Gawęda: rekompensata za deputat węglowy także dla wdów i sierot po górnikach

3 stycznia 2018, 13:20
fot. www.adamgaweda.pl

W najbliższych tygodniach wypracowane zostaną rozwiązania, umożliwiające wypłatę 10-tysięcznych rekompensat za utracony deputat węglowy także dla wdów i sierot pobierających renty rodzinne po górnikach, którzy nie byli emerytami lub rencistami - zapowiedział senator PiS Adam Gawęda.

Podczas środowej rozmowy na antenie regionalnego Radia Piekary, senator Gawęda, zastępca przewodniczącego senackiej Komisji Gospodarki Narodowej i Innowacyjności, od wielu lat związany z górnictwem, odniósł się do problemów z wypłatą ustawowych rekompensat dla części wdów i sierot, które - wbrew wcześniejszym intencjom twórców ustawy - nie zostały objęte rekompensatami.

Chodzi o wdowy i sieroty pobierające renty rodzinne po górnikach, którzy zmarli jako czynni pracownicy kopalń, a nie jako emeryci lub renciści. Zgodnie z literą ustawy, rekompensaty przysługują osobom pobierającym renty rodzinne po emerytach lub rencistach górniczych, a nie pracownikach. Nieoficjalnie, osoby zajmujące się sprawą wskazują, że może chodzić o grupę ok. 5 tys. osób, których taki zapis pozbawia prawa do rekompensat. Sen. Gawęda przyznał w środę, że problem wymaga rozwiązania - nie wykluczył konieczności nowelizacji ustawy w tym zakresie.

"Chcę to mocno podkreślić, że teraz, po Nowym Roku, już rozmawiamy na temat załatwienia tej sprawy – w Warszawie będziemy się nad tym problemem pochylali. Albo to będzie nowelizacja, albo jakieś inne możliwe rozwiązania" - powiedział senator w Radiu Piekary.

"Wiemy o tym problemie i będziemy starali się go tak rozwiązać, żeby on był sprawiedliwy dla wszystkich, żeby uwzględniał wszystkie te wdowy, które miały deputaty; nawet te osoby, które miały ekwiwalent czy deputat i miały rentę po tragicznie zmarłym, po osobie, która zginęła w wypadku" - tłumaczył Gawęda. "To będzie bardzo krótki czas, raczej kwestia tygodni" - dodał senator, mówiąc o terminie wypracowania odpowiednich rozwiązań.

Gawęda przypomniał, że katalog osób uprawnionych do rekompensat znajduje się w artykule drugim przyjętej w październiku ubiegłego roku Ustawy o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla.

Zgodnie z ustawą, osobą uprawnioną jest "emeryta i rencista, mający ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy (...) i pobierający to świadczenie, uprawniony w trakcie pobierania świadczenia z tytułu emerytury lub renty do bezpłatnego węgla na podstawie postanowień układów zbiorowych pracy, porozumień lub innych regulacji obowiązujących w przedsiębiorstwie górniczym, które utraciły moc obowiązującą przed dniem wejścia w życie ustawy, na skutek zawartych porozumień lub dokonanych wypowiedzeń".

Drugi podpunkt tego artykułu zalicza do grona uprawnionych także "wdowy, wdowców i sieroty, mające ustalone prawo do renty rodzinnej po osobie, o której mowa" w podpunkcie pierwszym - a więc po emerycie lub renciście otrzymującym deputat, co - jak się okazało - wyłączyło z grupy uprawnionych m.in. wdowy i sieroty po górnikach, którzy zginęli w wypadkach w kopalniach.

Większość osób uprawnionych otrzymała rekompensaty przed końcem ubiegłego roku. Spółka Restrukturyzacji Kopalń (SRK), która przyjęła najwięcej, bo 188 tys. wniosków o świadczenie, wypłaciła je dotąd grupie 150 tys. osób, a Jastrzębska Spółka Węglowa - grupie prawie 35,4 tys. osób; prawie 4,5 tys. złożonych w tej spółce wniosków nie spełniało zapisów ustawy i wnioskującym odmówiono wypłaty świadczenia. Rekompensaty wypłaciły też spółki Tauron Wydobycie i Lubelski Węgiel Bogdanka.

Spośród 38 tys. wniosków nadal weryfikowanych obecnie przez SRK, ok. 18 tys. wymaga uzupełnienia i aktualizacji danych. "Są one rozpatrywane w pierwszej kolejności, a pracownicy SRK kontaktują się z zainteresowanymi, używając danych kontaktowych zawartych w złożonym wniosku" - poinformował w środę rzecznik spółki Witold Jajszczok. W tej grupie są także wdowy i sieroty, otrzymujące renty po górnikach, którzy nie byli emerytami lub rencistami, a więc nieobjęte ustawą w jej obecnym kształcie.

Kolejne 20 tys. osób, których wnioski są nadal weryfikowane, nie figuruje w żadnej z baz danych spółek węglowych, z czego - jak podała SRK - można wysnuć wniosek, że większość z nich nie ma prawa do rekompensaty, gdyż nie spełnia wymagań określonych przez ustawodawcę. Najczęściej okazuje się, że byli zatrudnieni u pracodawcy innego niż wyszczególnieni w ustawie.

Osobom, które otrzymały pisemną odmowę przyznania rekompensaty, zgodnie z art. 5 ust. 10 Ustawy o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla, przysługuje prawo złożenia odwołania od odmowy do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych w terminie 14 dni od dnia otrzymania odmowy.

Ustawa o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla weszła w życie w październiku ub. roku, a wnioski o wynoszącą 10 tys. zł rekompensatę były przyjmowane do 18 listopada. W końcu listopada nastąpiła nowelizacja budżetu państwa, dzięki czemu możliwe było uruchomienie ponad 2,3 mld zł dotacji na wypłatę rekompensat przez spółki. Prawo do bezpłatnego węgla było elementem wynagrodzenia górników i świadczeniem dla emerytów i rencistów; był to rodzaj zobowiązania państwa wobec pracowników kopalń, jeden z warunków umowy o pracę.

Zobacz także: Trwa weryfikowanie uprawnień do rekompensat za utracony deputat węglowy

jw/PAP

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
zawiedziony
poniedziałek, 14 maja 2018, 13:01

To niesprawiedlikwe dzielić wdowy na te których mąż zmarł jeszcze jako pracownik,nierzadko krótko przed emeryturą a pozostałe wdowy.Kiedy ten problem zostanie rozwiązany?

kristin
wtorek, 23 stycznia 2018, 10:43

Witam,o wdowach i sierotach jest głośno ,a co tymi którzy przeszli na świadczaenia emerytalne byli uprawnieni do deputatów i nie otrzymali rekompensaty ?

JADWIGA KOWALSKA
czwartek, 11 stycznia 2018, 15:11

GDZIE JEST MÓJ KOMENTARZ KTÓRY NAPISAŁAM 3 GODZINY TEMU.NIE WYGODNY WIĘC OCENZUROWANY.WSTYD

JADWIGA KOWALSKA
czwartek, 11 stycznia 2018, 15:09

GDZIE MÓJ KOMENTARZ KTÓRY NAPISAŁAM 3 GODZINY TEMU.???????????????? NIEWYGODNY WIĘC SIĘ NIE UKAZAŁ.CENZURA ????

Bożena Abramowicz
wtorek, 30 stycznia 2018, 08:46

To paranoja! Nigdy nas wdów po górnikach, którzy zginęli na dole na kopalni nie pomijano, nie lekceważono,niestety tak to trzeba nazwać. Piszą że możemy się odwołać. Porażka...znów brak szacunku dla nas.... Nie wiedzą ile nas jest, kolejna bzdura, przecież mają nasze wnioski, które składalysmy o przysługująca nam rekompensatę... Wystarczy je policzyć i wpisywać kolejno na jedną listę! Każą się nam odwoływać do Sądu pracy i ubezpieczeń społecznych... Byle nas zbywac, odwlekać w czasie. Nawet nie usłyszalysmy przepraszam... Potraktowano nas byle jak...każda z nas miała prawo ustawowo do otrzymywania deputatu węglowego. Uważam, że ustawa była zawierana z pełną świadomością omijając nas wdowy po tych, którzy tragicznie zginęli na kopalniach! Wstyd!

Tweets Energetyka24