Kwieciński: pieniądze od Gazpromu już na koncie PGNiG

1 lipca 2020, 10:34
840_472_matched__pyfv7w_4876377128109761f9c51z-kopia
Fot. Adam Guz / KPRM / Flickr
Energetyka24
Energetyka24

Prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Jerzy Kwieciński poinformował w środę, iż otrzymał potwierdzenie, że pieniądze od spółki Gazprom są już na koncie PGNiG. Chodzi o zwrot nadpłaty za dostarczany gaz.

"Z zadowoleniem informuję - właśnie otrzymałem potwierdzenie, że pieniądze od @GazpromEN są już na naszym koncie #PGNiG" - czytamy w środowym wpisie na Twitterze Kwiecińskiego.

Na początku czerwca PGNiG zawarło z Gazpromem aneks do kontraktu jamalskiego, w którym m.in. uzgodniono, że do 1 lipca 2020 r. rosyjski koncern zwróci ok. 1,5 mld dol. nadpłaty za gaz dostarczany po 1 listopada 2014 r. Zwrot nakazał w marcowym wyroku arbitraż w Sztokholmie.

We wtorek agencja Interfax, powołując się na informacje z Gazpromu, napisała, że rosyjski koncern, zgodnie z zobowiązaniami, przelał PGNiG zasądzoną w arbitrażu kwotę. Gazprom zadeklarował jednocześnie Interfaxowi, że zwrot pieniędzy nie oznacza, że rezygnuje z prób zmiany wyroku w wyniku procedury odwoławczej.

30 marca 2020 r. PGNiG wygrało w arbitrażu spór z Gazpromem o ceny gazu w kontrakcie jamalskim. Na mocy wyroku trybunału w Sztokholmie nowa cena ma być naliczana od 1 listopada 2014 r. Polski koncern oszacował, że powinien odzyskać od Gazpromu ponad 6 mld zł nadpłaty, i zapowiedział podjęcie kroków w tym kierunku.

Trybunał zmienił formułę naliczania ceny w kontrakcie jamalskim w ten sposób, że jest ona w znaczący sposób powiązana z cenami na rynku europejskim, znacznie bardziej rynkowa i zbliżona do ceny, po jakiej PGNiG sprzedaje gaz odbiorcom.

Miesiąc później PGNiG otrzymało od Gazpromu deklaracje stosowania się do nowych warunków cenowych kontaktu jamalskiego.

Na początku czerwca 2020 r. Gazprom złożył skargę na wyrok arbitrażu do Sądu Apelacyjnego w Sztokholmie, domagając się w niej uchylenia wyroku końcowego z 30 marca. PGNiG podkreślało wtedy, że skarga nie wpływa na realizację wyroku arbitrażu, a poza tym Sąd Apelacyjny w Sztokholmie bada zaskarżone postępowanie arbitrażowe jedynie pod względem proceduralnym i nie ma możliwości zmiany wyroku arbitrażu w zakresie merytorycznym

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
R
środa, 1 lipca 2020, 22:52

Miejmy nadzieję, że 1,5 mld USD na koncie PGNiG nie zostanie zmarnowane przez "rozmienienie na drobne". Jest to suma pozwalająca, szczególnie przy "lewarowaniu" kredytem komercyjnym, na dokonanie poważnej inwestycji. Jak wiadomo, polskie spółki państwowe mają problem ze "uciułaniem" podobnych sum na inwestycje. Wystarczy przypomnieć, jakim wielkim sukcesem ogłoszono niedawne rozpoczęcie budowy w Policach instalacji syntezy polipropylenu. Co więc można zrobić za 1,5 mld USD? Zakładając przeznaczenie tej kwoty na dalszy rozwój spółki, a nie roztrwonienie jej na dywidendy lub obniżki cen gazu, można by, na przykład dokonać jednej z 3 następujących inwestycji: 1. Budowa kilku(nastu) zasilanych gazem bloków elektroenergetycznych. Z punktu widzenia państwa, gospodarki i obywateli pozwoliłoby to odroczyć perspektywę braku mocy elektrycznej; a z punktu widzenia PGNiG spowodowałoby umocnienie części gazowej przez zwiększenie wolumenu jej obrotów, oraz wprowadziło by element dywersyfikacji do działalności spółki. 2. Budowa instalacji syntezy chemicznej. Można tu wspomnieć, że po ukończeniu budowy w.w. instalacji syntezy polipropylenu w Policach, krajowe zapotrzebowanie będzie wciąż wyższe niż krajowa produkcja polipropylenu. 3. Budowa w Polsce trzeciej nowoczesnej rafinerii ropy naftowej. Obecne na etapie projektowania zostały zoptymalizowane do przetwarzania ropy ciężkiej typu "Ural" (Płock) lub lekkiej typu arabskiego (Gdańsk); przydała by się rafineria od początku zoptymalizowana do przetwarzania najtańszej obecnie i perspektywicznej ropy łupkowej.

rob ercik
środa, 1 lipca 2020, 16:24

Nie potrzeba gaz portu, wystarczy negocjować cenę, albo się procesować gdy ma się szanse na wygranie

poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:39

To gazport dał nam tę "szansę" i możliwość negocjacji ceny.

rob ercik
wtorek, 7 lipca 2020, 03:05

Czytałem że to sąd w Sztokholmie...

Alchemik
środa, 1 lipca 2020, 17:47

Taaa jasne, tylko jak negocjować jak nie ma się żadnej alternatywy??

Andrzej
środa, 1 lipca 2020, 17:32

Negocjować i procesować to się można dopiero jak się ma jakieś formy nacisku, jak na przykład możliwość dywersyfikacji dostaw z gazoportu itp.

Tweets Energetyka24