Korzyści Rosji po referendum na Krymie

3 kwietnia 2014, 21:50

Dzień po referendum Rosyjski koncern Gazprom przesłał do władz Krymu formalną propozycje współpracy w sektorze gazowo-naftowym na półwyspie> oficjalna informacja o tym fakcie została przekazana przez wicepremiera Krymu Rustama Temirgalijewa,[1]. Co prawda Gazprom nie potwierdził tych faktów, jednakże już dzień po referendum krymski parlament uchwalił nacjonalizację spółek sektora naftowo-gazowego,  tj.: Czornomornaftohaz i Ukrtranshaz, które przed aneksem były własnością państwa ukraińskiego.  

Przedstawiciele władz „nowego” Krymu nie ukrywają w mediach, iż sprzedaż tych przedsiębiorstw Gazpromowi jest bardzo prawdopodobna. Biorąc pod uwagę szybkość i gorliwość z jaka nowe władze Krymu przekazują te informacje do mediów, rozmowy w tej sprawie mogą się toczyć. Innym faktem, który jest zauważany przez ekspertów to prawdopodobna zmiana dotycząca gazociągu South Stream. Jeżeli dotychczasowa trasa  zostanie zmieniona i gazociąg będzie mógł zostać położony w pobliżu wybrzeża Półwyspu Krymskiego, a nie na środku Morza Czarnego inwestorzy mogą zaoszczędzić nawet 10 mld dolarów[2].

W związku z tym należy przypomnieć niedawną historie rozmów prowadzonych przez Gazociąg, czyli de facto próby przejęcia aktywów energetycznych na Ukrainie i co warto zauważyć stosowano zarówno metody kija, jak i marchewki. Rozmowy dotyczące połączenia Gazpromu i Naftohazu trwały od maja 2010 r.  Następnie w czerwcu 2010 r. prezes Gazpromu[3] poinformował, że mogłoby dojść do fuzji poprzez spółkę joint venture, gdzie Gazprom mógłby wnieść aportem złoża gazu, strona ukraińska miała wnieść system przesyłu gazu oraz aktywa wydobywcze. Dal przypomnienia było to zaraz po przejęciu władzy przez Janukowycza jako prezydenta i nomen omen niedługo po podpisaniu słynnej umowy dotyczącej stacjonowania Floty Czarnomorskiej w portach Krymu[4]. Czym się to skończyło widział cały świat poprzez zablokowanie portu przez rosyjskie statki i desant żołnierzy w trakcie ostatnich podczas zdarzeń na Ukrainie.

Kontynuacją polityki niszczenia Naftogazu i zarazem wprowadzania w dodatkowe kłopoty Ukrainy jest uchylenie Rozporządzenie rządu Federacji Rosyjskiej (z kwietnia 2010 roku), na mocy którego o 100 dolarów obniżone zostało cło eksportowe na gaz ziemny przy dostawach na Ukrainę. Powoduje to, że cena gazu dla Ukrainy wzrośnie do 485 $/1000 metrów sześciennych[5]. Kolejnym krokiem jest bliskie przejęcie[6] przez Gazprom przez Rosjan kontrolnego pakietu 50,02 proc. akcji firmy gazowniczej Wingas kontrolowanej obecnie wspólnie przez Wintershall (właścicielem jest niemiecki BASF) i Gazprom, która zajmuje się ona sprzedażą hurtową i detaliczną gazu w Niemczech, Austrii i Czechach oraz kilku innych krajach zachodniej Europy. W przypadku tej transakcji co innego jest ważniejsze, a mianowicie fakt, iż Wingas posiada również spore magazyny gazu w Niemczech i Austrii (magazyn w Rehden - 4 mld m3)[7]. Spowoduje to, iż Ukraina straci swoje przychody za magazynowanie tego paliwa, co de facto już zapowiedziała strona rosyjska[8].

Ostatnie (i niebezpieczne również dla Polski) działania Gazpromu to walka o realizację transakcji związanej z włączeniem w transakcję spółki Gascade, która jest aktualnie operatorem JAGAL, czyli niemieckiego odcinka gazociągu Jamał-Europa. Jak słusznie zauważają eksperci (zwłaszcza Piotr Maciążek) oznaczałoby to iż wirtualny rewers na gazociągu Jamał (dzięki któremu Polska dokonuje zakupów gazu od Niemiec i z którego tak się cieszyliśmy) będzie kontrolował Gazprom. Co prawda zgodnie z prawodawstwem unijnym operator musi zapewnić wszystkim chętnym koncernom równy dostęp do infrastruktury (zasada Third Party Access), ale de facto jest to poleganie na unijnych regulacjach by zapewnić sobie dostawy surowca z Zachodu[9]. Gazprom walczy także o uznanie transakcji na gazociągu OPAL (Ostsee-Pipeline-Anbindungs-Leitung), który łączy Nord Streamz niemiecką siecią przesyłową, a biegnie wzdłuż granicy z Polską do granicy z Czechami.[10]

Jeżeli wiec South Stream ma dostarczać gaz do Europy Zachodniej poprzez Morze Czarne, z pominięciem Ukrainy, to jest kolejny „kamień do ogródka”  de facto spowodowany niespójna polityką krajów starej Unii ponieważ jest to wspólny projekt  Gazpromu, włoskiej firmy Eni, francuskiej EDF i niemieckiej Wintershall (BASF). Po wypowiedziach medialnych przedstawicieli europejskich spółek energetycznych widać, że podchodzą oni bardzo ostrożnie do „pogarszania” sobie stosunków z Gazpromem, a po ostatnich transakcjach takich jak chociażby odsprzedaż RWE Dea - która wydobywa ropę i gaz na Morzu Północnym - rosyjskiemu funduszowi wręcz widać, że współpraca kwitnie. Podobnie postępują niektóre nowe kraje UE, tak jak Bułgaria, która jest jak za szybką kontynuacją projektu South Stream, uznając go za staretgiczny[11], wspomagane przez życzliwe  think thanki z samego centrum starej Unii, jak chociażby francuski instytut IDDR (L’Institut du Développement Durable et Responsable – Instytut Zrównoważonego Rozwoju i odpowiedzialności)[12].

Co na to Gazprom ?  oczywiście zachęcony wypowiedziami płynącymi z Europy zapowiedział na, że będzie dążyć do przyspieszenia budowy South Stream.

 


[1] http://www.cire.pl/item,90602,1,0,0,0,0,0,wicepremier-krymu-gazprom-chce-dzialac-w-sektorze-gazowo-naftowym-krymu.html

[2] http://www.cire.pl/item,90842,1,0,0,0,0,0,dzieki-aneksji-krymu-inwestorzy-south-stream-moga-oszczedzic-10-mld-dol.html

[3] http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/224899,Gazprom-kusi-Ukraincow-polami-gazowymi

[4] http://biznes.pl/magazyny/energetyka/putin-proponuje-polaczenie-gazpromu-i-naftohazu,3218243,magazyn-detal.html

[5] http://www.cire.pl/item,91576,1,0,0,0,0,0,miedwiediew-dopuszcza-mozliwosc-zerwania-wspolpracy-gazowej-z-ukraina.html

[6] http://www.cire.pl/item,86871,1,0,0,0,0,0,gazprom-jest-juz-wlascicielem-gazociagu-opal.html

[7] http://ebe.org.pl/komentarz-tygodnia/kucharski-przejecie-wingas-przez-gazprom-implikacje-dla-polski-i-ukrainy.html

[8] http://politykawschodnia.pl/index.php/tag/gazprom/

[9] http://ebe.org.pl/komentarz-tygodnia/kucharski-przejecie-wingas-przez-gazprom-implikacje-dla-polski-i-ukrainy.html

[10] http://www.forbes.pl/ke-moze-wzmocnic-pozycje-gazpromu-kosztem-polski-i-ukrainy,artykuly,172814,1,1.html

[11] http://tvn24bis.pl/informacje,187/bulgaria-za-kontynuacja-prac-nad-gazociagiem-south-stream,407384.html

[12] http://www.cire.pl/item,91317,1,0,0,0,0,0,iddr-europa-skazana-na-rosyjski-gaz.html

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Artwi
piątek, 4 kwietnia 2014, 22:06

Są już pierwsze efekty zachodnich sankcji - Rosja dogadała się z Iranem i w zamian za ogromną ilość 500000 baryłek ropy DZIENNIE Rosja, ku wściekłości USA, będzie dostarczać Iranowi żywność z ogromną korzyścią dla obu krajów i z ogromną niekorzyścią dla USD. Rusofobom przypominam, że Rosja to nie Sowiety, Obama to nie Reagan a Putin to nie Breżniew, teraz USA są zadłużone w Rosji, a nie odwrotnie, a Rosja nie jest importerem żywności, tylko jej 3 w świecie producentem i 5 eksporterem. Nie potrzebuje polskiej wieprzowiny i bez niej "nie zdechnie z głodu" jak majaczą rusofoby. W 2013 Rosja podpisała za 2.5 mld$ umowę na import z Argentyny najlepszej na świecie wołowiny i to będą jeść Rosjanie, a nie nieszprycowane chemią, padłą koniną i solą drogową "mięso" z UE.

Sharon
piątek, 4 kwietnia 2014, 14:08

Uwielbiam czytac, jak specjalisci z Polski krytykuja wszystkich na okolo, pouczaja zagraniczne firmy jak powinny dzialac. Ja Wam powiem tak: czy Wy zyjecie w jakims alternatywnym swiecie? Mlodzi Polacy poki co masowo wyjezdzaja za chlebem. Nie widze takich przyjazdow z Europy do nas. Europejskie kraje maja swoje wlasne firmy, co ma Polska? W mediach sie cieszymy, ze ktos otwiera nowa montownie - tania sila robocza - oto rola Polakow w dzisiejszej Europie. Oczywiscie my dalej bedziemy pouczac innych, majac wielkie "nic" u siebie. Trzeba dzialac jak Brytyjczycy - robia interesy z tymi samymi krajami, ktore oficjalnie krytykuja. Brytyjczycy sa sprytni, ale ten spryt wykorzystuja by budowac swoje silne i bogate panstwo. Polacy jak zwykle, machaja szabelka, maja buzie pelne frazesow a na koniec stoja z boku ze spuszczona glowa - bo znow ktos nas wykiwal. Boze, czy to sie kiedys skonczy?

Reklama
Tweets Energetyka24