Korzystne dla PGNiG orzeczenie Trybunału Arbitrażowego w sporze z Gazpromem

30 czerwca 2018, 16:44
1200_650_matched__p0yh8d_eca3ed3b40292f20e6c2c338a21d1e83
Fot. Energetyka24
Energetyka24
Energetyka24

Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie orzekł w wyroku częściowym, że spełniona została przesłanka kontraktowa uprawniająca PGNiG do żądania zmiany ceny za gaz dostarczany do Polski w ramach Kontraktu Jamalskiego.

Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie uznał argumenty PGNiG i orzekł w wyroku częściowym, że spełniona została przesłanka kontraktowa uprawniająca PGNiG do żądania obniżenia ceny w kontrakcie długoterminowym, na podstawie którego Gazprom dostarcza gaz do Polski (tzw. Kontrakt Jamalski). Przez lata Gazprom odrzucał możliwość dokonania takiej zmiany, w związku z czym cena kontraktowa znacząco przewyższała ceny na rynkach europejskich.

– Trybunał uwzględnił kluczowe argumenty PGNiG wskazujące na konieczność obniżenia ceny kontraktowej i odrzucił zarzuty formalne Gazpromu, nakierowane na utrzymanie dotychczasowych, nierynkowych warunków cenowych w Kontrakcie Jamalskim. Z satysfakcją przyjmujemy rozstrzygnięcie Trybunału, potwierdzające prawo PGNiG do obniżenia ceny kontraktowej oraz oczekujemy jej obniżenia do poziomu rynkowego w dalszym etapie postępowania. – powiedział Piotr Woźniak, Prezes PGNiG S.A.

Dotychczasowa cena kontraktowa nie odpowiadała cenie rynkowej, dlatego w 2014 r. PGNiG skorzystało z przewidzianej w Kontrakcie Jamalskim możliwości renegocjacji ceny. Po wyczerpaniu okresu negocjacyjnego w maju 2015 r. polska spółka skierowała spór do rozstrzygnięcia przez Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie, a w lutym 2016 r. złożyła pozew przeciwko Gazpromowi.

Podpisany w 1996 r. Kontrakt Jamalski przewiduje dostawy ok. 10 mld m3 gazu rocznie. Zgodnie z narzuconą przez Gazprom klauzulą take-or-pay PGNiG musi odebrać co najmniej 8,7 mld m3 zakontraktowanego gazu rocznie. Umowa obowiązuje do 2022 r.

Strategia PGNiG zakłada konsekwentną dywersyfikację źródeł i kierunków dostaw surowca. W ten sposób Spółka wzmacnia swoją pozycję konkurencyjną przy jednoczesnym zapewnianiu bezpieczeństwa rynku gazu w Polsce. Dla PGNiG kluczowa jest budowa połączenia gazowego Baltic Pipe, które od 2022 r. pozwoli sprowadzać do Polski gaz wydobywany w Norwegii, gdzie Spółka od 10 lat rozwija własne wydobycie i posiada udziały w 21 koncesjach. PGNiG prowadzi również import gazu skroplonego (LNG). W ubiegłym roku stanowił on 13 proc. portfela importowego PGNiG. LNG dostarczyły firmy z Kataru, Norwegii i USA.

jw/PGNiG

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Naiwny
poniedziałek, 2 lipca 2018, 20:37

Komentarze strony przeciwne są mniej optymistyczne co do interpretacji wstępnej decyzji arbitrażu. Punkt widzenia kształtuje punkt siedzenia? A porozumienie z USA na temat importu LNG jest jeszcze bardziej kuriozalne: zobowiązujemy się kupować LNG w ilości będącej ekwiwalentem 5,7 mld m3 przez 20 lat od 2023r. Cena? Nieznana. Do tego tego gazu amerykanie jeszcze nie mają. Do tego nie mają tych dwóch eksportowych terminali LNG które mają ten gaz co go nie ma eksportować (nawet nie zaczęto budowy tych terminali). Ale dla pocieszenia My też nie mamy terminala importowego LNG który może odbierać w tej ilości gaz którego zresztą nie ma. Umowa podpisana przez Pawlaka wobec tego cudu to majstersztyk racjonalności.

Ela
sobota, 30 czerwca 2018, 22:56

Czy ta umowa coś nasz nauczyła i nowa umowa 20 letnia n a gaz z amerkanami nie zawiera tych niedociągnięć. Czy jak coś będzie nie tak to ja zmienimy.

Reklama
Tweets Energetyka24