ME: Polska pionierem atomowym. "Stawiamy na reaktory wysokotemperaturowe"

28 lutego 2018, 15:30
nuclear-power-plant-1551268_1920
Fot. Pixabay

Dzisiaj w Sejmie odbyło się 5. Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki Jądrowej. W trakcie spotkania Józef Stanisław Sobolewski, dyrektor Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Energii, przedstawił raport dotyczący możliwości wdrożenia wysokotemperaturowych reaktorów jądrowych w Polsce.

Punktem wyjścia do rozpoczęcia prac nad projektem reaktorów HTGR była konieczność znalezienia niskoemisyjnego źródła energii dla sektora energochłonnego w Polsce (np. branży chemicznej), który najbardziej ucierpi w wyniku planowanego zaostrzenia limitów emisyjności UE ETS. Ministerstwo zidentyfikowało 13 zakładów przemysłowych w kraju, które skorzystałyby na energii uzyskanej z takiego reaktora. To prawie 12% wszystkich zakładów w Europie, które mogłyby być beneficjentami tego typu technologii.

Wg Ministerstwa Energii technologia HTGR wyróżnia się tym, że jest znacznie bezpieczniejsza od wszelkich alternatyw. Reaktor HTGR wytrzymuje do 1700 stopni Celsjusza. W przypadku awarii, reaktor wychładza się przez przewodnictwo i wypromieniowanie cieplne. Niemożliwe jest natomiast stopienie rdzenia (co było przyczyną awarii elektrowni w Fukushimie), dzięki czemu nie ma potrzeby budowy strefy bezpieczeństwa. Takie „inherentne bezpieczeństwo” pozwala na umiejscowienie elektrowni jądrowej w bezpośredniej bliskości instalacji przemysłowych.

Jednocześnie sama technologia HTGR jest już dojrzała – pierwsze elektrownie badawcze tego rodzaju powstały w Europie Zachodniej i w USA w latach 60. minionego wieku. Co prawda ostatni z reaktorów na Zachodzie wygaszono w 1989 roku, to jednak rozwój technologii HTGR został przejęty przez azjatyckie potęgi – Japonię i Chiny. Dziś Chiny kończą budowę dwóch pierwszych komercyjnych elektrowni, które po uruchomieniu mają generować ok. 240 MWh. Dzięki tym doświadczeniom polski rząd przewiduje możliwość szybkiego wdrożenia w wykorzystanie komercyjne nowopowstałych elektrowni.

Dodatkowym atutem wdrażania opracowanej już ponad pół wieku temu technologii jest powszechna dostępność technologii, na którą wszelkie patenty już wygasły, a eksperci są rozproszeni po całym świecie, co ułatwi polskiemu wykonawcy prace koncepcyjne. Reaktor wykorzystuje specjalne paliwo TRISO udoskonalane przez brytyjskich naukowców, wobec czego ministerstwo rozpoczęło już rozmowy z brytyjskim departamentem energii w celu nawiązania współpracy w tym zakresie.

Ambicją ministerstwa jest bycie europejskim pionierem w budowie reaktorów tego typu do użytku komercyjnego. Projekt ministerstwa zakłada wdrażanie programu w 2 etapach:

Budowa reaktora testowego HTGR 10MWth, który powstać ma we współpracy polskiego rządu albo na podstawie brytyjskiego projektu URENCO, albo wykorzystując jeden z japońskich projektów. Koszt tego reaktora szacowany jest na 500 mln zł
Budowa reaktora do użytku komercyjnego o mocy 165 MWth, którego cena wahać się będzie pomiędzy 1,5 mld a 2,5 mld zł.

Pierwszy reaktor ma powstać przed 2030 rokiem, z rozpoczęciem prac badawczych przewidzianym na drugą połowę bieżącego roku. Wg szacunków rządu, każdy reaktor ma funkcjonować przez około 50 lat. Docelowo ok. 10 reaktorów mogłoby znacznie zwiększyć niezależność energetyczną państwa polskiego.

KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Narmo
czwartek, 1 marca 2018, 22:00

Co to znaczy \"generować ok. 240 MWh\"? Na sekundę? Na 10 lat? Różnicy między energią, a mocą mnie uczyli jeszcze w szkole podstawowej.

Tomek
czwartek, 1 marca 2018, 18:47

\"... i kamieni kupa\" Najperw było że do 2020, potem 2024, teraz 2030, za niedługo będzie 2040, a w 2040 będzie że w 2100. Ta dziura na mapie Europy nie ma przyszłości - Stonoga miał rację mówiąc o Polakach w swoim słynnym przemówieniu.

dim
czwartek, 1 marca 2018, 12:58

Aaaa... nie zapytałem: A czy tym co z reaktora można napełniać precyzyjnie trafiające głowice ? Poza tym moja krytyka w poście z godz 9:14 dotyczyła okoliczności, że zamiast natychmiast zabrać się po pierwsze za całościowe i szybkie rozwiązywanie problemu ogrzewania i izolacji, epatuje się Polaków tematami zastępczymi.

mwa
czwartek, 1 marca 2018, 12:11

To będzie elektrownia na miarę naszych możliwości. My tą elektrownią otworzymy oczy niedowiarkom.

dim
czwartek, 1 marca 2018, 09:14

\"Kryl\" w nowym wydaniu ? Nie wiem, kto z Państwa pamięta ?, ale niegdyś masę pieniędzy wydano w Polsce na badania nad zastosowaniem, w przemyśle spożywczym, mięsa małego raczka polarnego, mnożącego się wskutek uprzedniego odstrzału populacji wielorybów. Były projekty badawcze, rejsy statków badawczych, góra forsy, jak na owe czasy - możliwości, a wszystko w oparciu o tezę, że nikt jeszcze na świecie nie znalazł sposobu, jak rozdzielić substancje szkodliwe od nieszkodliwych, w jego ciele, ale my ten sposób na pewno znajdziemy. A, że będziemy z tym pierwsi, odniesiemy ogromne korzyści ekonomiczne. Co w połączeniu z technologią produkcji białka zwierzęcego z rybiego.... - itd. A chodziło po prostu o to, że wielkie polskie rybołówstwo wyrzucano właśnie z łowisk, ogarnianych ogłaszanymi wszędzie strefami wyłączności innych państw. A teraz ? - teraz wyrzucają nas z węgla, przy tym kraj mamy najbardziej zatruty w Europie, więc ubzduraliśmy sobie, że ten, już tu i już teraz problem rozwiążemy nie modernizacją, w ciągu kilku lat, całości izolacji i ogrzewania - co byłoby racjonalne, a wynalazkami... których dokonamy za kilkanaście lat. Gdy dawno nas już przy władzy nie będzie.

emil
piątek, 2 marca 2018, 00:44

Tak. Z rozsądnymi ludźmi można by i modernizować i patrzeć w przyszłość. U nas patrzy się raczej w przyszłość. Potem przyjdą kolejni i znowu będą patrzeć w przyszłość i tak dalej...

Reklama
Tweets Energetyka24