Rosyjskie media: Ukraina może zostać bez benzyny i oleju napędowego

19 kwietnia 2019, 11:49
gasoline-175122_1920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Ukraina może pozostać bez rosyjskiej benzyny i oleju napędowego - zauważa w piątek rosyjski dziennik "Wiedomosti", komentując decyzję Rosji o ograniczeniu eksportu. Według ekspertów połowę ukraińskiego zużycia benzyny i oleju napędowego stanowią paliwa z Rosji.

O rychłym wprowadzeniu przez Rosję zakazu eksportu ropy i produktów naftowych na Ukrainę powiadomił w czwartek rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew. Wyjaśnił, że w ten sposób Rosja odpowiada na "nieprzyjazne działania Ukrainy".

"Wiedomosti" podały, że od 1 czerwca eksport produktów naftowych na Ukrainę będzie możliwy tylko na podstawie specjalnych zezwoleń ministerstwa gospodarki Rosji. Dziennik zaznaczył, że nie uzyskał komentarza resortu na ten temat.

"Wiedomosti" przytaczają dane rosyjskich służb celnych, z których wynika, że w zeszłym roku eksport benzyny i oleju napędowego na Ukrainę wyniósł 3,1 mln ton. Analityk firmy AKRA Wasilij Tanurkow powiedział gazecie, że produkty z Rosji stanowią około połowy rocznej konsumpcji na Ukrainie benzyny i oleju napędowego.

Natomiast inny ekspert, Dmitrij Marinczenko z agencji Fitch dodaje, że w 2018 roku spośród importowanych przez Ukrainę około 8 mln ton produktów naftowych większość przypadała - w równych proporcjach - na dwa kraje: Rosję i Białoruś. Przy czym, produkty z Białorusi stanowi przetworzona w białoruskich rafineriach ropa z Rosji.

Ekspert ten wskazuje, że dostawy z Rosji mogłyby zostać zastąpione poprzez zwiększenie kupna produktów z Litwy i Polski. Niemniej, wymaga to przebudowy kanałów logistycznych i może doprowadzić do wzrostu cen benzyny na Ukrainie.

Rosyjski dziennik zwraca uwagę na oświadczenie ukraińskiego koncernu Ukrtatnafta, do którego należą rafinerie na Ukrainie. Firma ta przypomniała, że już dawno zwracała uwagę organów państwowych Ukrainy na "ryzykowną zależność rynku paliwowego od monopolistycznych dostaw produktów naftowych z Rosji".

Ukrtatnafta ostrzegła, że w sytuacji, gdy realne staje się przerwanie dostaw, może to doprowadzić do "załamania nie tylko na rynku paliwowym, ale i w gospodarce ukraińskiej".

jw/PAP

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
xd
sobota, 20 kwietnia 2019, 17:23

jak to mówią każdy kij ma dwa końce lub lub parafrazując kto sankcjami wojuje ten od sankcji ginie pożyjemy zobaczymy raczej paliwa im nie zabraknie amerykanie toć bardzo aktywnie wspierają ukrainę więc i na dostarczenie paliw bratniemu narodowi ponąszącemu ciężar walki z rosją środki się znajdą oby nie w naszych kieszeniach

observer48
sobota, 20 kwietnia 2019, 10:02

Zarobią Lotos i Orlen.

Niuniu
piątek, 19 kwietnia 2019, 23:20

T faktycznie może być poważny problem dla Kijowa. Jeśli poza swoim embargiem Rosja zmusi Białoruś do zaprzestania dostaw produktów naftowych na Ukrainę to niedobory mogą sięgnąć powyżej 7 mln ton. Takiej ilości nie da się uzupełnić dostawami z Polski i Litwy. Nie mamy dostatecznych nadwyżek produkcyjnych a jednocześnie sami zostaliśmy zagrożeni wstrzymaniem dostaw ropy z Rosji w wyniku zapowiadanego przez Białoruś remontu rurociągu "Drużba" który dostarcza do nas rosyjską ropę. A przecież Moskwa może zastosować podobny mechanizm sankcji jak USA czyli objąć zakazem eksportu na Ukrainę nie tylko produkty produkowane w Rosji ale i te które powstają w krajach trzecich z przerobu rosyjskiej ropy. Do tego wstrzymanie tranzytu gazu przez Ukrainę co dodatkowo skutkuję brakiem możliwości rewersu gazu. I w styczniu 2020r dostajemy Ukrainę bez surowców energetycznych z bardzo ograniczonymi możliwościami pomocy ze strony UE. To nie jest miła perspektywa.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24