Parlament Europejski wezwał do zatrzymania Nord Stream 2

17 września 2020, 17:11
Zrzut ekranu 2020-05-15 o 10.23.24
Fot. Energetyka24

Parlament Europejski przyjął rezolucję nawołującą m. in. do zatrzymania budowy gazociągu Nord Stream 2. Jest to reakcja UE na próbę otrucia Aleksieja Nawalnego.

Jak podaje Polskie Radio 24 Parlament Europejski przyjął rezolucję domagającą się m. in. Zatrzymania budowy gazociągu Nord Stream 2. Jest to reakcja Unii Europejskiej na próbę otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Polityk ten został podtruty środkiem z grupy Nowiczok.

Poza apelem dotyczącym Nord Stream 2, europarlamentarzyści domagają się też rewizji relacji UE z Rosją, izolowania Kremla na forach międzynarodowych oraz zaostrzenia sankcji wobec reżimu Władimira Putina.

image

 Gra do kupienia tutaj.

KomentarzeLiczba komentarzy: 8
GB
środa, 23 września 2020, 10:21

Oficjalnie - ubezpieczyciele (mający 90% w rynku ubezpieczeń morskich) nie będą ubezpieczać statków pracujących przy NS2.

rob ercik
czwartek, 17 września 2020, 19:46

Jeszcze nie wiadomo KTO chciał otruć Nawalnego. Rzymianie powiadali że ten jest sprawcą komu to przynosi korzyść ...

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 09:00

Wiadomo, to Putin i jego mafijna klika siedzaca na Kremlu.

GB
piątek, 18 września 2020, 14:31

Wiadomo kto. Putin i spółka. A ponieważ sprawę prowadzą Niemcy to powinny wezwać Putina na przesłuchanie najlepiej do jakiegoś znanego z historii miasta niemieckiego. Wydaje mi się że najlepsza byłaby Norymberga.

jrli
piątek, 18 września 2020, 10:18

Otruł go ten który się go boi i mu zagraża. Nawalny, tak jak Niemcow zagrażał wyłącznie rządzącym. Autorytarna władza nie lubi mieć konkurencji.

mc.
piątek, 18 września 2020, 01:22

Pytanie nie brzmi KTO, tylko Po CO ? Osoba nawet wydająca decyzje jest "drugorzędna". Ale po co ? Żeby pokazać wszystkim "niepokornym" obywatelom Rosji - u nas Białorusi nie będzie. Żeby pokazać wszystkim głoszącym złodziejstwo władz Rosji, że oni "Władza" rządziła, rządzi i rządzić będzie dalej. Kiedyś były Gułagi, teraz wystarczy trucizna na "prowodyrów". Jest "bardzo ładna" scena w filmie "1920 Bitwa warszawska" gdzie Adam Ferency (grający czekistę Bykowskiego) urządza zbiórkę żołnierzy i zabija jednego z nich ("pyskującego"). Potem tłumaczy to głównemu bohaterowi czyli Jan Krynicki (Borys Szyc) - "wystarczy zabić prowodyra i wszyscy siedzą cicho". Ta próba morderstwa to przesłanie do narodu Rosyjskiego : "Nasza władza jest niepodzielna i nie oddamy jej nikomu". Nie pamiętam czyj to cytat, ale stawiam na Lenina, Stalina, Dzierżyńskiego, Jeżowa, Berię, Malenkowa, Breżniewa, Andropowa, Putina...

LeLo
piątek, 18 września 2020, 00:20

No właśnie - komu przyniesie korzyść eliminacja (fizyczna) opozycji Putina? W sytuacji, gdy notowania prezydenta Rosji lecą w dół? No - komu?

tyu
czwartek, 17 września 2020, 23:52

No czyli nie kto inny jak Rosja. Cytując OSW: "Miało ono [Otrucie Nawalnego] na celu eliminację politycznego rywala w warunkach pogarszającej się koniunktury wewnętrznej, rosnącej aktywności protestacyjnej (w samej Rosji i na Białorusi) oraz w kontekście aktywizacji działań opozycjonisty i jego współpracowników w regionach Rosji tuż przed wyborami regionalnymi zaplanowanymi na 13 września. Reperkusje zagraniczne otrucia Nawalnego mogły być przy tym akceptowalnym „skutkiem ubocznym” działania skierowanego na osiągnięcie wewnątrzpolitycznych celów Kremla, tj. wyeliminowania z aktywnej działalności głównego oponenta politycznego i zastraszenia szerszych środowisk krytycznych wobec rządzących. Władze mogły zarazem liczyć na to, że ślady użycia trucizny nie zostaną wykryte, a reakcje Zachodu ograniczą się do retoryki."

Tweets Energetyka24