Media: pomimo sankcji niemieckie filtry zamontowano w elektrowniach na Krymie

21 lipca 2021, 14:14
2784343277_611e85df3f_k
Fot. Leszek Kozlowski / Flickr
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Mimo sankcji UE niemieckie filtry zamontowano w dwóch elektrowniach na zaanektowanym przez Rosję Krymie - ustalili ukraińscy, litewscy i rosyjscy dziennikarze. Sprzęt trafił na półwysep za pośrednictwem przedsiębiorstwa zarejestrowanego na Litwie - dodają.

Jak czytamy na portalu ukraińskiej redakcji Radia Swoboda, która przedstawiła ustalenia dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego wraz z litewskim nadawcą LRT i rosyjskim projektem Scanner, na nagraniu z dwóch elektrowni na Krymie widać filtry produkcji niemieckiej Inge GmbH. 

Dane dotyczące importu i eksportu, do których dotarli dziennikarze, potwierdzają, że właśnie takie filtry rosyjska firma Woroneż Akwa, jeden z wykonawców budowy dwóch krymskich elektrowni, importowała z Litwy. Sprzedawcą ze strony litewskiej było przedsiębiorstwo Run Engineering zarejestrowane w Kownie, gdzie obowiązuje wolna strefa ekonomiczna. 

17 grudnia 2018 roku niemieckie membrany dotarły do rosyjskiego Woroneża. Tego samego dnia firmie Run Engineering cofnięto licencję na eksport towarów podwójnego przeznaczenia w związku z podejrzeniami litewskich organów ścigania o to, że wyposażenie może trafić na Krym. Run Engineering zaprzecza wysyłaniu membran na półwysep.

Reklama
Reklama

Właścicielem zarejestrowanej w Niemczech firmy Inge jest amerykańska korporacja DuPont. DuPont w odpowiedzi na pytanie Deutsche Welle podkreśliła, że podczas współpracy z Run Engineering firma Inge nigdy nie miała żadnych informacji w sprawie tego, że towar, który był dostarczany do tego klienta, będzie wykorzystywany nie we wskazanym przez niego miejscu przeznaczenia. 

Dziennikarze ustalili, że właścicielka firmy na Litwie, która pośredniczyła w dostawie sprzętu na Krym, jest powiązana biznesowo z rosyjskim koncernem Rosnieft i - przez szereg firm - z prorosyjskim ukraińskim politykiem Witkorem Medwedczukiem, na którego niedawno Kijów nałożył sankcje.

Elektrownie "Taurydzka" i "Bałakławska" na Krymie uroczyście otworzył w 2019 roku prezydent Rosji Władimir Putin. Decyzja o budowie obiektów zapadła, gdy Ukraina wstrzymała dostawy energii na zaanektowany w 2014 roku przez Rosję półwysep. 

W 2017 wokół krymskich elektrowni wybuchł skandal z powodu dostaw na Krym turbin gazowych niemieckiego koncernu Siemens. Według Siemensa zmodyfikowane turbiny zostały zainstalowane na Krymie, mimo że zakazują tego sankcje unijne nałożone na Rosję w odpowiedzi na aneksję półwyspu. Siemens bezskutecznie domagał się wywiezienia turbin z Krymu.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
pirr
środa, 21 lipca 2021, 22:34

Dlaczego Niemcy sa bogaci, bo sa madrzy, w przeciwienstwie do innych.

Lazania
czwartek, 22 lipca 2021, 20:52

Chciwość i bezwzględność.

mc.
czwartek, 22 lipca 2021, 12:55

"sa madrzy" - to nie mądrość to pycha. Ale pycha zawsze kroczy przed upadkiem.

Tweets Energetyka24