Industry 4.0 wynika z potrzeby, ale czy internet wszystkiego jest słuszny?

25 kwietnia 2018, 11:30
office-3295556_1920
Fot. Pixabay

Jesteśmy zafascynowani technologią, lecz za chwilę przyjdzie rozczarowanie” – podkreśla T. Bendlewski - Dyrektor Pionu Energetyki i Gazownictwa z Asseco Poland – „Jesteśmy dopiero na początku drogi” podczas III Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Bezpieczeństwo energetyczne - filary i perspektywa rozwoju”, która odbywała się na Politechnice Rzeszowskiej im. I. Łukasiewicza. Konferencję zorganizowali Instytut Polityki Energetycznej im. I. Łukasiewicza oraz Katedra Ekonomii Wydziału Zarządzania Politechniki Rzeszowskiej im. I. Łukasiewicza.

Internet of everything? Okej, ale tylko bezpieczny.

Piąty panel plenarny Konferencji zatytułowany „Przemysł 4.0 w sektorze energii” zebrał przedstawicieli świata nauki i biznesu, ekspertów z branży energetycznej i IT. Maciej Kołaczkowski z World Economic Forum wyjaśnił różnicę pomiędzy Internet of Things a Internet of Everything na przykładzie podłączenia drzewa do internetu w tym drugim przypadku. Czy może to prowadzić to całkowitej kontroli nad wszystkimi elementami otaczającego nas świata? Podkreślił też, że „kotwica w tej tradycyjnej gospodarce wstrzymuje mentalnie (…) przed zaakceptowaniem i zinternalizowaniem tych technologii, które są czy będą w przyszłości. Zapytany o cyberbezpieczeństwo Profesor Jarosław Gryz z Akademii Sztuki Wojennej odnosząc się do przemysłu 4.0 oraz Internetu Rzeczy stwierdził, że  „przeszliśmy coś takiego, co można by nazwać mianem lobotomii. Wycięto nam duży fragment naszej własnej inteligencji, która pozwalałaby na zapewnienie naszego bezpieczeństwa.  (…) będziemy w sytuacji takiej, jak dzisiaj: mówimy o bezpieczeństwie cybernetycznym tak naprawdę nie wiedząc na czym ono do końca polega.” W odpowiedzi Profesor Piotr Moncarz przedstawił sytuację Polskiej energetyki 4.0 w ciemnych barwach, wskazując na potrzebę drastycznego zwiększenia płac młodym specjalistom z branży, którzy uciekają za granicę po zdobyciu u nas świetnego wykształcenia. Jednakże wszystko wydaje się sprowadzać do wzajemnego zaufania na poziomie nauka-biznes-regulator – „jeżeli zespoły pracowały przez 5 lat to wytworzyły  się  różne związki, (…) „nieformalnie” i oni czasem w jakiś konfiguracjach innych tworzą nowe projekty, tworzą też własne wdrożenia.” – powiedział przedctawiciel NCBiR Gerard Lipiński.

Polska energetyka klastrowa 4.0: prężna, potrzebna i niedoregulowana.

Industry 4.0 to poniekąd efekt człowieka jako słabego ogniwa w przemyśle – przekonywał Profesor Grzegorz Budzik z Politechniki Rzeszowskiej, gdzie odbywało się wydarzenie. – „Ludzie z przemysłu zauważyli, że trzeba procesy optymalizować, przyspieszyć i zapewnić im niezawodność (…) Krajowy Klaster Industry 4.0 to inicjatywa, która buduje relacje biznesowe ale również i w zakresie edukacji, a od tego tu jesteśmy ” Ale czy klastry energetyczne w przemyśle czwartej generacji to słuszne rozwiązanie? Przedstawiciel Ministerstwa Energii Andrzej Kaźmierski przekonuje, że takie formy biznesowe to wynik istniejącej potrzeby: „zarządzanie systemem energetycznym oczekuje uzupełnienia energetyki profesjonalnej przez energetykę rozproszoną (…) dziurę zrobiliśmy w systemie ogłaszając klastry energii bez specjalnych uregulowań”. Jednocześnie wskazuje, że obecnie na konkurs zgłosiło się 115 klastrów, z tego przynajmniej 70 dojrzałych  i wiedzących czego chcą, a 30 z nich otrzyma certyfikację. Każda inicjatywa jest oparta na trochę innej technologii, a to tworzy dalszą potrzebę.

Mgr Jan Polaszczyk - Katedra Ekonomii Wydziału Zarządzania Politechniki Rzeszowskiej im. I. Łukasiewicza

KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.
Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24