Macquire: ceny litu mogą wzrosnąć dwukrotnie w ciągu 4 lat

16 kwietnia 2021, 15:28
lit bateria pixabay
Fot. Pixabay

Kontrakty giełdowe na lit  idą w górę  po tym, jak bank inwestycyjny Macquarie dołączył do innych firm, przewidując dalszy wzrost cen kluczowego metalu akumulatorowego, napędzany rosnącym popytem ze strony sektora pojazdów elektrycznych (EV).

Analitycy banku przewidują obecnie wzrost cen o 30–100% w ciągu najbliższych czterech lat. 

"Nasza optymistyczna prognoza popytu na pojazdy elektryczne zakłada, że rynek litu osiągnie deficyt w 2022 r., a od 2025 r. pojawią się istotne niedobory" - napisał Macquarie  w raporcie .

Według banku, scenariusz ten spowodowałby wzrost cen do ponad 720 dolarów za tonę. Spośród dwóch głównych form przetworzonych metali, węglan litu, prawdopodobnie pozostanie powyżej ceny wynoszącej 13 000 USD za tonę, podczas gdy oczekuje się, że wodorotlenek litu będzie przekraczał 16 000 USD za tonę.

Ceny spotowe litu w Chinach zaczęły rosnąć pod koniec 2020 r., a ożywienie przyspieszyło w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2021 r. Ceny węglanu litu były wyższe o około 70% od tych początku roku, podczas gdy chińskie ceny wodorotlenku litu wzrosły o 55-60%. Macquarie zauważa, że ceny węglanu litu na rynku azjatyckim kształtują się obecnie na poziomie 10-20% wyższym niż ceny wodorotlenku litu.

KomentarzeLiczba komentarzy: 7
BadaczNetu
niedziela, 18 kwietnia 2021, 17:05

Największe zasoby litu są w Ameryce południowej: Boliwia, Chile i Argentyna. Te kraje mogą znacząco zyskać na wzroście cen litu, jeśli sensownie zainwestują w wydobycie i produkcję.

Niuniu
niedziela, 18 kwietnia 2021, 03:39

Z - artykuł nie jest o wzrastającym zapotrzebowaniu na lit tylko o wzroście jego ceny. Stal drożeje nie z powodu braków produktu a z powodu wzrastających gwałtownie kosztów tejże produkcji między innymi w efekcie polityki emisyjnej. Brak litu jest iluzoryczny. To jeden z najpowszechniejszych na ziemi pierwiastków. Kwestia zwiększenia produkcji to nowe technologie - do rozwiązania. Stal to też nie jest problem w produkcji ale już wzrost cen tego surowca w istotny sposób odbije się na całej światowej ekonomii w znacznie większym stopniu niż wzrost cen litu. Podniecamy się marginalnymi zjawiskami a nie zauważamy podstawowych problemów. Lit jest ważny ale jednocześnie to surowiec marginalny. Stal obecna jest wszędzie wokół nas. Jest dla naszej cywilizacji tym czym jest powietrze dla człowieka. Nasza cywilizacja to nadal cywilizacja epoki żelaza (pojęcie żelazo to historyczny synonim pojęcia - stal).

Niuniu
sobota, 17 kwietnia 2021, 01:11

Ceny litu 2 x w 4 lat - rewelacja. Ale może warto zejść na ziemię i zająć się zwykłą stalą. Od początku roku +40-50% a z każdym wytopem cena pnie się w górę. Po co gadać o niszowym licie. I to w niewyobrażalnej perspektywie 4-ch lat?

Kiks
sobota, 17 kwietnia 2021, 21:59

Padłem. Stali masz i możesz mieć w bród przez szmat czasu. To tylko kwestia wzrostu produkcji i polepszenia wydajnośći odzysku. Litu naprawdę nie starczy na długo. Trzeba wymyśleć coś innego. Jeżeli da się.

Z
sobota, 17 kwietnia 2021, 17:55

Ze stałą problemy są przejściowe. Kwestia zwiększenia produkcji. Przewidują jednak niedostępność litu przy szybko rosnącym zapotrzebowaniu na niego. Problem może być dużo wiekszy

Adam
niedziela, 18 kwietnia 2021, 10:41

Problem będzie większy bo cywilizacja ustępuje z Afganistanu a tam jest dostępny i lit i neodym i cały kompleks metali ziem rzadkich. Wygląda na to że słone jeziora Ameryki południowej to za mało.

Kiks
niedziela, 18 kwietnia 2021, 17:47

Wymyśl lepszą historię.

Tweets Energetyka24