Litwa blokuje porozumienie Białorusi z UE. Przyczyną jest elektrownia w Ostrowcu

March 7, 2019, 13:08
international-2690869_1280
Fot.: Pixabay

W poniedziałek 4 marca minister spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir Makiej ogłosił, że podpisanie porozumienia o współpracy UE z Białorusią jest blokowane przez jedno państwo wspólnoty. Eksperci wskazują, że chodzi o Litwę, a przyczyną jest kontrowersyjna elektrownia w Ostrowcu.

„Białoruś jest gotowa do podpisania kluczowych dokumentów choćby jutro. Niestety, z powodu stanowiska niektórych krajów, a dokładniej – jednego kraju jest to na razie niemożliwe. Unia Europejska staje się więc zakładnikiem polityki tego kraju. To państwo przenosi niuanse i problemy w relacjach dwustronnych na całą politykę Unii” - stwierdził szef białoruskiej dyplomacji, jak informuje Euractiv.

Choć Makiej nie wskazał o jakie państwo chodzi, oczy ekspertów natychmiast skierowały się ku dwóm członkom UE - Polsce i Litwie. Przyczyną, dla której podpisanie porozumienia z Białorusią blokować mogłaby Polska jest brak zgody Mińska na zwiększenie liczebności polskiego personelu dyplomatycznego. Powodem takich działań jest nieprzychylność Mińska wobec polskiej polityki przyznawania Kart Polaka obywatelom Białorusi. 

Jak donosi jednak Rzeczpospolita, źródło w Ministerstwie Spraw Zagranicznych RP zaprzeczyło, jakoby Polska blokowała podpisanie porozumienia UE - Białoruś.

W tych okolicznościach jedynym państwem zainteresowanym taką polityką jest Litwa. Relacje na linii Wilno - Mińsk są wyjątkowo napięte od czasu ogłoszenia przez Białoruś planów budowy elektrowni atomowej w Ostrowcu. Jej lokalizacja, kilkadziesiąt kilometrów od stolicy Litwy, nad rzeką, która przepływa przez Wilno, jest głównym powodem do niepokojów Litwinów. 

Dodatkowe kontrowersje wzbudziła jakość prac budowlanych. Korpus reaktora został najpierw uszkodzony w trakcie instalacji, a następnie zahaczył o słup w trakcie jego dostarczania do Ostrowca. Ponadto zachodnie instytucje zwracały uwagę na niedostateczny poziom zabezpieczeń elektrowni, zwłaszcza przed zagrożeniami z powietrza (upadek samolotu) lub zagrożeniami natury geologicznej.

Litwa stara się wszelkimi możliwymi sposobami zablokować inwestycję, która jest realizowana przez rosyjską spółkę za pieniądze z rosyjskiego kredytu. Jej funkcjonowanie wymaga eksportu energii elektrycznej do UE, czemu sprzeciwia się również Polska. Wiceminister energetyki Litwy w rozmowie z Energetyka24.com zapowiedział, że docelowo linie wysokiego napięcia łączące Litwę z Białorusią zostaną rozebrane, aby uniemożliwić przesył energii z nowej elektrowni.

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Niuniu
Friday, March 8, 2019, 12:47

Może pisząc o zbiorniku reaktora warto wspomnieć, że po opisanym incydencie zbiornik został wymieniony na nowy. W trakcie każdej budowy o tej skali zdarzają się różne problemy ale najważniejsze jest jak zostają rozwiązane. Białoruska EJ budowana jest wg tych samych założeń i technologii jak elektrownia jądrowa wybudowana przez rosjan w Finlandii. Finowie są zadowoleni a trudno uznać ich za lekcewżących kwestie bezpieczeństwa i ekologi.

Kolo
Friday, March 8, 2019, 11:10

A w Finlandii chlopakom nie przeszkadza. Negocjacje pomiędzy spółkami Fennovoima a Rosatomem trwały od kwietnia 2013 roku. Jednocześnie Fennovoima prowadziła rozmowy z francuską firmą Areva, która w Finlandii buduje już elektrownię jądrową nowe generacji o mocy 1,6 GW - Olkiluoto. To technologia EPR (ang. European Pressurized Reactor), która jeszcze nigdzie na świecie nie działa - podobny reaktor budowany jest we Flamanville w Normandii. Problem polega na tym, że budowa zarówno w Finlandii, jak i Francji jest opóźniona o kilka lat. W przypadku obu projektów znacznie wzrosły też koszty. Finowie uważają, że za opóźnienie winę ponosi Areva.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24