Gazprom: Amerykańskie sankcje zagrożeniem dla szlaków eksportu gazu

15 listopada 2017, 14:53
Fot. www.gazprom.ru

Wprowadzone przez Stany Zjednoczone sankcje stwarzają ryzyko dla wszystkich szlaków eksportu gazu - zarówno istniejących, jak i planowanych - informują „Wiedomosti”, powołując się na raport kwartalny Gazpromu.

W dokumencie mają znajdywać się stwierdzenia, jakoby amerykańskie sankcje stwarzały ryzyko nie tylko dla realizacji takich projektów, jak Nord Stream 2, czy Turkish Stream, ale również dla istniejących gazociągów - Blue Stream oraz Nord Stream. Autorzy raportu zauważają jednak, że bardziej precyzyjne określenie skali zagrożenia będzie możliwe dopiero po zapoznaniu się z oficjalnymi dokumentami oraz interpretacjami Departamentu Skarbu - do czego jeszcze nie doszło.

Część przedstawicieli rosyjskiego sektora naftowo-gazowego uważa, że obostrzenia wobec Rosji mogą obowiązywać nawet przez najbliższą dekadę: „Nasza obecna strategia zakłada, że w ciągu następnych dziesięciu lat system sankcyjny pozostanie w mocy (…) Nie spodziewam się, żeby sankcje zostały zniesione w nadchodzących latach. A kiedy już do tego dojdzie, to będzie długi i bardzo skomplikowany proces” -  - mówił szef Łukoila w jednym z niedawnych wywiadów.

W zdecydowanie ostrzejszym tonie wypowiada się Walentina Matwijenko: „Pod przykrywką subtelnych pretekstów toczy się wyrafinowana wojna handlowa z Rosją - sankcje nakładane są na wrażliwe sektory, w których jest bardzo konkurencyjna” - uważa przewodnicząca Rady Federacji. W jej opinii amerykańskie obostrzenia zostały wprowadzone po to, aby wyeliminować Rosję z europejskiego rynku gazu i ropy, a następnie zastąpić dostarczany przez nią surowiec „drogim gazem z łupków”.  

Przypomnijmy, że nowe regulacje pozwolą Amerykanom nałożyć kary na europejskie przedsiębiorstwa współpracujące m.in. z rosyjskim sektorem energetycznym. Eksterytorialny charakter regulacji sprawia, że możliwe będzie objęcie nimi podmiotów, które wspierają działalność powiązanych z Kremlem firm np. poprzez dostarczanie części zamiennych, technologii, czy finansowania. 

Zobacz także: Saudyjczycy pomogą Rosjanom w ekspansji na rynek LNG

Zobacz także: Australijczycy wesprą realizację Baltic Pipe

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Naiwny
środa, 15 listopada 2017, 23:56

olo - czytanie nie boli. Wg raportu OBWE zaprobowanego przez UE i USA to nie Rosja napadła na Gruzję. To Gruzja napadła na Osetię i Rosja interweniowała w jej obronie. Notabene w tym czasie na terenie Osetii stacjonowali wtedy rosjanie (jedna kompania) jako siły pokojowe OBWE. Ruscy są źli - to oczywiste. Ale czasami inni są jeszcze gorsi.

Drz.
czwartek, 16 listopada 2017, 13:15

Rosja zasłużyła na sankcje też za ćwiczenie ataku atomem na Warszawę, za Kalibry w Kaliningradzie, za Nord Stream, za skorumpowanie Pawlaka obciążające nas wysoką ceną gazu i za Smoleńsk.

Hex
środa, 15 listopada 2017, 15:47

Typowe rusie bzdury „Pod przykrywką subtelnych pretekstów toczy się wyrafinowana wojna handlowa z Rosją - sankcje nakładane są na wrażliwe sektory, w których jest bardzo konkurencyjna” jeśli by była taka konkurencyjna to sankcje by nie odgrywały takiej roli, najwyraźniej konkurencyjność nie jest możliwa bez technologii zachodnich... "a następnie zastąpić dostarczany przez nią surowiec „drogim gazem z łupków” XD drogi gaz z łupków, oni tam na Kremlu chyba dalej w 2005 roku żyją, a nie po prostu propaganda ma się jak zwykle dobrze...

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24