Prof. Strupczewski: wybuch reaktora w Rosji nie stanowi żadnego zagrożenia dla Europy

13 sierpnia 2019, 12:15
apocalypse-2273069_1280

Kilka dni temu światowe media obiegły informacje o tajemniczym wybuchu na poligonie rosyjskiej marynarki wojennej. Eksplodować miał reaktor wchodzący w skład układu napędowego rakiety manewrującej. Wielu komentatorów podniosło alarm, sugerując, że doszło do „drugiego Czarnobyla”. Serwis Energetyka24 postanowił sprawdzić te doniesienia. Jak się okazało, katastrofa na poligonie nie stanowi żadnego zagrożenia dla Europy.

Według doniesień prasowych, do wybuchu miało dojść 8 sierpnia w okręgu administracyjnym Nionoksa w obwodzie archangielskim na znajdującym się tam centralnym poligonie rosyjskiej marynarki. Katastrofa miała pociągnąć za sobą śmierć pięciu osób.

Ze względu na charakter miejsca, w którym doszło do wybuchu oraz z uwagi na specyficzny rosyjski obieg informacyjny trudno stwierdzić, jakie urządzenie uległo awarii (wiadomo jednak, że nie była to jednostka do zastosowań cywilnych). Jak twierdzi profesor Andrzej Strupczewski z Narodowego Centrum Badań Jądrowych najprawdopodobniej był to układ napędowy rakiety Buriewiestnik (ros. Zwiastun Burzy). Według naukowca, tego typu układy jądrowe są obarczone długą historią technicznych usterek i konstrukcyjnych niepowodzeń.

Prof. Strupczewski podkreśla jednak, że wybuch nie stanowi żadnego zagrożenia dla Europy, a zwłaszcza - dla Polski. „Wiemy na pewno, że norweskie stacje wykrywania skażeń promieniotwórczych, które przeprowadziły pomiary już po katastrofie, nie zanotowały żadnego zwiększenia poziomu promieniowania” - powiedział.

Uspokajający komunikat wydała też Państwowa Agencja Atomistyki, która zaznaczyła, że nie odebrała żadnego powiadomienia dotyczącego awarii mogącej skutkować zagrożeniem. PAA nieustannie prowadzi też własne badania, również wskazujące na brak niebezpieczeństwa. „Wyniki pomiarów ze stacji wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych monitorowane są stale przez PAA i nie wskazują na jakiekolwiek zagrożenie radiologiczne na terenie Polski” - pisze w komunikacie Agencja.

PAA zdementowała też wszelkie informacje sugerujące, że na terenie Polski rozpoczęła się dystrybucja tabletek ze stabilnym jodem.

Ze spokojem o katastrofie wypowiada się także Adam Rajewski, asystent w Instytucie Techniki Cieplnej Politechniki Warszawskiej. „Powodów do obaw w Polsce nie ma, w zasadzie niezależnie od tego, co Rosjanom faktycznie wybuchło. Nawet gdyby była to potężna eksplozja termojądrowa. Można to ustalić przez porównanie - w 1962 roku wojsko radzieckie przeprowadziło najpotężniejszą próbę broni termojądrowej w historii ludzkości. Od miejsca eksplozji Car Bomby do najbliższego dużego miasta - Workuty - było tylko niecałych 800 km. Do Murmańska - 900 km. Do fińskiego Oulu - 1450 km, czyli akurat tyle, co z Nionoksy do Polski. I nie miały tam miejsce żadne istotne efekty. Tymczasem wiemy z całą pewnością, że tym razem nie mogło dojść do niczego na taką skalę. Wiemy to ponad wszelką wątpliwość z komunikatów władz Siewierodwińska - bowiem gdyby wybuchło coś takiego, nie było by już Siewierodwińska. Tak więc nie ma się czego bać - pokusiłbym się wręcz o stwierdzenie, że bardziej niepokojące z naszego punktu widzenia może być, jeśli takie próby będą się kończyły sukcesem” - mówi Rajewski.

KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Jan z Krakowa
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 18:35

To jest jakaś wiedza jak w <> Stanisława Lema, gdzie <> poznaje swiat bez żadnych badań, telepatycznie. Jako fizykowi jest mi wstyd za tych panów. Współrzędne wybuchu: 64,61 stopni Nord, 39,18 East to jest Morze Białe, a do granicy (powojennej) z Finlandią jest około 400 km.

Witek
środa, 14 sierpnia 2019, 12:08

Reasumując. 1. Nie wiemy co wybuchło. 2. Nie wiemy czy doszło na miejscu do skażenia a jeśli tak to o jakim zakresie 3. Wiemy że nawet jeśli byłby to poważny incydent to jrst tak daleko że szybko do nas chmura radioaktywna nie dotrze a jak dotrze to równomiernie obrzeli wszystkich w Europie. 4. W naszym intetesie było by gdyby wybuchały im reaktory częściej. Czy mamy czym sie pocieszyć ?

Buahaa
wtorek, 13 sierpnia 2019, 22:19

Rosjanie już oficjalnie ewakuują okoliczne wioski a ci Pajacino uspokają za nich jak tam w naziemnej eksplozji rakiety zatonął prawdopodobnie statek z paliwem jądrowy.

lolo
wtorek, 13 sierpnia 2019, 20:10

przeciez w tym artykule nie ma nic przekonywujacego, nikt nie powolywuje sie na wyniki badan, pomiary, zero konkretow. malo profesjonalne podejscie do tworzenia artykulow.

MAZU
wtorek, 13 sierpnia 2019, 15:08

Jest bezpiecznie, bo tak powiedzieli Rosjanie. Ręce opadają. To jest temat nr jeden dla mediów. Co robią nasze służby??? M

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24