Gazowy kryzys w Europie zatrzęsie posadami świata? [KOMENTARZ]

24 września 2021, 17:04
lng canva
Fot. Canva.com

W zglobalizowanym świecie zawirowania energetyczne nie są w stanie utrzymać się regionalnie przez bardzo długi czas, zwłaszcza w kontekście uszkodzonych łańcuchów dostaw i pośpiechu, by ograniczać inwestycje w paliwa kopalne. 

Kryzys energetyczny, który rozpoczął się w Europie na początku tego miesiąca, może teraz zbliżać się do Ameryki. Na razie nie ma sygnałów o problemach u jednego z największych producentów niebieskiego paliwa na świecie. Amerykańscy eksporterzy gazu odnotowują solidny wzrost popytu z Azji i Europy, ponieważ ożywienie działalności gospodarczej spowodowało wzrost popytu na energię elektryczną. Według niedawnego raportu Financial Times, toczy się prawdziwa wojna przetargowa na amerykańskie ładunki skroplonego gazu ziemnego między nabywcami z Azji i Europy, którą na razie Azjaci wygrywają. 

Eksport węgla również rośnie, i to już od jakiegoś czasu, zwłaszcza po politycznej kłótni, w której Chiny unikały węgla australijskiego. Ale podaż się kurczy, poinformował Argus na początku tego miesiąca. Według raportu, w lipcu eksport węgla koksującego z USA spadł w porównaniu z czerwcem aż o 20,3 proc. W raporcie stwierdzono, że podaż była ograniczona przez ograniczony dostęp producentów do finansowania i niedobór siły roboczej, który nęka wiele branż podczas pandemii. 

To wszystko powinno być dobrą wiadomością dla amerykańskich producentów paliw kopalnych. Ale może łatwo stać się złą wiadomością, gdyż zbliża się zima. Jinjoo Lee z Wall Street Journal napisał na w ubiegłym tygodniu, że wysokie ceny energii mogą być kolejnym gorącym importem z Europy do Stanów Zjednoczonych. Lee przytoczył dane pokazujące, że uzupełnianie zapasów gazu przebiegało poniżej średnich wskaźników w tym sezonie, a zapas gazu na początku września był o 7,4% niższy od średniej z pięciu lat.

Zapasy węgla również spadają z powodu silniejszego eksportu, a ceny węgla energetycznego są trzykrotnie wyższe niż rok temu. Według wyliczeń Energy Information Administration, cytowanych w raporcie WSJ, do końca roku zapasy węgla w Stanach Zjednoczonych mogą spaść do mniej niż połowy ubiegłorocznych poziomów zapasów. W ubiegłym roku zapotrzebowanie na energię spadło z powodu pandemii. W tym roku gospodarka USA ponownie przeżywa okres boomu.  Nic dziwnego, że ceny energii elektrycznej już idą w górę. 

W pewnym sensie wydarzenia w Europie można postrzegać jako zwiastun tego, co może wydarzyć się w Stanach Zjednoczonych. Jest to zwiastun, ponieważ pokazuje wszystkie najgorsze fragmenty. Stany Zjednoczone są znacznie bardziej niezależne energetycznie niż, powiedzmy, Wielka Brytania. Jednak eksport przynosi dochody, a skłonienie producentów gazu do ograniczenia eksportu wymagałoby interwencji rządu.

W alarmującym posunięciu o taką interwencję zwróciła się w zeszłym tygodniu grupa przemysłu wytwórczego. Industrial Energy Consumers of America, organizacja reprezentująca firmy produkujące chemikalia, żywność i inne materiały, zwróciła się do Departamentu Energii o wprowadzenie limitów na eksport skroplonego gazu ziemnego, aby uniknąć gwałtownych wzrostów cen i niedoborów gazu w zimie - podał w ubiegły piątek Reuters.

Opinie na temat tego, czy rosnący eksport LNG rzeczywiście zaszkodzi amerykańskim konsumentom, są różne, ale faktem jest, że ceny gazu w USA są już dwukrotnie wyższe niż rok temu. Według IECA nie są one jednak wystarczająco wysokie, aby motywować do zwiększenia produkcji niebieskiego paliwa. Dlatego, aby zgromadzić wystarczającą ilość gazu na zimę, rząd USA musi wymusić zmniejszenie eksportu.

Branża LNG jest oczywiście przeciwna. Dyrektor wykonawczy Center for Liquefied Natural Gas powiedział Reutersowi, że większość eksportu LNG jest wysyłana w ramach długoterminowych umów o stałej cenie, które nie mają związku z referencyjnymi cenami gazu i ich zmianami. Jednak niektóre ładunki są sprzedawane na rynku spotowym.

„Nabywcami LNG, którzy konkurują o gaz ziemny z konsumentami w USA, są przedsiębiorstwa państwowe i zagraniczne przedsiębiorstwa użyteczności publicznej, które automatycznie przechodzą koszty” - powiedział Paul Cicio, prezes IECA, cytowany przez Reuters. „Producenci amerykańscy nie mogą z nimi konkurować cenami” – dodał.

Handlowcy już się denerwują, co prawdopodobnie przyczyni się do niepewności cenowej; niezależnie od tego, jak rozwija się sytuacja podstawowa. Znów Europa znajduje się w centrum niepewności – a raczej pewności, że ceny muszą wzrosnąć. Chiny również zwiększyły zaniepokojenie dostawami gazu i potencjalnymi niedoborami. Choć na razie największym problemem Chin wydaje się być węgiel, a nie gaz. 

Niedawny raport Bloomberga pokazał, że chińscy operatorzy elektrowni węglowych walczą o zakup wystarczającej ilości węgla, aby utrzymać swoje elektrownie, a niektórzy są zmuszeni do wyłączania kotłów z powodu niewystarczającej podaży czarnego paliwa. Może to jednak prowadzić do większego zapotrzebowania na gaz, aby zapewnić wystarczającą ilość energii elektrycznej i ogrzewania na zimę. To jeszcze bardziej zaostrzy różnicę między globalnym popytem a podażą.

Europejski kryzys energetyczny przenosi się na inne regiony. Rozpoczęło się wzajemne obwinianie  różnych osób i instytucji, od lat niedoinwestowanej lokalnej produkcji gazu po plan Gazpromu, którego celem było zatwierdzenie Nord Stream 2 przez Niemcy. Na razie wciąż nie jest jasne, w jakim stopniu wzrost cen wynika z luki między popytem a podażą, a w jakim z nerwowości na rynku, przynajmniej według stratega RBC ds. surowców, Christophera Louneya, cytowanego przez WSJ. To jednak nie jest najważniejsze pytanie. Jak sroga będzie zima – to kluczowa kwestia. 

Reklama
Reklama

KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Fanklub Daviena i GB
niedziela, 3 października 2021, 13:11

Buchachacha! To szansa dla Polin! Możemy rzucić Rosję na kolana zalewając rynki UE naszym tanim gazem LNG importowanym z USA! :D

Xd
czwartek, 30 września 2021, 08:10

Zaś wina ruskich chcą dostarczać gaz do europy to skowyt że uzależniają europę i finansują zbrojenia jak wypełniają umowy to skowyt że za mało dostarczają jak to było " wprowadźmy jakąś logikę to tyvh rozmów" bo zwykły obywatel nie tępy rusofob już się śmieje z tych ekspeckich wymiocin

Bosman
czwartek, 30 września 2021, 03:55

To co teraz myśleć o polityce „ wygaszania „ kopalni węgla w Polsce, skoro ceny tego surowca rosną?Czy dalej nie opłaca się wydobycie węgla , a może jeszcze trzeba ciągle do niego dopłacać?

luki
poniedziałek, 27 września 2021, 14:26

Skoro drukuje się puste pieniądze bez opamiętania i wspiera technologie kryptowalut które zużywają ogromne ilości energii to czego się spodziewać jak nie powtórki kryzysu energetycznego z lat 70 XX w.!!!!! Banki centralne i rządzący zapędzili społeczeństwa w kozi róg z którego można wyjść tylko z kryzysem!!!

Austriak dr inz
środa, 27 października 2021, 08:42

A nasza bezsensowna mobilnosc ktora pozera zasoby energetyczny? Po slonce zamiast do Hiszpanii lata sie na Karaiby i do Tajlandii. Mleko z Holandii wiezie sie do Wloch by przerobione na ser wrocilo znow do polnocnej Europy. Chmiel wyhodowany w Bawarii leci do browarow w Texasie. Ludzie czy wyscie zglupieli?

Austriak dr inz
czwartek, 7 października 2021, 12:01

nie tylko to! Przeciez wszystkie kompy, smartfony , wszystkie Backupy Online, wszystkie Cloudsy danych pozeraja kolosalne ilosci energii elektrycznej. Jezeli sie popatrzy tylko na eksponencjalny wzrost danych, ktore sa przechowywane na miliardach serwerow, na te kable ktore przerzucaja informacje z jednego konca swiata na drugi, to mozna bylo przewidziec ze taki kryzys przyjdzie. I bedzie pytanie kto ma takie praktycznie nieograniczone zasoby energetyczne by zaspokoic potrzeby globalnego swiata. Przeciez to wszystko nie jest na korbe czyli energie mechaniczna to wszystko jest napedzane energia elektryczna ktora mozemy otrzymac z wiatrakow. Nie potrzebujemy ropy arabskiej, ruskiej, iranskiej. Nie potrzebujemy gazu ruskiego, iranskiego, nie potrzebujemy wegla ruskiego, australijskiego itd. Bedziemy se puszczac wiatraki albo baki (gaz z gaci) albo wystawiac lusterka do slonca. Przezyjemy. Jak w tej piosence z PRL: do zycxia trzeba kielbasy i chleba a ja mam tylko dwa jajka

[...]
wtorek, 28 września 2021, 11:57

kolejny, który naoglądał się pseudo ekspertów i głupoty gada- kryzys gazowy ma niewiele wspólnego z dodrukiem, a krypto to już nie wiem czy się śmiać czy płakać...

BadaczNetu
wtorek, 28 września 2021, 01:51

Kryptowaluty wspierają się same wbrew temu co światowa finansjera by chciała. Nad kryptowalutami nikt nie panuje a tego banki nie lubią...

andys
poniedziałek, 27 września 2021, 13:51

1. Polityka "zakręcania kurka gazowergo" została zamieniona polityką "wahlowaniem" podpisami na dostawach biezacych. Inaczej mówiac , zakrecania kurka gazowego, czego nigdy nie było (przynajmniej z Rosji) , a gra rynkowa dostawami biezacymi zaczyna być powszednością. 2. Brak gazu to nie nasz problem, przecież mamy Baltic Pipe i dostawy gazowcami z USA i Kataru.

Tweets Energetyka24