Prezes Naftohazu wątpi w utrzymanie tranzytu przez Ukrainę i oskarża Niemcy

12 marca 2019, 09:55
840_472_matched__p0yhd8_e0655952ca9173abdf35c7e0d7fa945f
Fot. www.en.rian.ru

Szef ukraińskiego Naftohazu wątpi w możliwość utrzymania tranzytu gazu przez Ukrainę. Winą obarcza Niemcy, Rosję oraz część ukraińskiej klasy politycznej.

Andrij Kobolew zadeklarował w mediach społecznościowych, że firma dokłada wszelkich starań, aby utrzymać tranzyt przez Ukrainę po 2019 roku. „Jednak biorąc pod uwagę stanowisko Rosji, Niemiec i części ukraińskiego estabilishmentu, nie ma co do tego pewności” - oświadczył prezes Naftohazu.

Obowiązująca umowa tranzytowa pomiędzy Kijowem a Moskwą wygasa na początku 2020 roku. Ukraina obawia się, że po ewentualnym oddaniu do użytkowania kontrowersyjnego rurociągu Nord Stream 2 Rosja przekieruje tranzyt surowca na Bałtyk. Stanowiłoby to problem nie tylko natury ekonomicznej, ale również politycznej - czyniąc region bardziej podatnym na energetyczne naciski Kremla.

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
LNG second
wtorek, 12 marca 2019, 16:45

To jest w dłuższej perspektywie nie do zaakceptowania geopolitycznie: 1) Rosjanie wjechali na Ukrainę, a Niemcy na spółkę z Rosją budują gazociąg żeby te Ukrainę ominąć i ją osłabić, 2) USA łoży na obronę przez Rosją, a tymczasem Niemcy nie czują potrzeby przeznaczyć nawet 2% PKB na obronność, za to chętnie pohandlowaliby z zyskiem rosyjskim gazem w EŚW, 3) USA obkłada sankcjami gospodarkę rosyjską, żeby ukarać m.in za aneksję Krymu i rozwałkę Donbasu, a Niemcy pompują budżet rosyjski ułatwiając rosyjskim firmom ekspansję w Europie. Na miejscu Trumpa walnąłbym pięścią w stół i powiedział "dość". Ma wiele narzędzi.

rob ercik
wtorek, 12 marca 2019, 15:01

Energetyczne naciski Kremla zostana zneutralizowane przez bratnia pomoc z USA. Polska jest tego doskonalym przykladem. Od kiedy kupujemy LNG z ameryki ceny gazu sie obnizyly z zyskiem dla gospodarki jak i zwyklego "Kowalskiego"

Reklama
Tweets Energetyka24