Google bierze się za denialistów klimatycznych. Oberwą finansowo

13 października 2021, 14:47
google-g3b1fe9d0b_1280
Fot. Pixabay

Google zamierza walczyć z negowaniem antropogenicznej zmiany klimatu. Gigant technologiczny chce uderzyć w ich kieszenie.

Jak podaje CNN, Google zamierza uderzyć w treści denialistów klimatycznych. Firma zamierza uniemożliwić im zarabianie pieniędzy dzięki reklamom. Polityka ta będzie obowiązywać na YouTube oraz innym platformom Google’a.

Reklamy mają być zawieszane w przypadku wykrycia treści, które stoją w sprzeczności „z ustalonym konsensusem na temat istnienia oraz powodów zmiany klimatu”. Uderzy to w twórców, którzy twierdzą, że „zmiana klimatu to żart lub oszustwo” lub tych, którzy podważają wpływ antropogenicznych emisji gazów cieplarnianych na klimat.

Google tłumaczy swoje działania presją reklamodawców, którzy nie chcą, by ich produkty czy usługi były wyświetlane przy treściach podważających zdanie nauki na temat klimatu.

image

Reklama

Jak zaznacza Szymon Palczewski z CyberDefence24, nie jest to jedyny proklimatyczny ruch Google’a w ostatnim czasie. Koncern chce wykorzystać swoje szerokie możliwości i wpływy, aby prężnie działać na rzecz środowiska. Przejawem takiego podejścia jest m.in. koncepcja użycia sztucznej inteligencji (AI) do optymalizacji sygnalizacji świetlnej. Ma to pozwolić na redukcję zużycia paliwa i zmniejszyć opóźnienia w ruchu w granicach 10-20 proc.

Rozwiązanie przetestowano już w izraelskich miastach – Hajfie i Ber Szewie. Kolejnym miejscem eksperymentu ma być Rio de Janeiro. Google zapowiedział również, że w ciągu najbliższych tygodni koncern będzie starał się zrównoważyć emisję z ogrzewania i chłodzenia. Ma w tym pomóc zakup kredytów energii odnawialnej za 10 dolarów miesięcznie dla użytkowników jednego z produktów Google - termostatu Nest. Celem giganta jest to, aby użytkownicy tego urządzenia mogli automatycznie przestawić chłodzenie i ogrzewanie na czystą energię całkowicie za darmo.

KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Jan z Krakowa
czwartek, 14 października 2021, 12:15

Google, jak powszechnie wiadomo, jest uznanym autorytetem moralnym i silnym ośrodkiem w każdej dziedzinie nauki, klimatu nie wykluczając. Poważnie teraz: zdanie nauki na temat zmian klimatu jest ustalone: co najmniej od 700 tys. lat klimat i to globalnie się zmienia w sposób okresowy (badanie rdzeni lodowych z wierceń na Antarktydzie). Przy czym między zlodowaceniami są krótsze okresy globalnych ociepleń i oziębień (jeśli ktoś się uprze to może to nazwać okresami ochłodzenia albo ocieplenia, oczywiście naprzemiennie). Natomiast opinia, że obecne ocieplenie jest antropogeniczne to jest głoszone przez ,,fachowców od klimatu" m. in. z Google'a. Podobni im naukowcy to np. Łysenko od badyli, czy ci co głosili tezy (,,naukowe") o ostatecznym zwycięstwie socjalizmu (kiedy Castro zaczął rządzić na Kubie). No cóż w końcu podobni im opłacają granty. A może jednak socjalizm zwycięża obecnie skoro pojawia się cenzura i oczywiście niesłuszna nauka

po trzecie sankcje
czwartek, 14 października 2021, 12:11

To niebezpieczny precedens. Na świecie istnieje wiele osób twierdzących, że Ziemia jest płaska (choć konsensus naukowy jest inny), kilka mln ludzi uważa, że Łukaszenko to demokratycznie wybrany przywódca Białorusi etc. Jeszcze trochę, a doczekamy prewencyjnej cenzury badań naukowych dotyczących różnic pomiędzy płciami, różnic pomiędzy rasami ludzi czy różnorakich dyskusji akademickich (co już częściowo się dzieje). Wymiana poglądów zawsze była motorem postępu i powinna być promowana, a nie zakazywana. Dzisiaj zakazuje się akademickiej dyskusji o różnych metodach zwalczania chorób i z TV leje się jednostronny przekaz do tego stopnia, że chcą zmuszać do przyjmowania jedynie słusznej metody przez Novaka Djokovica - człowieka, który jest w tej chwili jednym ze 100 najbardziej zdrowych, profesjonalnych sportowców na świecie, bo oczywiście jest on zagrożeniem zdrowotnym dla wszystkich dookoła - przynajmniej wg. oficjalnego przekazu.

MacGawer
czwartek, 14 października 2021, 22:55

Ciakawe jak zareagowałoby Google gdybym pokazał pewien wykres. Wynika z niego, że CO2 ma mniejszy wpływ na temperaturę Ziemi niż inne gazy cieplarniane. Pewnie jako "denialistyczny" zostałby wycięty chociaż bym go wziął... z raportu IPCC. I byłby z nim w 100% zgodny, uwydatniłbym jedynie pewne szczegóły. Bardzo niwygodne szczegóły. Bo tak wygląda nowoczesna wymiana argumentów: jest tzw "konsensus" czyli to co główny ideolog chce przekazać i na tym koniec. Nawet gdyby z danych na jakie się powołuje można było wyczytać co innego, były tam pewne wątpliwości to nie ma znaczenia. "Konsensus" mówi, że CO2 jest diabłem wcielonym i koniec dyskusji!

DDR
środa, 13 października 2021, 22:01

Niech rząd w końcu zrobi to co obiecał czyli natychmiast zmusi te wszystkie gugle fejzbuki etc do płacenia podatków w Polsce a później mogą sobie blokować co chca mam ich gdzieś

Felek
czwartek, 14 października 2021, 11:25

Ostatecznym płatnikiem wszystkich podatków jest klient końcowy. Kolejny podatek gwarantuje nam tylko wyższe ceny wszystkiego i żaden zysk dla społeczeństwa czy kultury. Zaś z negowaniem wiedzy naukowej, która jako jedyna najpierw myśli, zastanawia się, bada i testuje - zanim wyda swój wyrok - zdecydowanie należy walczyć. Nauka i racjonalizm zawsze będzie lepszym wyborem niż losowe, emocjonalne podchodzenie do wszystkiego. To właśnie dzięki nauce a nie religii masz na czym pisać swoje komentarze w internecie. Więc zastanów się dobrze.

MacGawer
czwartek, 14 października 2021, 17:37

Skoro tak może zniesiemy wszystkie podatki aby klient końcowy mógł odetchnąć? Bo moim zdaniem nie powinno być równiejszych, a Google na takiego wyrasta. Nie tylko w kwestiach fiskalnych, unikanie opodatkowania to ich znak rozpoznawczy. Jakie ma podstawy do twierdzenia, że obecne modele klimatyczne sa prawidłowe? Nawet IPCC podaje swoje dane w dużych widełkach. Gdy weźmie się najniższe wartości CO2 i najwyższe metanu to okazuje sie, że może być inna antropogeniczna przyczyna ocieplenia. I dlaczego wciskasz w komentarz religię - co ma do rzeczy? Wiele przełomowych odkryć dokonali nie tylko głęboko wierzący (np. Newton) ale także księża i mnisi, choćby Mendel. Z drugiej strony mogę wskazać ludzi powołujacych się na racjonalizm i... Co tu dużo gadać - Łysenko i wszystko jasne.

Jan z Krakowa
czwartek, 14 października 2021, 17:06

@Felek Zagadnienia kulturowe czy cywilizacyjne nie są takie proste jak się wydaje przy pierwszym podejściu entuzjastów uproszczeń i modnych sądów. Właśnie dzięki religii mamy racjonalizm, naukę zachodnią i, ogólnie, technologię (a innej niż zachodnia nauka nie ma, nawet gdy zajmują się nią Chińczycy). Nie za bardzo rozumiesz związki między myśleniem zachodnim, racjonalizmem i religią. Intuicyjne podejście do tych zagadnień (racjonalizmu, religii, kultury zachodniej czy cywilizacji), oparte o powierzchowne opinie wyrażane w mediach zwalczających zachodnią cywilizację, prowadzi do nieprawdziwych sądów kategorycznych.

MacGawer
czwartek, 14 października 2021, 22:46

Gdyby sięgnął po naukowe źródła jak choćby Felixa Konecznego to może by zrozumiał. Jego opis cech cywilizacji daje do myślenia i nie widać aby się zestarzał. Ale w to wątpię bo z wielu rozmów wiem, że ktoś kto na każdym kroku podpiera sie nauką ma wielkie problemy z sięganiem po poważne pozycje. Co innego różnego rodzaju "czerwone ksiażeczki", te mogą cytować na każdym kroku.

Felek
czwartek, 14 października 2021, 17:45

Religia nie ma wiele wspólnego z nauką i nie sądzę byśmy to akurat jej zawdzięczali racjonalizm. Bo racjonalizm polega na przekonywaniu argumentami a nie narzucaniu czegoś odgórnie, co zazwyczaj czyni religia ze swoimi "poddanymi". Szczególnie ta jedna dominująca jak dotychczas w Europie. Nie wspominając już o pokojowej religii na literkę I..am, której jest dalej do racjonalizmu jest tak daleko jak z Ziemi do Plutona. Opieranie osądu i branie za podstawę wszystkiego z jednej książki, o wątpliwym pochodzeniu, nie ma nic wspólnego z nauką. Nawet gdyby w tej książce napisano, że ziemia jest płaska jak naleśnik 300 razy, to i tak nie wyklucza to tego, że może się mylić. A stosowne badania i poszukiwanie wiedzy metodą naukową jest racjonalne. Byli co prawda też naukowcy wśród księży (choćby astronomowie) ale nie było ich znowu tak wielu. Gro z nich skupiało się zupełnie na czym innym i nie było to dbanie o postępy ani kulturowe, ani socjalne ani tym bardziej naukowe. Nie uważam również, żeby religia była gwarantem poprawnego rozwoju kulturowego czy gwarantem empatii lub moralności. Takie zagadnienia równie dobrze potrafi w społeczeństwie wypromować postęp technologiczny, dzięki czemu wszystkim wystarcza zarówno jedzenia jak i innych zasobów. Co oznacza, że w swojej codziennej postawie nie muszą już stosować agresji, zawiści, ostrego współzawodnictwa o zasoby a mogą się za to skupić na pielęgnowaniu współpracy, przyjaźni czy choćby nawet dbaniu o potomstwo.

MacGawer
czwartek, 14 października 2021, 22:40

Wiesz co, jestem wystarczajaco stary aby takie teksty nie były dla mnie zaskoczeniem. Znam je niemal na pamięć bo pół życia mnie nimi faszerowali w ramach tworzenia nowego człowieka. Naukowy (podkreślam NAUKOWY bo tak go zwano) socjalizm na każdym kroku odwoływał sie do racjonalizmu. Przekonywał, że "nowy człowiek" może sam z siebie być moralny. Chyba nie musze pisać jak to się skończyło. Na całym świecie tak samo. Nawet na polu " czystego postępu" było z nnim nie ten teges. Próba podporządkowania przyrody poza wypromowaniem postaci jak w/w Łysenko doprowadziła do całej serii katastrof. Jedną z największych było osuszenie morza Aralskiego, o zamienieniu okolicy zakładów Majak w radioaktywne wysypisko nie wspominając. Czysty racjonalizm to wytrzych nie mający wiele wspólnego z rozumem. A z moralnącią nic a nic. Co ciekawe historia zatoczyła koło i obecne postępowanie postępowców jota w jotę przypomina mi tamte czasy!

Kowalskiadam154
środa, 13 października 2021, 21:55

Ekologizm lgbtyzm imigrantyzm to narzędzia postępowej lewicy do przeprowadzenia rewolucji kulturowej ale lewactwo nie zamknie nam ust zakłamaną propagandą

benzene
środa, 13 października 2021, 17:06

Oto Polski wkład w globalne ocipienie: 0,0000022875% to jest objętość CO2 jaką emituje Polska ROCZNIE w stosunku do objętości atmosfery. Odpowiada to ok 0,0287ml CO2 na 1 000 000ml powietrza. Przerażająco dużo, aż się duszę.

Felek
czwartek, 14 października 2021, 11:22

Jeśli już chcesz porównywać emisje kraju takiego jak Polska i jej wkład w emisje światowe to zrób to chociaż prawidłowo. Należy zliczać ilość spalanych paliw kopalnych tj. węgiel kamienny, węgiel brunatny, bitumy, gazy wszelakie (ziemny, LPG, biogazownie), drewno i inne odpady np ze spalarni śmieci. Wtedy wyliczysz sobie ilość powstającego mniej więcej z tej ilości dwutlenku węgla i możesz je porównać z resztą świata. To dalej będzie mała ilość, przyznaję, nie mniej jednak może posłużymy się przykładem. To, że coś ma małe stężenie nie znaczy, że nie działa. Chciałbym przypomnieć, że w Twoim żołądku jest sok trawienny zawierający kwas solny (HCL) w małym stężeniu poniżej 1%. Mimo to trawi pokarm i zapewnia, że mózg daje radę - każdy nawet pozbawiony wiedzy umysł prowadzi jakoś przez życie. No to jak to jest? Małe stężenie i jednak działa, dziwne co nie? To teraz poszukaj sobie portalu nauka o klimacie i przeczytaj ze zrozumieniem chociaż podstawowe podstawy zjawiska efektu cieplarnianego dotyczącego atmosfery ziemskiej.

lol
środa, 13 października 2021, 18:29

A ozon, z którym ciągle jest problem (bo dziura ozonawa) stanowi 0,00005% atmosfery. To, że czegoś jest mało, nie znaczy, że nie może stanowić problemu.

Tweets Energetyka24