Reklama

OZE

Ivenergy domaga się zwrotu 700 mln dolarów od polskiego państwa

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

Amerykańska spółka energetyczna Invenergy LLC złożyła do najwyższych rangą urzędników państwowych w Polsce, w tym do Prezydenta i Premiera, formalne zawiadomienie o sporze z państwem polskim. Zawiadomienie oskarża polskie organy rządowe o zaaranżowanie niezgodnego z prawem rozwiązania długoterminowych umów handlowych na sprzedaż tzw. zielonej energii. Roszczenie amerykańskiego inwestora wynoszą około 700 milionów dolarów.

Amerykańska spółka energetyczna Invenergy LLC złożyła do najwyższych rangą urzędników państwowych w Polsce, w tym do Prezydenta i Premiera, formalne zawiadomienie o sporze na podstawie Umowy o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi (“Umowa BIT”) i Traktatu Karty Energetycznej ("TKE"), którego sygnatariuszami są pięćdziesiąt dwa państwa i Unia Europejska.

Zobacz także: Pospolite ruszenie Energi: społecznicy nie chcą wiatraków w Polsce, dziękują Obajtkowi [RELACJA]

Zawiadomienie opisuje domniemane niezgodne z prawem i zorganizowane działania Polski “równoznaczne z wywłaszczeniem”, które zniszczyły finansową opłacalność inwestycji Invenergy w kilkanaście farm wiatrowych, na szkodę w wysokości około 700 milionów dolarów. Działanie to jest częścią potencjalnej „fali sporów międzynarodowych” – pojęcia, takiego użył ostatnio jeden z głównych polskich środków masowego przekazu, w związku z tym, że Polska już teraz jest stroną 11 międzynarodowych postępowań arbitrażowych. Tymczasem w ostatnich tygodniach Komisja Europejska wyraziła „poważne obawy”, że polski rząd podważa zasadę praworządności.

“Dwustronne umowy o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji chronią inwestorów, których prawa zostały naruszone przez inne państwo, co właśnie przydarzyło się Invenergy w Polsce” – stwierdził główny prawnik Invenergy, Michael Blazer. – “Podczas gdy lekceważenie zasady praworządności przez polski rząd stale rośnie, my staramy się zabezpieczyć nasze prawa, a inni inwestorzy to obserwują. 

Zawiadomienie oskarża polskie organy rządowe o zaaranżowanie niezgodnego z prawem rozwiązania długoterminowych umów handlowych. W 2010 roku Invenergy zawarła długoterminowe umowy na sprzedaż tzw. zielonej energii po stałej cenie ze spółkami energetycznymi kontrolowanymi przez Skarb Państwa. Invenergy zaakceptowała ceny za zieloną energię ze swoich farm wiatrowych, które w tym czasie były niższe od cen rynkowych, w zamian za stabilność, którą miały zapewnić długoterminowe umowy. Następnie rząd polecił kontrolowanym przez siebie spółkom rozwiązanie długoterminowych umów zawartych z Invenergy pod różnymi pretekstami.

Zobacz także: Złe, złe i jeszcze raz złe - czyli Ministerstwo Energii o zielonych certyfikatach [RELACJA]

Polski rząd podjął celowe działania w celu obniżenia cen na rynku zielonej energii do poziomów poniżej opłacalności inwestycji. Niezgodne z prawem rozwiązanie umów handlowych przez polski rząd w połączeniu z tymi działaniami zmusiło Invenergy do sprzedaży wytworzonej zielonej energii na rynku po cenach znacznie niższych niż ceny zakontraktowane w umowach, co spowodowało poważne straty finansowe.

W zawiadomieniu Invenergy stwierdza, że zorganizowane działania polskich organów naruszają zobowiązania w zakresie ochrony inwestycji wynikające z Umowy BIT i traktatu TKE. Invenergy zamierza wszcząć międzynarodowe postępowanie arbitrażowe, jeśli w ciągu sześciu miesięcy nie dojdzie do polubownego rozwiązania sporu.

Invenergy dochodzi swoich praw w polskich sądach w kilku innych sprawach przeciw spółkom należącym do Skarbu Państwa. Sąd Najwyższy wydał już wyrok na korzyść Invenergy w sporze ze spółką Energa-Obrót S.A. Uznał, że państwowa spółka działała niezgodnie z prawem próbując wypowiedzieć umowę z Invenergy.

Zobacz także: Prezes Energi: spółka poszkodowana w aferze wiatrowej. "Sprawa rozwojowa" [SKANER]

kn/Invenergy

 

 

 

 

Reklama

Komentarze

    Reklama