Pionier amerykańskiej rewolucji łupkowej ledwo dyszy. To prawdopodobnie koniec Chesapeake Energy [ANALIZA]

18 marca 2020, 14:22
gaz łupkowy pixabay
Fot. Pixabay

Chesapeake Energy Corporation, firma która niosła sztandary amerykańskiej rewolucji łupkowej, tonie. Jej akcje są warte kilkanaście centów, ceny ropy i gazu nieustannie spadają, a z każdym dniem rośnie zadłużenie tego niegdyś energetycznego giganta.

„Nie pozostało wiele życia w Chesapeake Energy na tym etapie. Przemysł energetyczny tonie wraz z ceną ropy. Udziały CHK sięgnęły mułu w tym tygodniu, można je było kupić za 12 centów” - pisze portal Investor Place. 

Tonący okręt 

Firma z Oklahoma City, której  współzałożycielem był nieżyjący już słynny Aubrey McClendon, borykała się ze zadłużeniem sięgającym około 9 miliardów dolarów jeszcze przed wybuchem naftowej wojny cenowej pomiędzy Rosją a Arabią Saudyjską i kryzysem wywołanym przez koronawirus. W ciągu ostatnich 3 tygodni cena udziałów firmy spadła aż o 50%.

Cztery źródła podały, że Chesapeake zatrudnił prawników ds. restrukturyzacji z Kirkland&Ellis LLP oraz bankierów inwestycyjnych w Rothschild&Co, którzy specjalizują się w transformacji długów – podaje Reuters. Firma analizuje swoje opcje i nie ma żadnych planów restrukturyzacji zadłużenia, dodają źródła, które wolą pozostać anonimowe.

Agencja zaznacza, że zarówno Chesapeake, jak i Kirkland i Rothschild odmówiły komentarza.

Karuzela zadłużenia

W skrócie problem wygląda następująco. Chesapeake ma bardzo ograniczone środki do dyspozycji – zaledwie 1,3 miliarda dolarów, podczas gdy bieżące zobowiązania wynoszą prawie dwukrotność tej kwoty, czyli 2,4 miliarda. Jakby tego było mało, koncern ma długofalowe zobowiązania wynoszące 9 miliardów dolarów.

Łupkowy gigant przynosił co prawda zyski w dwóch z ostatnich czterech lat, to jednak w całym tym okresie strata netto wyniosła 2,9 miliarda dolarów. W ostatnim roku było to 300 milionów. Ostatnim dniem, w którym firma uzyskała udokumentowany zysk, był 26 lutego, ale wówczas cena ropy wynosiła 50 dolarów za baryłkę, podczas gdy od prawie dwóch tygodni oscyluje wokół 30 dolarów. W środę spadła już poniżej 25.

I choć produkcja ropy to 24% ogółu, to przecież pozostała część to gaz ziemny, którego ceny również szorują dno.

Chesapeake planuje odwrócony podział akcji, aby nie zostać wyrzuconym z notowania na nowojorskiej giełdzie. Ten manewr może kupić koncernowi trochę czasu, ale na pewno nie uspokoi udziałowców.

Na razie nie widzimy żadnych oznak, że sytuacja na rynku energetycznym się poprawi. Wojna cenowa trwa w najlepsze, podobnie jak światowy zastój spowodowany koronawirusem.

Chesapeake zostało założone w 1989 roku i było jednym z pionierów produkcji gazu łupkowego. Na początku XXI wieku koncern postanowił sięgnąć po niekonwencjonalne metody poszukiwań węglowodorów i rozpoczął poszukiwania gazu w łupku ilastym, początkowo w dwóch lokalizacjach. Eksploracja gazu w łupku okazało się ogromnym sukcesem i zrewolucjonizowało sektor energetyczny w USA i na całym świecie. Koncern prowadzi działalność w pięciu stanach USA - Pensylwanii, Teksasie i Luizjanie.

Rewolucja łupkowa

Łącznie w latach 2007–2013, dzięki rosnącemu rozpoznaniu złóż łupkowych w Stanach Zjednoczonych, odnotowano 6,5-krotny przyrost udokumentowanych zasobów gazu i ropy naftowej. Większe wydobycie surowców z zasobów łupkowych (a rośnie ono w USA ok. 50 proc. każdego roku) pozwoliło zmniejszyć zależność od importowanych surowców energetycznych oraz rozwinąć zależne od energii sektory przemysłu. W 2013 r. Stany Zjednoczone po raz pierwszy od 1995 roku wyprodukowały w kraju więcej ropy niż importowały.

Zwiększenie wydobycia ze skał łupkowych znacząco wpłynęło na rozwój gospodarczy. Według World Economic Forum dzięki eksploatacji niekonwencjonalnych złóż gazu i ropy powstało 37 tys. nowych miejsc pracy w branży paliwowej i 111 tys. w sektorach zależnych od tej branży. 

Sukces nie byłby możliwy dzięki ciągłemu udoskonalaniu technologii odwiertów horyzontalnych oraz szczelinowania hydraulicznego. Prace nad tymi metodami wydobycia trwały prawie dwie dekady.

KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Romek
czwartek, 26 marca 2020, 06:01

Jest to sektor strategiczny i będzie pod osłona rządu USA, nie ma mowy o bankructwach, gdyż chodzi o bezpieczeństwo narodowe.

Tadam
piątek, 20 marca 2020, 17:16

"Koncern prowadzi działalność w pięciu stanach USA - Pensylwanii, Teksasie i Luizjanie." ... Raz, dwa, trzy...? :)

Artur
czwartek, 19 marca 2020, 19:09

Rosja ewidentnie gra na bankructo amerykanskich firm, aby z czasem przejąć ich klientów. Rosja ma na tym polu przewagę ponieważ w USA działają zadady rynkowe, i nikt upadających firm nie będzie wspomagał. Inaczej jest w Rosji, która będzie dotować państwowe molochy aby tylko przetrwały czasy taniej ropy. To my możemy zrobić aby nie wzmacniać finansowo Rosji to poprostu nie kupować ich węglowodorów. Inaczej mówiąc, czy amerykańskie firmy padną czy nie, to na nas rosjanie i tak nie powinni zarabiać.

Kiks
piątek, 20 marca 2020, 09:22

Człowieku, o czym ty mówisz? USA jest głównie importerem gazu i ropy. A firmy upadną, a upadłych najtaniej kupuje się. Ceny wzrosną i biznes znowu ruszy. Potęga kapitalizmu.

Cb
piątek, 20 marca 2020, 02:13

Po co amerykanie maja kupowac ruska rope jak maja tansza arabska?

234s
czwartek, 19 marca 2020, 16:17

O amerykancow bym sie nie martwil, dochody budzetowe z ropy to ok 1% a udzial PKB 8% Ruscy odpowiednio 40% i 90%. Ruscy ponoc uzbierali 150 mld usd ktore ma im wystarczyc na 5 lat przy zalozeniu ze ropa bedzie po 30 dol. Jest tylko jeden problem w tych kalkulacjach, ruska ropa jest jus po 26 dol a arabia saudyjska chce ich wypchnac z europy, czyli beda sie mierzyc nie tylko z niskimi cenami ale tez ze spadkiem wolumenu sprzedazy. Tak na marginesie ciekawe co robi orlen?

bc
czwartek, 19 marca 2020, 18:09

Bankructwa biznesów i pozwy to ich sport narodowy, tymczasem Ropsja jest wycinana z rynków a rubel w ciągu 10 dni straci 1/3 wartości i przebił 80 wrubli za dolara.

Pan Ferdek
czwartek, 19 marca 2020, 22:28

I naprawdę nie rozumiesz, że to własnie działa na korzyść Rosji? Rosja swój budżet rozlicza w rublach, nie w dolarach USA. W rublach wypłaca pensje, emerytury, płaci ludziom, zakładom przemysłowym które produkują większość dóbr potrzebnym im do przeżycia oraz broń wszelkiego typu. Kiedy cena ropy spada a rubel się osłabia to dla rosyjskiego budżetu optymalne rozwiązanie. Dzięki temu "przetrwali" lata 2014-2015 i na to liczą teraz. Katastrofa byłoby dla Moskwy gdyby cena ropy (i np. gazu) dramatycznie spadła (tak jak teraz) a rubel nie osłabił się w stosunku do dolara. Własnie dewaluacja rubla pozwala im poradzić sobie z sytuacją. Wiem, że trudno przyswoić różnorakim "warcabistom" to co piszę ale co mi tam udzielę małej lekcji ekonomii i więc podam prosty przykład: ropa ~51 USD/baryłka (np. 03.03.2020), dolar US - 65 rubli a więc na baryłkę Rosja dostaje 3200 rubli. Ropa ~26 USD/baryłka (18.03.2020), dolar US -81 rubli a więc za baryłkę Rosja dostaje 2100 rubli. A więc ropa traci ~50% a rubel/Rosja ~32%. A kontrakty długoterminowe zawarte wcześniej (nie tylko na ropę ale np. broń) jeszcze dodatkowo ten efekt spadku cen ropy "amortyzują".

bc
piątek, 20 marca 2020, 14:38

Propaganda ze sputnika nie zmieni siły nabywczej waluty i rosyjskich realiów, dewaluacja wspomaga eksporterów dla importerów jest zabójcza powoduje spadek importu, wzrost cen dóbr importowanych co prowadzi do inflacji i recesji. Zwykli Rosjanie stracili właśnie ćwierć oszczędności, nie będzie wakacji w Egipcie tylko drożyzna na półkach i dwucyfrowy spadek dochodów a jak tak dalej pójdzie zostaną milionerami. Ropsja dalej utrzymuje się z tego co wykopie z ziemi i rozpaczliwie(Nord Streamy, wypowiedzenie umów na ropę przez Chiny) uda jej się sprzedać. Być może w końcu produkuje to co potrzebne do przeżycia ale to co potrzebne do normalnego życia w XXIw w całości importuje.

Davien
piątek, 20 marca 2020, 13:02

No popatrz kalkulowali budżet do ceny 42usd za baryłkę ropy a tu i ropa poleciała w dół i gaz tez leci ale jak widac sowiecka matematyka w pełnej krasie:)

Komentator
sobota, 21 marca 2020, 09:54

No zobacz, skalkulowali budżet na 42, a tutaj ropa poleciała w dół. A teraz o matematyce. Budżet konstruuje się na rok, realizuje się też przez rok budżetowy, do obliczeń przyjmuje się średnią cenę z całego roku,a cena poniżej kalkulacji budżetowej obowiązuje od dwóch tygodni. Jaka będzie średnia całoroczna? Nie wiadomo, ale załóżmy że poniżej tej założonej w budżecie. Co to oznacza? Czy to upadek państwa? Wolne żarty, to oznacza tylko tyle, że pojawił się deficyt, coś co towarzyszy nam od dekad i że ten deficyt trzeba jakoś zrównoważyć. Można zredukować wydatki, można wypuścić obligacje, można też wyrównać ten deficyt sięgając "do skarpety" do której wkładało się kasę gdy budżet notował nadwyżki, a Rosja ma tą skarpetę głęboką, równowartość przeszło pół biliona dolarów. Przejedzą to przez rok? Ile deficytu w tym roku będzie w Polsce? Ile w USA? Najlepsze zaś jest to, że piszesz te swoje wypociny pod artykułem opisującym spektakularny upadek potężnej branży amerykańskiej gospodarki, która to branża podobno ma się świetnie i miała zawojować świat.

Kiks
piątek, 20 marca 2020, 12:42

Litości. Ty już nie bierz się za ekonomię.

FR technologiczne imperium
czwartek, 19 marca 2020, 13:57

Ja jestem za umowa gazową z Rosją ale tym razem to by możemy rozdawać karty , bo nawet jeśli zdecydujemy się na kupowanie gazu tylko z północy to i tak wyjdzie taniej niż to co było przez ostatnie lata od Ruskich , natomiast czy Rosjanie są w stanie zrezygnować z takiego klienta jak Polska przy obecnych problemach finansowych FR ? Dlatego trzeba to wykorzystać i podstawić że albo sprzedajecie nam po cenie połowy tego co było albo dowiedzenia. oczywiście warunkiem wstępnym do negocjacji musiało by być zniesienia sankcji na polskie wyroby rolnicze , natomiast gaz z północy można by sprzedawać Ukrainie , która ma na pieniku z FR.

Nysa
czwartek, 19 marca 2020, 18:11

USA nie pozwoli nam nakupowanie norweskiego gazu. Po drugie gaz norweski też jest droższy niż rosyjski.

Davien
piątek, 20 marca 2020, 13:03

Taak, bo tak napisał sputnik panei Nysa?:)) Ech skoncz moze już sie osmieszać:)

czwartek, 19 marca 2020, 22:47

Źródła oczywiście nie podasz. Jutro powiesz że saudyjska ropa jest droższa niż rosyjska.

Nysa
piątek, 20 marca 2020, 12:54

Można zobaczyć w internecie. Źródła norweskie są na morzu i niestabilne więc dlatego gaz z nich jest droższy.

Kiks
piątek, 20 marca 2020, 15:22

Gdzie? Pokaż palcem, lol

Tweets Energetyka24