Gazprom naruszył zapisy kontraktu jamalskiego?

11 września 2014, 11:59

Zawarty pomiędzy stroną polską i rosyjską kontrakt jamalski ma charakter niejawny. Dlatego trudno jednoznacznie określić, czy Gazprom naruszył jego zapisy w związku z redukcją dostaw gazu do Polski. O tym, że tak się stało świadczy jednak wiele przesłanek...

Świadczone przez Gazprom dostawy gazu do Polski spadły w środę o 45 %, na Słowację o 10 % . Redukcję wolumenu odczuła również niemiecka spółka E.ON. Polski operator Gas System potwierdził natomiast, że w związku z zaistniałą sytuacją trzeba było wstrzymać rewers błękitnego paliwa na Ukrainę- co swoją drogą uświadamia nam cel działań rosyjskich.

Realne znaczenie zredukowania dostaw gazu do państw UE daleko wykracza jednak poza kwestię ukraińską. Mamy bowiem do czynienia z sytuacją, która może narazić na szwank reputację rosyjskiego potentata jako „niezawodnego eksportera”. Piszę „może” ponieważ kontrakt jamalski i inne dokumenty tego typu są niejawne. Do czasu pojawienia się oświadczeń ze strony poszczególnych spółek posiadających umowy na dostawy gazu z Gazpromem trudno powiedzieć, czy Rosjanie redukując wolumen eksportowy naruszyli zapisy umów. W tej chwili trwają zresztą dopiero szacunki o jakie wielkości chodzi. Nie wiadomo również jak długo potrwa cała sytuacja.

Sporo przesłanek świadczy jednak o tym, że Kremla zagrał w sprawie rewersów dostarczających surowiec na Ukrainę va banque. Zwołanie sztabu kryzysowego PGNiG, ostre dementi ze strony Gazpromu odnośnie sygnalizowanego ograniczenia dostaw, czy wprawienie w ruch dyżurnych ekspertów twierdzących, że sytuacja to pochodna problemów komunikacyjnych między stronami- zdaje się świadczyć o tym, że Rosjanie naruszyli zapisy umowne. Sugerują to także wypowiedzi rzecznika PGNiG, który stwierdził, że spółka może „nominować na każdą dobę dowolną ilość [surowca- przyp. red.] , nie większą niż maksymalna ilość dobowa określona w kontrakcie. Ilości przez nas nominowane były mniejsze, czyli w ramach ilości określonych kontraktem. Gazprom Eksport nie dostarczył zamówionych ilości.”

Jeśli powyższe przesłanki znajdą potwierdzenie w rzeczywistości to faktycznie obecna sytuacja będzie przełomowa. Jak już wspominałem po raz pierwszy drastycznie ucierpi reputacja Gazpromu jako niezawodnego dostawy. W dodatku spółka ta nie będzie mogła zasłonić się w kontekście redukcji dostaw tradycyjną narracją antyukraińską. Ograniczenia eksportowe dotykają bowiem również Gazociągu Jamalskiego, który przebiega przez obszar białoruski.  

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
RazPutin
czwartek, 11 września 2014, 23:56

i znowu: Jednostronne stwierdzenie GAZPROM ograniczył. To wypadałoby najpierw udowodnić. To, ze do Polski nie dociera jaszcze nie znaczy GAZPROM. Rura jest długa i biegnie przez różne "ciekawe" miejsca. Tak więc panowie dziennikarze trochę rzetelności. Chyba, ze mieliscie okazję skontrolować liczniki przepływu na granicy Rosji.

antyPO
czwartek, 11 września 2014, 13:38

Stop tej propagandzie! Już za Juszczenki Polska na umowach "gazowych" z Ukrainą de facto świadomie straciła 1.2 mld$ za co Kaczyński i Tusk powinni gnić w więzieniu. Polacy zamarzają na śmierć lub chorują bo nie stać ich na ogrzewanie mieszkania z uwag na astronomiczne ceny gazu w Polsce (to nie wina "ruskich" - cena na rachunku za gaz jest 3-4x wyższa niż my płacimy Rosjanom) a antypolski Tusk robi miliardowe prezenty Ukraińcom pompując im gaz z naszych podatków! Nie życzę sobie by z moich podatków i rachunków za gaz robić prezenty Ukraińcom! Dość tego - wczoraj szpital w Polsce prostował "kłamstwa" pacjentki, że czeka na operację 14 lat bo czeka "tylko" 11 lat a do Polski zwozi się na darmowe leczenie banderowców z Ukrainy! :-(

wróg
czwartek, 11 września 2014, 20:31

Pisałem jakiś czas temu o zużyciu paliw smarów, innych kopalin ze względu na zwiększenie aktywności armii, budowy (cementownie), zużycie energii. Tak jakby FR przechodziła w gospodarkę wojenną. I że optymistycznie to powinni redukować dostawy paliw już zimą, bo co pójdzie w hutę czy samolot to tego nie ma i się nie wyeksportuje. A tu niespodzianka... Bo takich ilości gazu nie ma gdzie składować, więc skoro nie puścili w rurę, to znaczy że ten gaz poszedł na ich potrzeby. Zapewne nie na sadownictwo i produkcję kredek.

deni
czwartek, 11 września 2014, 19:53

Lol, a polpharma, adamed, hascolek, lekam i wiele innych?

olein 12.09.2014
piątek, 12 września 2014, 09:45

Jak mozna pisac takie bzdury?. Po co było dawac gaz ukraińcom, kto za niego płacił, a teraz się osmieszają, że Gazprom nie przesyła, przesyła tyle ile zapisane jest w umowie!.

Tweets Energetyka24