Finlandia nie chce rosyjskiej ropy

18 maja 2021, 15:06
7419466288_b5eb908f42_k
Fot. Matti Mattila / Flickr

Finlandia sukcesywnie ogranicza zakupy rosyjskiej ropy Urals - informuje agencja Reutera, powołując się na dane firmy analitycznej Refinitiv Eikon.

Z danych dostarczonych przez RE wynika, że w okresie styczeń - marzec 2021 import rosyjskiej ropy do Finlandii zmniejszył się o ok. 25%. 

W ciągu pierwszych trzech miesięcy br. Finowie sprowadzili zaledwie 2,1 mln t ropy Urals.

Jeszcze większy spadek, w ujęciu r/r, odnotowano w kwietniu - do Finlandii dostarczono zaledwie 0,4 mln ton surowca, czyli ponad 60% mniej niż w analogicznym okresie roku 2020.

Finlandia jest jednym z głównych importerów ropy Urals w Europie ze względu na bliskość rosyjskich terminali naftowych na wybrzeżu Bałtyku. Surowiec przerabia największa w kraju rafineria Neste Oil.

Polityka importowa Finlandii jest ściśle związana z dążeniami kraju do transformacji energetycznej i stopniowej rezygnacji z paliw kopalnych. Finowie już od dłuższego czasu ograniczają zakupy „czarnego złota” z Rosji. Eksperci twierdzą, że takie postępowanie może wzmocnić presję na notowania surowca, doprowadzając do ich obniżki.

Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Niuniu
środa, 19 maja 2021, 17:49

mc - podaj łaskawie od kogo kupili tą ropę której nie kupili w Rosji w 2021? Z tą elektrownią to też poleciałeś. Finowie nie budują nowej elektrowni jądrowej tylko nowy blok EPR (1600MW) produkcji francuskiej. Budowa zaczęła się w 2005r!!! i miała zakończyć w 2009. Do dnia dzisiejszego nie została zakończona a sama konstrukcja i sterowanie reaktora jest bardzo krytykowana przez fiński urząd, zajmujący się bezpieczeństwem instalacji nuklearnych STUK. Przemysł jądrowy początkowo prezentował reaktor jako swój "okręt flagowy", jednak wraz z opóźnieniami zmienił strategię, tłumacząc opóźnienia jako "normalny przypadek przy okazji budowania pierwszej instalacji nowego typu". Do tego planowany koszt budowy został przekroczony już 3 krotnie i sięga 9 mld euro. Ta budowa to kompromitacja francuskiej technologii jądrowej. W jej wyniku Finlandia anulowała kontrakt na budowę 4-go bloku. Dodatkowo kopromituję tą francuską inwestycję pzykład drugiej fińskiej elektrowni jądrowej wybudowanej przez Rosję (ZSRR) którą wybudowano w czasie - pierwszy blok 6 lat a drugi 4 lata. Oba rosyjskie bloki pracują już bezawaryjnie 41 lat. Opóżnienia w budowie francuskiego bloku ej zmuszają Finlandię od lat do importu znacznych ilości energii elektrycznej ze Szwecji i o grozo z Rosji. Termin włączenia fatalnego francuskiego reaktora do sieci uległ kolejnemu przesunięciu z marca 2021 na luty 2022r. Ale data ta dalej jest niepewna. Może więc warto bliżej przyjżeć się fińsko-francuskiej historii atomowej w kontekście polskich planów budowy elektrowni jądrowej. Jak na razie nowe elektrownie jądrowe w terminie i zgodnie z kosztorysem stawiają jedynie rosjanie i chińczycy.

Kiks
piątek, 21 maja 2021, 15:13

W Czarnobylu też sobie ruski reaktor był...no właśnie był.

Anonim
czwartek, 20 maja 2021, 13:29

Nie tylko rosjanie i chińczycy, także Korea Południowa buduje w terminie.

Niuniu
wtorek, 18 maja 2021, 17:26

A czy wtym czasie kupili więcej ropy gdzie indziej? Nie. Opisane zjawisko nie jest więc związane z kolejnym rajem ograniczającym kontakty gospodarcze z Rosją. Po prostu Finlandia wzorem innych państw skandynawskich wzorcowo wprowadza "zielony ład" i zmniejsza konsumpcję paliw kopalnych w tym ropy. Pandemia i związana z nią recesja pogłębia te trendy.

Kiks
piątek, 21 maja 2021, 15:16

Grosz albo raczej kopiejka musi wpaść, nie?

mc.
środa, 19 maja 2021, 12:09

I znowu kłamiesz. Od 2000 roku do 2011 import ropy z Rosji wzrósł lawinowo, od 44 do 89 % (% sprowadzanej ropy). Ale Finowie uznali że takie uzależnienie bardzo niebezpieczne i zmienili zasady pozyskiwania energii. Rozbudowali elektrownie atomowe (najnowszy blok ma w lutym 2022 pracować już na pełnej mocy), ale nie zrezygnowali z produkcji paliw. Ich dwie rafinerie dalej pracują, ale nie będą kupować ciężkiej i zasiarczonej rosyjskiej ropy.

Z gor Alp
czwartek, 20 maja 2021, 09:22

Bo zuzycie ropy i wegla bedzie spadac. Finowie beda brali wiecej gazu. Musza brac od Rosji. 20% gospodarki finskiej jest zalezne od Rosji. Bez niej Finlandia bylaby na poziomie Portugalii. Niestety gospodarke okresla i geografia. Rosji nie da sie ominac. Za duza.

Europejczyk z Alp
czwartek, 20 maja 2021, 01:13

Uzaleznianie od Rosji? Gospodarki finska jest w 20% zalezna od Rosji. Bez Rosji bezrobocie o jedna piata wyzsze. I Finlandia stacza sie do poziomu Estonii, ktora w 90% jest na garnuszku Uni. Inaczej Moldawia polnocy

Agent z Wiednia
sobota, 22 maja 2021, 01:57

Chyba się jednak mylisz, żadne 20%, i się nie stacza, to rosja się stacza, niebawem padnie jak w 1990,:))

piątek, 21 maja 2021, 18:39

Ural to nie Alpy

Tweets Energetyka24