Dania otrzymała wniosek o rozpatrzenie kolejnej trasy Nord Stream 2. Polska będzie brała udział w konsultacjach

15 kwietnia 2019, 15:17
nord stream 2 3 wariant
Fot.: Nord Stream 2

Duńska Agencja Energii otrzymała wniosek od spółki Nord Stream 2 AG rozpatrzenie już trzeciego wariantu przebiegu gazociągu wokół Bornholmu. Duńczycy zastrzegają: „nie wiemy, kiedy wydamy zgodę”.

Wniosek został złożony 15 kwietnia i zawiera on dwa warianty przebiegu gazociągu na obszarze szelfu kontynentalnego na południe od Bornholmu wraz z załącznikami przewidującymi wpływ środowiskowy i transgraniczny budowy – informuje Duńska Agencja Energii (DEA).

DEA zapowiedziała, że rozpoczyna procedurę rozpatrywania wniosku, co przewiduje ocenę środowiskową oraz konsultacje społeczne, jak i konsultacje w ramach procedury Espoo z krajami ościennymi, na które projekt mógłby wywierać wpływ. Oznacza to, że Polska będzie brała udział w konsultacjach w ramach tej procedury.

DEA jednocześnie zastrzegło, że nie jest w stanie przewidzieć kiedy zgoda zostanie wydana.

Dotychczas Nord Stream 2 AG złożyło w Danii wnioski o rozpatrzenie dwóch wariantów przebiegu gazociągu. Pierwszy z nich zakładał przebieg Nord Stream 2 przez duńskie wody terytorialne na południe od Bornholmu. W styczniu 2018 roku w Danii w życie weszło nowe prawo, nakazujące ministrowi spraw zagranicznych dokonanie oceny wpływu tego rodzaju projektów na bezpieczeństwo państwa. Jak dotychczas wniosek nie został rozpatrzony.  

Drugi wariant przebiegu gazociągu zakładał przebieg przez wyłączną strefę ekonomiczną na północ od Bornholmu. Choć Dania nie ma możliwości zablokowania projektu, to jak dotąd nie rozpatrzyła wniosku czekając na dodatkowy wniosek.

W marcu 2019 roku Kopenhaga zażądała od Nord Stream 2 AG przedłożenia trzeciego wariantu przebiegu gazociągu. Stało się to możliwe dzięki uregulowaniu polsko-duńskiego sporu granicznego o tzw. szarą strefę na Bałtyku. To właśnie przez duńską część jej terytorium przebiega trzeci wariant projektu.

Dania nie ma możliwości zablokowania budowy gazociągu na wyłacznej strefie ekonomicznej, ale uzyskanie wszystkich zgód na budowę może spowodować opóźnienie budowy Nord Stream 2 o ponad rok.

KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Niuniu
wtorek, 16 kwietnia 2019, 17:54

Kolego A - kilka miesięcy temu trasa przebiegu BP jeszcze nie była ustalona (sprawdzi artykuły z def24) a mimo to mamy zrobione badania środowiskowe. To Gazprom też może mieć zrobione wcześniej dla tej nowej trasy. Nie znam procedury ale chyba bez tych badań nie mogli by złożyć wniosku. Dania to nie Polska i normy prawne oraz sposób postępowania wobec różnych podmiotów w zbliżonych sprawach nie może być drastycznie inny. Niemniej opóźnienie NS2 jest realne. Problem w tym, że to "pyrusowe" zwycięstwo. Nie chodzi o to aby NS2 powstał o rok później tylko aby wcale go nie zbudowano.

Stary Grzyb
wtorek, 16 kwietnia 2019, 15:06

Powtórzę - brawo Dania! Przy odpowiedniej dawce dobrej woli taki wniosek - prawo międzynarodowe i duńskie nie narzuca tu żadnych terminów - można rozpatrywać ze 30 lat, a gdyby się nawet jakieś terminy pojawiły, to biegną one od nowa przy każdym uzupełnieniu (na wezwanie oceniającego) papierów, zaś liczba takich uzupełnień zależy wyłącznie od kreatywności oceniającego (tu akurat polska administracja będzie mogła Duńczykom sporo podpowiedzieć). Przy prawidłowym rozegraniu, w międzyczasie powstanie Baltic Pipe, rozbuduje się Gazoport, powstanie kolejny (pływający) w Gdańsku, rozbuduje się odpowiednia infrastruktura przesyłowa w układzie północ-południe, a przede wszystkim - na pełną skalę rozwinie się eksport amerykańskiego LNG do Europy. Kolejnym krokiem, nad którym powinno się pracować już dzisiaj, jest współpraca z Włochami i, przede wszystkim, Chorwacją w zakresie rozbudowy południowych terminali LNG oraz związanej z nimi infrastruktury przesyłowej. Tak trzymać, i wzmacniać.

Niuniu
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:47

Z mapki wynika, że nowa III trasa na południe od Bornholmu jest najkrótsza. Dania równocześnie rozpatruje Nasz wniosek o przebieg BP. Nie jest chyba możliwe długie zwlekanie z wydaniem decyzji na NS2 przy jednoczesnym szybkim procedowaniu zgody na BP ale wszystko jest możliwe. Dania i Rosja mają szereg spraw do załatwienia w arktyce. Może zrobią jakiś wiązany interes? Z drugiej strony Dania bardzo ściśle współpracuje z USA a Stany zrobią naprawdę dużo w celu zablokowania NS2. Opóźnienie budowy o rok daje czas na inne ruch które mogą storpedować całe przedsięwzięcie.

Szach mat w jednym ruchu.
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:31

Technicznie majstersztyk. Tak trzymać,każde opóźnienie to wymierne straty. Pewnie chodzący bez butów będą uważali inaczej.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24