Kolejne kłopoty Gazpromu. Naftohaz ogłasza roszczenia na 17,3 mld dolarów

8 kwietnia 2020, 13:16
840_472_matched__pg0ka4_840472matchedp4fysuGazprom
Fot. Flickr

Naftohaz rozważa nowe roszczenia wobec Gazpromu w wysokości 17,3 mld dolarów - powiedział szef ukraińskiej firmy Jurij Witrenko. 

Według niego kwestia ta jest obecnie rozpatrywana przez Radę Nadzorczą. "Mój zespół jasno sformułował i przedłożył Radzie Nadzorczej Naftohaz do zatwierdzenia dodatkowe roszczenia co do Gazpromu o kolejne 17,3 mld dolarów. Aby dojść do porozumienia, czeka nas jeszcze wiele pracy" - napisał Vitrenko na Facebooku.

W lutym Vitrenko powiedział, że roszczenia mogą dotyczyć przeniesienia punktów przesyłu gazu na granicę rosyjsko-ukraińską na podstawie bieżących umów europejskich firm, odblokowania eksportu gazu dla niezależnych rosyjskich producentów gazu, odblokowania tranzytu gazu z Azji Środkowej oraz odzyskania strat z udziału Gazpromu w zobowiązaniach dłużnych RosUkrEnergo.

W grudniu Gazprom zapłacił Naftohazowi 3 mld dolarów, wykonując decyzję Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie, który przyznał ukraińskiej spółce odszkodowanie z powodu braku gazu do tranzytu do UE.

Początkowo kwota grzywny wynosiła 2,6 miliarda dolarów, ale wzrosła o 15% z powodu kar, które Gazprom naliczył, odmawiając zapłaty.

Płatności na rzecz Naftohazu zostały zaplanowane w celu zawarcia nowej umowy tranzytowej z Kijowem, którą Gazprom zgodził się podpisać po tym, jak projekt Nord Stream 2, mający na celu obejście Ukrainy gazociągiem, został zatrzymany przez sankcje USA.

Przegrany proces z PGNiG

30 marca okazało się, że Gazprom przegrał kolejny proces w arbitrażu w Sztokholmie, tym razem z PGNiG. Według informacji opublikowanych przez PGNiG, Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie wydał wyrok w sprawie między PGNiG a Gazpromem i Gazprom Export. Postępowanie dotyczyło ceny kontraktowej, obowiązującej w dostawach gazu do Polski na mocy kontraktu jamalskiego.

Trybunał zmienił formułę cenową na korzyść strony polskiej, wiążąc ją z rynkiem europejskim. 

Zgodnie z decyzją sądu Gazprom powinien zwrócić różnicę w wysokości około 1,5 mld dolarów za okres od 1 listopada 2014 r. Do 29 lutego 2020 r.

W sumie potencjalne roszczenia Naftohazu i już przegrany spór z Polską przekraczają możliwości finansowe Gazpromu. Według raportu MSSF pod koniec trzeciego kwartału „poduszka finansowa” koncernu - w formie gotówki i ekwiwalentów środków pieniężnych - wyniosła 960,5 mld rubli, czyli 12,7 mld dolarów.

KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Bogdan
niedziela, 26 kwietnia 2020, 11:06

Te zaległe 1,5 mld dolarów jakie gazprom jest nam winien, podzielić na 24miesiące jakie zostały do końca kontraktu, i odzyskać je tak, by jeszcze DODATKOWO MNIEJ o te dokładnie 260 milionów zł płacić ruskim miesięcznie za gaz. Czyli choć już zaczynamy płacić im mniej zgodnie z nowym orzeczeniem trybunału za gaz (mimo iż oni bezczelnie faktury przysyłają po starej dotychczasowej zawyżonej cenie) to płacić Rosjanom jeszcze dodatkowo mniej o 260mln zł za każdy miesiąc do końca umowy. Innymi słowy PGNiG same odbierze sobie należność, rozpisując ten dług 1,5mld dol. na 24 raty po - 65 mln dolarów każda. Kurka nam nie zakręcą po złości bo wizerunkowo jako dostawcy w Europie jadą po dnie, nie będą mieli gdzie zmagazynować ani opchnąć komu naszego wolumenu. Z wora dobrobytu im bardzo teraz ubędzie uciułanych rubli i dolarów, ceny ropy/gazu tanie jak nigdy i nawet jak zdrożeją cen z przed pandemi nie osiągną przez 2lata, na dodatek muszą ciąć uzgodnione wydobycie, a ponadto wiedzą że jakby co Polska dostawami spotowymi LNG sobie poradzi i jeszcze nawet taniej te 8,5mld m3 gazu sprowadzi rocznie. PGNiG dalej będzie płacić a każda kasa im sie po wirusie przyda. Dodatkowo owi wschodni nafciarze same porażki paliwowe mają ostatnio, przegrany proces z Ukrainą oraz już sie szykuje im dużo większe oddanie 40mld dol ! za nielegalnie groszowo przejęty koncern Yukos. Faktycznie lepiej byłoby otrzymać Polsce naraz te 6,4mld zł i zakupić np. opłacalne ruchome wiertnie Bentec 2000 oraz nowe platformy czy złoża wydobywcze, albo udziały w takim NS2 AG, ale wątpię w to bo Ruskie i tak woleliby oddać nam, jak już coś ostatecznie te pieniądze w gazie czy ropie, więc najlepiej nie czekać a płacić im jeszcze mniej za gaz niż ustalił to trybunał, informując zarząd Gazpromu oficjalnie pisemnie i szczegółowo o tym ile jeszcze tego długu zostało w comiesięcznym rozliczeniu. To i tak będzie niewiele wobec zawyżonych cen jakie mieli dla nas przez 2dekady

Komentator
środa, 8 kwietnia 2020, 17:52

Na jakiej podstawie prawnej Rosja ma udostępnić swoje terytorium dla tranzytu gazu z byłych republik z Azji Środkowej? Na jakiej podstawie Ukraina ma decydować który podmiot z Rosji będzie miał prawo do eksportu gazu na Ukrainę? Czy Niemcy mogą pozwać Polskę o zablokowanie Jamału 2 i uniemożliwienie tranzytu gazu przez Polskę? Ktoś wie?

Davien
sobota, 11 kwietnia 2020, 04:16

Bo pomimo starań Rosji Ukraina jest dalej neipodległym państwem i sama decyduje od kogo kupi i tyle.

Yaro
sobota, 11 kwietnia 2020, 23:47

Ależ Davien, Ukraina na swoim terytorium może robić co zechce i może kupować od kogo zechce, tylko tutaj nie chodzi o terytorium Ukrainy i jej chęci, tylko o to, że Ukraina żąda by to Rosja udostępniła swoje terytorium dla tranzytu gazu z Azji Środkowej i to Ukraina żąda od Rosji by udostępniła jej swój rynek gazu by mogła kupować od kogo zechce. Nie sądzisz że w tym przypadku pytanie zadane przez Komentatora dotyczące ukraińskiej próby uzurpowania sobie prawa decydowania o wykorzystaniu rosyjskiego terytorium i rosyjskiej infrastruktury gazowej do potencjalnego tranzytu gazu na Ukrainę, jest jednak jak najbardziej zasadne?

Pan Ferdek
środa, 8 kwietnia 2020, 22:08

Przecież to tylko wrzutka w celu podniesienia morale wiadomego towarzystwa. A czemu Ukraińcy zamierzają żądać "tylko" 17,3 mld. USD a nie np. 173 mld. USD? Przecież to zwykła farsa.

Davien
sobota, 11 kwietnia 2020, 04:17

No to zobaczycie ta"farszę " przed sądemi wtedy tylko płacz pozostanie jak poprzednio.

GB
czwartek, 9 kwietnia 2020, 10:29

Przed poważnymi sądami nie można dawać niepoważnych argumentów i dowodów. Europejskie sądy to nie rosyjskie.

GB
środa, 8 kwietnia 2020, 21:53

Eksporterzy z Azji unikają Rosji jak tylko mogą. Ukraina zaś może robić na swoim terytorium co tylko chce, tak samo jak Polska na swoim. Rosji nic do tego.

Tweets Energetyka24