Leonardo DiCaprio inwestuje w ekologiczne mięso

22 września 2021, 14:15
di caprio
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

Amerykański aktor, reżyser i producent Leonardo DiCaprio zainwestuje w rozwój dwu firm zajmujących się produkcją mięsa hodowanego komórkowo - podał w środę portal Axios. W swoim oświadczeniu aktor wymienił izraelską firmę Aleph Farms i holenderski startup Mosa Meat.

Poinformował też, że wejdzie do zarządów obu spółek.

Decyzja DiCaprio spotkała się z krytyką niektórych działaczy zaangażowanych w walkę ze zmianami klimatu. Uważają oni, że produkcja mięsa hodowanego komórkowo jest przykładem czysto technicznej inżynierii, która na dłuższą metą nie poprawia sytuacji klimatycznej, ponieważ nie wpływa na zmianę naszych nawyków żywieniowych.

Sam aktor podkreślił w oświadczeniu cytowanym przez Axios, że "Mosa Meat i Aleph Farms mają do zaoferowania nowe metody zaspokojenia światowego popytu na wołowinę, które niosą zarazem rozwiązania palącego problemu hodowli bydła w epoce przemysłowej.

Hodowla ta wiąże się z emisją do atmosfery większej ilości gazów cieplarnianych niż w wypadku innych produktów żywnościowych - podkreśla w komentarzu Axios. W raporcie FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa) z 2013 r. wskazano, że ten sektor rolnictwa jest odpowiedzialny za emisję 14,5 proc. wszystkich gazów cieplarnianych emitowanych łącznie na świecie. Konsumpcja mięsa zaś wciąż rośnie. Według FAO w 2021 r. zwiększy się ona o 1 proc.

Dyrektor generalny Mosa Meat Maarten Bosch powiedział w rozmowie z portalem Axios, że w ocenie ekspertów pracujących na zlecenie startupu "do 2050 r. spożycie mięsa zwiększy się nawet o 40-50 proc., co będzie mieć opłakane konsekwencje dla naszej planety".

Mimo zastrzeżeń, jakie budzi bardzo wczesny etap rozwoju produkcji mięsa hodowanego komórkowo, który nie sprzyja energooszczędności, entuzjaści nowych rozwiązań podkreślają, iż zastosowane przez Holendrów oraz Izraelczyków technologie pozwalają na produkcję tylko tych części, które faktycznie będą konsumowane, a nie hodowanie całego zwierzęcia. Zmniejsza to istotnie tzw. ślad gazowy. Mięso hodowane poza zwierzęciem posiada zaś zbliżone właściwości sensoryczne i odżywcze jak tradycyjne mięso.

Reklama
Reklama

Rolnictwo komórkowe dostaje silny impuls do dalszego rozwoju dzięki inwestycji popularnego aktora. Będzie to mieć korzystny wpływ na środowisko i zapewni dobrostan zwierząt - twierdzi kierownictwo obu firm, w które postanowił zainwestować DiCaprio. Inwestycja ta "jest potwierdzeniem, że mapa drogowa, jaką sporządziliśmy w naszym dążeniu do otwarcia nowej epoki w produkcji mięsa - produkcji przyjaznej środowisku, była sporządzona poprawnie" - ocenił dyrektor generalny i współzałożyciel firmy Aleph Farms, Didier Toubia.

"DiCaprio dał swoje imprimatur, dzięki czemu łatwiej będzie nam teraz przekonać sceptyków, że zmiany wynikające z założeń zrównoważonego rozwoju są jednak możliwe" - zaznaczył ze swej strony szef Mosa Meat, Maarten Bosch. "To może być o wiele skuteczniejsze niż próby przekonania konsumentów, by zrezygnowali z zamawiania burgera" - dodał.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Bania
środa, 22 września 2021, 21:12

Lubię mięsko i wędlinki.I nie mam zamiaru się odżywiać tym sztucznym szajsem.

rmarcin555
czwartek, 23 września 2021, 15:05

@Bania, @DDR. Nie będziecie mieć wyjścia, na tradycyjnie produkowane mięso nie będzie Was zwyczajnie stać. A co do meritum, to mięso produkowane w probówkach to przyszłość rolnictwa, zwłaszcza w kontekście zmian klimatu. My jak zwykle będziemy czekać, a zachód będzie inwetował.

Felek
wtorek, 5 października 2021, 11:00

Jak sam wyhodujesz, a tego raczej nie zabronią, pod warunkiem spełnienia wymogów weterynaryjnych (które już i tak należy spełniać) to możesz jeść sobie mięso z własnej hodowli. Do wykluczenia mięsa hodowlanego z diety człowieka nie dojdzie, bo jest to pokarm konieczny do życia. Do ograniczenia tak, do wykluczenia nie. Co najwyżej niektóre pasze czy zboża zostaną zastąpione odmianami GMO, które mają większe plony, są odporne na choroby roślin i do pewnego stopnia są też odporne na szkodniki. Co jest nam potrzebne bo populacja rośnie, ilość terenów rolnych się zmniejsza i jego jakość pogarsza. Potrzeba więc to nadrabiać jakością zbóż i ich plennością. Mięso z probówki z resztą nie jest i nie będzie niczym szkodliwym. Tak jak można począć nowego człowieka czy zwierzątko z probówki metodą in vitro, tak samo można wyprodukować część, która będzie analogiem mięsa. Pod względem etycznym postępowanie to jest nieco kłopotliwe do przyjęcia ale patrząc na warunki w hodowlach do uboju, to myślę, że to i tak o wiele bardziej etyczne postępowanie niż to co wyprawiamy zwierzętom. Nie chcę niczego zakazywać czy zabraniać, bo sam oczywiście spożywam mięso i to chętnie. Dostrzegam też jednak problem jaki tak ogromna produkcja sprawia, jest to problem etyczny, jest to problem logistyczny i powoli też problem klimatyczny.

DDR
środa, 22 września 2021, 19:28

Niech sam się tym odżywia bo ja nie mam zamiaru rezygnować z mięsa dla fanaberii lewaków

Tweets Energetyka24