Reklama

Górnictwo

Górnicy zapowiadają strajk. Straty mogą sięgnąć dzięsiątek milionów złotych

Jak donosi Dziennik Gazeta Prawna, strajk załóg kopalń, które mają zostać zlikwidowane, może wymknąć się spod kontroli. Pracę mają wstrzymać zakłady Krupiński i Makoszowy. Według szacunków, straty mogą być ogromne- jedna doba przestoju to koszt rzędu nawet 2 mln złotych.

Według informacji DGP, przed strajkiem podziemnym, górnicy planują udać się pod biura polityków PiS. Planowane są też marsze na Śląsku i w Warszawie oraz głodówka. Jak zapowiadają pracownicy likwidowanych kopalń, wszystko ma mieć miejsce jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.

 

Związkowcy otwarcie mówią, że to ,,żółta kartka dla rządu”, który- w ramach zatwierdzonego przez Brukselę planu naprawczego dla górnictwa- ma w roku 2017 zamknąć w całości lub w części sześć kopalń.

 

Górnicy twierdzą, że spółki węglowe notują zysk rzędu 17,69 zł na każdej tonie węgla. Dlatego też nie zgadzają się na likwidację zakładów. NSZZ ,,Solidarność” chce również upublicznienia przez resort energii dokumentu notyfikacyjnego plan pomocowy dla sektora.

 

Zobacz także: ME: KHW oraz PGG powinny zostać połączone

Reklama

Komentarze

    Reklama