Innogy otwiera testy elektrycznego car sharingu w Warszawie

20 lutego 2018, 13:55
DWd5EpBXUAIBVzo
Fot.:Energetyka24

We wtorek rano w Pin-Up Studio odbyła się konferencja prasowa Innogy Polska, na której zainaugurowany został test usługi eCarSharing tej firmy. Usługa, obejmująca swoim zasięgiem w fazie testowej Warszawę, ma być połączeniem zeroemisyjnej mobilności z ekonomią współdzielenia, która dzięki takim rozwiązaniom jak AirBnB czy Ubero lawinowo zyskuje w ostatnich latach na popularności.

Powodem przeprowadzenia tego testu w Warszawie jest skokowy wzrost korzystania z 12 stacji ładowania pojazdów rozstawionych w różnych miastach Warszawy – w minionym roku kierowcy stolicy zużyli 32 MWh z 60 MHw, jakie dotychczas firma „rozdała” od postawienia pierwszego punktu w październiku 2012 roku. Takie zużycie oznaczało, że 200 000 kilometrów zostało w Warszawie pokonane dzięki zeroemisyjnemu źródłu energii. W skład testowej floty samochodów wchodzić będzie 8 pojazdów. Są to BMW i3, Nissan Leaf, Hyundai Ioniq i Renault Zoe. Każdy z pojazdów otrzymał imiona. Nie są one przypadkowe – stanowią najpopularniejsze imiona dla nowonarodzonych w Warszawie dzieci w 2017 roku.

Do obsługi programu służy specjalnie do tego celu przygotowana aplikacja. W ramach rejestracji należy podać dane osobowe, załączyć zdjęcie prawa jazdy oraz dane karty płatniczej, która służyć będzie do rozliczania płatności. Po wykonaniu tych czynności pojawi się mapa, na której widoczne będą dostępne na wynajem samochody. Klikając na nie można wybrać opcję rezerwacji, która zastrzega dla klienta auto na 20 min. W ciągu tych 20 minut należy dotrzeć do samochodu, w innym przypadku jest on „uwalniany” dla innych użytkowników. Po odnalezieniu samochodu należy postępować zgodnie z instrukcjami umieszonymi w pojeździe. Po zakończeniu użytkowania należy zostawić samochód na publicznie dostępnym parkingu w obrębie miasta stołecznego Warszawy. Koniec najmu, wybrany w aplikacji, oznacza pobranie należnej kwoty z konta klienta i przesłanie na wskazany adres e-mail faktury. Każdorazowo, jeszcze przed pobraniem należności, klientowi zaproponowany zostanie udział w ankiecie, której wypełnienie pozwala na uzyskanie 50% rabatu na zakończony przejazd.

Cena za usługę przedstawia się następująco:

Model samochodu

Opłata za minutę

Opłata za km

Opłata za dobę

Opłata postojowa

Nissan Leaf

0,6 zł

0,8 zł

140 zł

0,1 zł

Renault ZOE

0,6 zł

0,8 zł

140 zł

0,1 zł

Hyundai Ioniq

1 zł

1 zł

200 zł

0,1 zł

BMW i3

1 zł

1 zł

200 zł

0,1 zł

 

Opłata za dobę stanowi maksymalną kwotę, jaka zostanie naliczona w taryfie minutowej za korzystanie z samochodów elektrycznych. Do tej kwoty doliczyć należy opłatę za każdy przejechany kilometr. Opłata postojowa to kwota naliczana w trakcie postoju (np. na zakupy) za „blokowanie” samochodu. Po wypełnieniu ankiety ceny są o 50% niższe.

Wg autorów projektu samochody ładowane będą przez noc, głównie w 5 inteligentnych stacjach ładowania pojazdów już zainstalowanych w mieście przez Innogy, są to:

  • Plac Bankowy (pod Ratuszem)
  • Plac Teatralny (przy Teatrze Wielkim)
  • Emilii Plater (przed Salą Kongresową)
  • Wybrzeże Kościuszkowskie 41 (pod siedzibą Innogy Polska)
  • Pileckiego (przy Arenie Ursynów)

Nowy program może dla niektórych stanowić atrakcyjną ofertę, szczególnie w Warszawie, gdzie wyższa klasa średnia społeczeństwa może pozwolić sobie na korzystanie z takich usług. Jednak program ten napotyka w swej formie na problemy prawne. Przede wszystkim, w wyniku umów z ubezpieczycielami, oryginały dowodów osobistych nie zostaną udostępnione klientom. W samochodach znajdować się będą jedynie poświadczone notarialnie kopie. Oznacza to, że w trakcie policyjnej kontroli klient może otrzymać mandat za brak dokumentów pojazdu. Według zapewnień Innogy, w takiej sytuacji klient powinien mandat przyjąć i opłacić, po czym dowód wpłaty odesłać do usługodawcy, który koszty mandatu zwróci. Dodatkowo potencjalnym problemem może być także konieczność ponoszenia kosztów za pomoc drogową w przypadku rozładowania się baterii – polscy kierowcy nie są jeszcze obyci z samochodami elektrycznymi i ich specyfiką. Sam test natomiast nie ma publicznie wskazanych celów, bo których osiągnięciu program zostałby otwarty na większą skalę. W planach na przyszłość jest także możliwość udostępnienia samochodów dostawczych, jednak wszystkie zmiany w projekcie uzależnione są od wyników testu. 

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
harry
wtorek, 20 lutego 2018, 22:27

na te mandaty też znajdą sposób, przed wypożyczeniem auta kierowca bezie musiał pokazać, że ma na telefonie zainstalowanego yanosika i tylko wtedy będą mogli wydać auto xD

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24