Elektrownia wodna masowej zagłady. Mija 78 lat od wysadzenia Dnieprostroju [KOMENTARZ]

18 sierpnia 2019, 00:45
840_472_matched__pdqbuz_BundesarchivB145BildF0161970003WasserkraftwerkamDnjepr
Zapora Dnieprzańskiej Elektrowni Wodnej w 1943 roku (Fot. Bundesarchiv, B 145 Bild-F016197-0003 / CC-BY-SA 3.0)

Zanim doszło do zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, status najkrwawszego jednostkowego rozkazu II Wojny Światowej należał do decyzji Stalina nakazującej zniszczenie Dnieprzańskiej Elektrowni Wodnej. Dziś, 18 sierpnia, minęło 78 lat od tragedii, która – zdaniem historyków – pochłonęła 120 tysięcy ludzkich istnień. Z tej okazji przypominamy tekst red. Jakuba Wiecha dotyczący tego wydarzenia.

18 sierpnia 1941 roku. Godzina 20:00. Nad Dnieprzańską Elektrownią Wodną (Dnieprostroj) z wolna zapada zmierzch. Podpułkownik Borys Epow, – specjalista od materiałów wybuchowych – stacjonuje na zaporze elektrowni. Przez ostatnie kilka dni oficer ten oraz jego podkomendni rozmieszczali w wewnętrznym chodniku zapory ładunki wybuchowe. Teraz czeka na informację, która będzie kosztować życie ponad stu tysięcy osób.

Zapora na Dnieprze została zbudowana w ramach tzw. Pierwszego Planu Pięcioletniego. Powstawała w latach 1927-1932 i stanowiła część tzw. planu GOELRO, czyli Państwowego Planu Elektryfikacji Rosji. Jej kontrukcja była wysoka na 60 i długa na 760 metrów. Zainstalowana w niej elektrownia miała moc rzędu 560 MW. Zbiornik wodny, który powstał w wyniku budowy, miał powierzchnię 420 kilometrów kwadratowych. Teraz jednak elektrownia nabrała zupełnie nowego znaczenia – stała się istotnym celem na mapie inwazji III Rzeszy na Związek Sowiecki.

Od czerwca 1941 roku niemieckie oddziały nieustannie parły na wschód, spychając sowieckich żołnierzy do coraz to głębszej defensywy. Zapora elektrowni na Dnieprze – na tyle szeroka, że mogły się na niej wymijać samochody – stała się drogą ewakuacji wojsk ZSRS. Był to zbyt cenny korytarz komunikacyjny i obiekt infrastrukturalny, by mógł trafić w ręce Niemców. Dlatego też sam Józef Stalin dał podpułkownikowi Epowowi upoważnienie do wysadzenia Dnieprostroju, jeśli zbliżą się do niej wojska Hitlera.

Około godziny 20:30 do oficera dociera informacja przekazana przez żołnierzy 157. pułku NKWD – który ewakuował się przez tamę - dotycząca zbliżających się sił niemieckich. Epow podejmuje decyzję o wysadzeniu Zapory.

Wybuch około 20 ton materiałów wybuchowych powoduje powstanie dziury długości ok. 135 metrów. Wylewa się przez nią fala uderzeniowa. Woda spłynęła w dół rzeki, niosąc śmierć i zniszczenie.

W założeniu, rozerwanie zapory miało wyrządzić duże straty wojskom Rzeszy praz uniemożliwić im przeprawę przez Dniepr. Skutki były jednak zupełnie inne. Fala powodziowa zabiła 1500 żołnierzy niemieckich i nie wyhamowała ofensywy Hitlera. Woda zabrała natomiast ze sobą nawet 120 tysięcy cywilów (historycy do dziś nie są w stanie określić dokładnej liczby). Żywioł siał spustoszenie na obszarach przybrzeżnych Dniepru, przelał się także przez wyspę Chortyca.

Żołnierze, którzy byli świadkami wysadzenia Dnieprostroju nie mogli uwierzyć własnym oczom. Wzięli Epowa za sabotażystę. Podpułkownik został zatrzymany i długotrwale przesłuchiwany.

Amerykański dziennikarz Hubert Renfro Knickerbocker takimi słowami opisał wysadzenie zapory: Rosjanie wysadzając swoją wielką tamę (…) udowodnili, że naprawdę zamierzają zostawić Hitlerowi jedynie spaloną ziemię – nawet, jeśli oznacza to zniszczenie swoich najcenniejszych zasobów. Dnieprostroj była niemalże obiektem kultu u Sowietów (…). To było największe, najbardziej spektakularne i najpopularniejsze dziecko Pierwszego Planu Pięcioletniego (…). Rozkaz Stalina, by ją zniszczyć ma dla Sowietów większe emocjonalne znaczenie niż miałby dla Amerykanów rozkaz Roosevelta nakazujący zniszczenie Kanału Panamskiego.

Tama została zajęta przez Niemców, którzy przebudowali ją i wyposażyli w nowe turbiny (stare urządzenia Epow pozostawił na chodzie bez dopływu smaru, przez co generatory uległy zniszczeniu).

Jesienią 1943 roku Niemcy zostali wyparci z okolic zapory. Wycofujący się hitlerowcy – według źródeł rosyjskich – chcieli wysadzić Dnieprostroj w całości. Przygotowali do tego 300 ton materiałów wybuchowych. Uniemożliwił im to atak żołnierzy sowieckich, który zabezpieczyli obiekt.

Tragiczna historia Dnieprostroju pokazuje, jak straszliwą bronią – w realiach wojny totalnej – mogą stać się takie obiekty. Przyszłe dzieje ludzkości mogą być naznaczone podobnymi, ale jeszcze bardziej przerażającymi wydarzeniami. Jako przykład wskazać można groźby Tajwanu wobec Zapory Trzech Przełomów w Chinach. Według raportów Pentagonu, Trzy Przełomy – największa elektrownia wodna na świecie, która wpłynęła na ruch obrotowy Ziemi - stały się atrakcyjnym celem dla tajwańskiego wojska. Groźby zniszczenia tej budowli (co skutkowałoby niewyobrażalnymi wręcz stratami, znacznie większymi niż te poniesione po wysadzeniu Dnieprostroju) mają w założeniu powstrzymać ChRL przed zbrojną interwencją na Tajwanie. Pekin agresywnie odpowiedział na takie doniesienia, podkreślając przy tym, że architektura Zapory jest na tyle wytrzymała, że wytrzyma nawet taktyczne bombardowanie nuklearne.

KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Szach mat w jednym ruchu.
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 09:08

Mocarstwo z uwagi na bogactwo naturalne i wielkość! Dobre to Norwegia to chyba super mocarstwo!! A tak serio to gratuluje intelektu i wiedzy? Ps jak to jest ,że artykuł dotyczy pewnego państwa na wschodzie ! Artykuł opublikowany w Polsce a momentalnie pojawiają sië obrońcy ,którzy kwestionują wszystko!! Bardzo często to ci sami! Ciekawe?

Szach mat w jednym ruchu.
niedziela, 18 sierpnia 2019, 09:29

Nic się nie zmieniło! Typowa rosja putina. Zobaczcie zachowanie władz po wybuchu na poligonie. Reakcja fsb brak informacji w szpitalach narażanie innych ! Nie liczenie się z nikim i niczym! Te państwo kulturowo,społecznie nigdy nie było częścią Europy!!

Historia
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 10:21

Operacja Chastise (dosł. „wychłostać”) – kryptonim akcji zbombardowania w nocy z 16 na 17 maja 1943 roku niemieckich zapór na rzekach w Zagłębiu Ruhry przez 617 Dywizjon Bombowy RAF-u nazywany od tego czasu Dambusters (dosł. „Niszczycielami Tam”), który dokonał tego przy użyciu specjalnie w tym celu skonstruowanych „skaczących bomb” wynalezionych i zbudowanych przez brytyjskiego inżyniera Barnesa Wallisa. W wyniku bombardowania zapory na zbiornikach Möhne i Edersee zostały przerwane, powodując katastrofalne zniszczenia w dolinie rzeki Ruhry. Ziemna tama na rzece Sorpe została jedynie nieznacznie uszkodzona. Anglicy sa z tego dumni.

Szach mat w jednym ruchu.
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 20:26

Co innego akcja na terenie przeciwnika! A co innego wysadzenie swojego? Przy okazji tam zgineło promil tego co na Dnieprze.Chcesz pogadać o historii! Zastanów się dobrze.Tu już byli tacy?

anda
niedziela, 18 sierpnia 2019, 18:18

A skąd autor wziął te 120 000? największa to było wysadzenie wałów w Chinach gdzie zginęło ok 300 000 ludzi. Jeżeli zginęło to kilka najwyżej kilkanaście tysięcy i to w bezpośrednim sąsiedztwie. Dolina Dniepru jest szeroka / poniżej ok. 2 km / i wypływająca woda rozlewa się na przyległy teren. Jest to wszystko rozciągnięte w czasie. I stad w razie W w pierwszej kolejności spuszcza się wodę z zbiorników.

Xyz
niedziela, 18 sierpnia 2019, 14:25

"Zabawne" jest to, że ten wybuch miał w sumie miejsce po seriali o Czarnobylu. Niby serial, niby nic a dokładnie takie same zachowania dalej jakie były. Ale cóż się dziwić to są w kołko te same kręgi a mentalności i poglądy przechodzą z ojca na syna.

WojtekM
niedziela, 18 sierpnia 2019, 14:21

A czy My naprawdę tak daleko do przodu jesteśmy? Proponuję spojrzeć obiektywnym okiem... nieliczenie się z kosztami to zupełnie co innego - z tym że Rosja może sobie na to pozwolić - była, jest i będzie mocarstwem choćby z powodu posiadanych bogactw naturalnych i tego że jest największym państwem Naszego Globu... czego o kraju średnej wielkości i średniego potencjału jakim jest Polska powiedzieć się niestety nie da...

średniak
środa, 21 sierpnia 2019, 06:16

Jakimś zrządzeniem Bożym ten średni kraj ma jedne z największych na świecie złóż tak strategicznych surowców jak węgiel i miedź. Do tego nadal nie do konca zbadane pokłady gazu.

Reklama
Tweets Energetyka24