o tym myślą i idąc dalej, czy coś w tym kierunku robią. Ew. pytaniem pozostaje logistyka dla amerykańskich baz w Polsce, ale wierzę, że dalibyśmy radę. Za umowy z Amerykanami, że będą przesuwać swoje wojska do nas (i oczywiście realizację tych obietnic) kupowałbym cały sprzęt wojskowy u nich (zakupy uzbrojenia powinny być polityczne - do pewnych granic rzecz jasna, trzeba kupować sprzęt dobrej jakości za dobrą cenę, ale upolitycznienie takich zakupów jest bardzo wskazane). Jak tak popatrzę na historię i obecne rozgrywki, to mam już dość wystawiania Polski i Polaków przez kochanych sąsiadów. Co do USA - wiem, że Roosevelt też był w Jałcie, ale nie był tam sam i nie mógł całej swojej woli narzucić innym (bez dalszej wojny). Z resztą teraz pozycja USA jest mocniejsza, niż wtedy i wiele spraw dało by się załatwić lepiej. Jesteśmy słabawym państwem (bo źle zarządzanym, a że mieliśmy dużo wojen, to też startowaliśmy zawsze z jakimś upośledzeniem) i potrzebujemy potężnego sojusznika z racji bliskości Rosji. Co dla mnie oczywiste - sojusz ten ma być za cenę wręcz wykonywania polityki sugerowanej / wyznaczanej przez tego potężnego sojusznika (oczywiście do pewnego stopnia, w ramach rozsądku, moralności etc.). Dobrze, że NSA podsłuchuje Niemcy - żeby im coś złego do głowy nie przyszło, jak w 1939 r. Chociaż zgadzam się, że obecne Niemcy są jednak mocno inne, niż przy wybuch 2 wojny - ale kto wie... Jak będziemy silni, to nikt nas nie ruszy, a ja już mam dość niszczenia Polski w czasie wojen. Sam nie żyłem świadomie (byłem dzieckiem) w czasach komunizmu, ale po opowieściach dziadków i rodziców tego czegoś też już nie chcę. Nasza siła to powinna być przede wszystkim gospodarka, gospodarka i jeszcze raz gospodarka (jak mawia pan Janusz Palikot, najinteligentniejsza osoba wśród czołowych polityków w Polsce), a do obrony tej gospodarki potężna armia, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo pokoju (brzydzę się wojną, bo jestem pacyfistą - ale musimy umieć się obronić). W tym miejscu można by podyskutować o naszym udziale (w miarę możliwości) w misjach zagranicznych sojusznika, ale to obszerny trochę oddzielny temat, a i tak się rozpisałem, bo mnie ta informacja o Siemensie poirytowała (inaczej miało być robione z Rosją). Ostatnia uwaga: zgadzam się z ew. głosami, że jak mamy takie potężne państwo jak USA, to tam też może coś pójść nie tak w rozwoju i to czysto teoretycznie może zagrozić przyzwoitym ludziom na tym świecie. Jednak po pierwsze nie wierzę, że w ich modelu rozwoju do jakiejś anomalii dojdzie, a po drugie są Chiny i one wystarczą jako przeciwwaga. Pokój z wami dobrzy ludzie! :)

59 latek
środa, 15 lipca 2015, 03:23

okupowanym terytorium Krymu ? - to Ukraina jest okupowana przez juntę poroszenki

zdzich
wtorek, 14 lipca 2015, 14:40

To stawia pod znakiem zapytania inne kontrakty tego nazistowskiego koncernu.

Kamil
wtorek, 14 lipca 2015, 14:11

Niemcy to złodzieje w białych rękawiczkach

Tweets Energetyka24