Naimski: Spodziewam się „czarnej propagandy” ws. Baltic Pipe

24 listopada 2017, 12:32
Fot. naimski.pl

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski powiedział w rozmowie z Radiem Wnet, że amerykański gaz dostarczany do Polski będzie mógł konkurować na rynku europejskim z gazem rosyjskim przesyłanym rurociągami. Minister zdradził także, że spodziewa się „czarnej propogandy” w związku z realizacją strategicznego projektu Baltic Pipe mającego przesyłać gaz z szelfu norweskiego do Polski. Jego zdaniem jednak nie należy „zawracać sobie głowy głupstwami”.

We wtorek PGNiG ogłosiło, że spółka podpisała z brytyjską firmą Centrica średnioterminowy kontrakt na dostawy LNG z terminala Sabine Pass w Luizjanie. Kontrakt dotyczy lat 2018-2022 i zakłada dziewięć transportów gazu w tym czasie. 

Zobacz także: Gaz za Patrioty? PGNiG z pierwszą umową średnioterminową na amerykańskie LNG [KOMENTARZ]

Naimski w piątek na antenie radia Wnet był pytany m.in. o to, czy kontrakt między PGNiG a Amerykanami dotyczący dostawy LNG jest pod specjalnym nadzorem. 

"On jest pod specjalnym nadzorem opinii ekonomistów po obu stronach Atlantyku dlatego, że to jest pierwszy kontrakt średnioterminowy na dostawy skroplonego gazu ze Stanów Zjednoczonych do Europy. Ten kontrakt jest tak podpisany, z taką formułą cenową, że gaz amerykański będzie mógł konkurować na rynku europejskim zarówno z gazem, który jest dostarczany gazociągami, w szczególności z szelfu norweskiego. Nie mówiąc o konkurencji z Rosjanami, dlatego że Rosjanie mają cenę administracyjną i to nie jest rynkowa konkurencja" - odpowiedział Naimski. 

"Ale także będzie mógł konkurować z gazem skroplonym dostarczanym do Europy z innych części świata, na przykład z Kataru czy skądkolwiek. To otwiera drogę do następnych tego typu kontraktów i naprawdę stwarza taką sytuację, że nie tylko do Polski, ale do Europy te 180 mld m sześc. gazu z Ameryki - na co zgodzili się politycy amerykańscy - będzie mogło być dostarczane" - powiedział. 

Namiski wskazał, że liczba ta dotyczy zapowiedzi wydania koncesji eksportowych ze Stanów Zjednoczonych dla amerykańskich producentów. Jego zdaniem kontrakt PGNiG nie jest wielki, ale jest ważny głównie dlatego, że jego formuła cenowa powoduje, iż amerykański gaz staje się konkurencyjny na europejskim rynku. 

"To jest rzeczywiście realizacja tych zamierzeń, o których była mowa podczas wizyty prezydenta Trumpa (prezydenta USA Donalda Trumpa - PAP) w Warszawie, na poziomie politycznym, najwyższym. To jest element współpracy pomiędzy Polską i Stanami Zjednoczonymi, choć oczywiście realizują to firmy komercyjne" - ocenił. 

Zobacz także: Ekspert rynku LNG: Kontrakt z USA realnie dywersyfikuje dostawy gazu do Polski [ROZMOWA]

Pytany, czy są planowane infrastrukturalne połączenia między Świnoujściem a innymi państwami Grupy Wyszehradzkiej, powiedział: "tak, jest taki plan, który jest realizowany w tej chwili. To plan magistrali Północ-Południe (...). Gaz dla tej magistrali będzie z Gazoportu w Świnoujściu i z Baltic Pipe, czyli z norweskiego szelfu przez Danię, to co budujemy. A na południu to są interkonektory, które połączą polski system ze Słowacją, z Czechami (...). Te połączenia transgraniczne będą gotowe w tym samym czasie, kiedy będzie Baltic Pipe i kiedy będzie rozbudowany terminal w Świnoujściu" - poinformował.

Dodał, że prace te są na etapie planów; zastrzegł, że tego typu inwestycje mają długi czas realizacji. "To już się dzieje, ten harmonogram jest realizowany" - zaznaczył. 

Minister poinformował, że realizowany jest także harmonogram budowy Batlic Pipe. "Jesteśmy w trakcie realizacji inwestycji. Musimy się spieszyć bardzo. Wczoraj odbyło się pierwsze posiedzenie międzyresortowego zespołu rządowego ds. budowy Baltic Pipe. Potrzebujemy horyzontalnej koordynacji w ramach administracji rządowej, żeby te wszystkie żmudne procedury zmierzające do pozwoleń środowiskowych, technicznych, na budowę, żeby to wszystko odbyło się jak najszybciej i tak to się dzieje" - powiedział. 

Naimski spodziewa się nasilenia "czarnej propagandy" wymierzanej w - jego zdaniem - strategiczny dla Polski projekt. "Nie będziemy się tym przejmowali; apeluję, żeby nie zawracać sobie głowy tego typu głupstwami" - powiedział. Zapewnił, że można być spokojnym o finansowanie tego projektu. "Realizowana jest ta inwestycja przez Gaz-System. Gaz-System ma zapewnione finansowanie" - podkreślił.

Zobacz także: Reakcje rosyjskiej branży energetycznej na dostawy amerykańskiego LNG do Polski [KOMENTARZ]

Pytany był również o publikację raportu NIK na temat kontraktu gazowego podpisanego przez Waldemara Pawlaka. "Raport NIK i nie tylko, także dużo więcej innych dokumentów, które w tej chwili przeglądamy, pokazują, jak doszło do tego skandalicznego dokumentu, który został podpisany w końcu w 2010 r. przez Waldemara Pawlaka. Raport NIK będzie odtajniony, jesteśmy na ostatniej drodze ku temu. Źródłowe dokumenty do tego raportu muszą mieć zdjęte klauzule niejawności. To jest procedura dość żmudna, ale niedługo będzie koniec" - poinformował. 

Od września br. warszawska prokuratura prowadzi śledztwo ws. przekroczenia uprawnień i niedopełniania obowiązków służbowych w 2010 r. w związku z negocjowaniem i podpisaniem niekorzystnej dla Polski oraz sprzecznej z prawem UE umowy na dostawy do Polski rosyjskiego gazu.

Kontrakt jamalski to długoterminowa umowa między PGNiG a Gazpromem na dostawy gazu do Polski z września 1996 r. i obowiązująca do 2022 r. Dotyczy ok. 10 mld m sześc. gazu transportowanego rocznie przez gazociąg Jamał-Europa. Polski odcinek rurociągu liczy ok. 683 km.

Zapisy kontraktu były renegocjowane w 2010 r. Ówcześni wicepremierzy Polski i Rosji: Waldemar Pawlak oraz Igor Sieczin podpisali jesienią 2010 roku międzyrządowe porozumienie w sprawie zwiększenia dostaw gazu do Polski, a PGNiG i Gazprom podpisały aneks do kontraktu jamalskiego. Porozumienie dotyczyło zwiększenia dostaw rosyjskiego gazu do Polski o ok. 2 mld m sześc. rocznie. Zgodnie z umową, tranzyt gazu został przewidziany do 2019 r., a dostawy do 2022 r. 

Zobacz także: Wiceprezes Cheniere Energy dla Energetyka24: Bardzo dobra współpraca z Polską

kn/PAP

 

 

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Bartek
sobota, 25 listopada 2017, 07:10

Ale tez nie moze byc tak zeby nie mozna było wyrazic wątpliwości bo zaraz wpadnie sie do koszyka "ruskie trole". Oczywiscie że z pktu bezpieczenstwa panstwa BP jest potrzebny i robią dobrą robotę ale osobiscie nie wierzę że to zapewni nam tanszy gaz. Wszystkie koszty GS przeniesie w taryfie ostatecznie na odbiorcow. Tak wiec pytanie jest takie jak Naimski chce zabezpieczyc rynek polski przed naplywem gazu z Niemiec, ktory to gaz będzie z cala pewnoscia tańszy. KE juz zadba żeby wolny dostęp do rynku był nieograniczony. Fakt co by nie mowic to inwestycja juz będzie niezależnie od tego skad gaz w Polsce zostanie dostarczony pytanie tylko co sie stanie z takim PGNiG. Druga sprawa to Naimski pisze o promilowym kobtrakcie z USA na gaz ale zdaje sie nie czytalem o kontrakcie na dostawe gazy przez BP z formułą ktora pozwoli byc temu gazowi konkurencyjnym cenowo do gazu rosyjskiego. A znowu koncesje PGNiG w Norwegii to ułamek naszego zapotrzebowania na gaz. To nie są banalne sprawy. Przyklad to koszty produkcji w Polsce. Konkurencyjnosc kosztów powoduje że jak cos wzrosnie to cos musi spasc czyli jesli bedziemy mieli droga energię to przykladowo zarobki musza byc niskie a przecież rząd chce i dąży do ich podniesienia. Rzad wyda miliardy na ta inwestycje ale prócz zapewnień jednego czlowieka nie przedstawil żadnych wyliczen ekonomicznych a przepraszam z calym szacunkiem Naimski nie jest Piłsudskim żeby przyjmowac wszystko co powie za prawdę objawioną. Także te glupstwa o ktorych pisze to odbieram poki co za brak checi wyjasnienia a nie brak podstaw do wątpliwości.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24