Energia z białoruskiej elektrowni atomowej nie będzie mogła trafić na Litwę

11 czerwca 2018, 14:02
8550788014_4d09e369ba_k
Fot.: Flickr

Prąd elektryczny, który będzie produkowany przez budowaną w Ostrowcu na Białorusi elektrownię atomową, nie będzie mógł trafić do litewskiej sieci po dokonaniu jej synchronizacji z siecią europejską. Poinformował o tym minister energetyki Žygimantas Vaičiūnas.

„Prace prowadzone nad synchronizacją sieci energetycznej w naszym kraju z Europą Zachodnią mają na celu zmniejszenie możliwości zakupu energii z Białorusi, a po zakończeniu synchronizacji - całkowite jej wyeliminowanie. Zamknie to dostęp energii pochodzącej z niebezpiecznej elektrowni atomowej w Ostrowcu na rynek UE” – czytamy w oficjalnym komunikacie na stronie litewskiego Ministerstwa Energetyki.

Litewski minister skomentował również  kwestię ewentualnego handlu energią z Białorusią w przyszłości: „Litwa nie rozpatruje możliwości handlu energią elektryczną z państwami trzecimi”. Tym samym Vaičiūnas zdementował pogłoski krążące w białoruskiej i rosyjskiej prasie, zgodnie z którymi zakup przez Litwę energii wyprodukowanej przez elektrownię w Ostrowcu mógłby być możliwy nawet po dokonaniu synchronizacji z siecią europejską. 

W ramach projektu synchronizacji z siecią europejską do 2025 roku linie energetyczne łączące sieć litewską z białoruską zostaną zdemontowane, a Litwa odłączy się od pierścienia przesyłowego BRELL (Białoruś, Rosja, Estonia, Litwa, Łotwa).

Białoruska elektrownia atomowa powstaje przy współpracy z rosyjską spółką Rosatom w miejscowości Ostrowiec, znajdującej się 50 km od Wilna. Litewski Sejmas ogłosił, że elektrownia stanowi zagrożenie dla litewskiego bezpieczeństwa narodowego, w związku z czym Litwa nie będzie dokonywała zakupów energii wyprodukowanej przez elektrownię.

Ministerstwo Energetyki Republiki Litewskiej / TASS

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
krzys
wtorek, 12 czerwca 2018, 12:35

Myślę, że my powinniśmy kupić z tej atomówki tyle, ile tylko będą chcieli sprzedać, a to co kupione zbilansować w miksie energetycznym. Obawiam się niestety, że Białorusinów (którzy tworzyli z nami przez wieki RP Dwojga Narodów) potraktujemy jako \"ruskich\", a razie \"potrzeby\" staniemy w obronie interesów Litwy, kosztem naszych i Białorusi. Dla mnie przykre, że to chyba najbardziej przyjazny nam naród, a inni ustawiają nas po dwóch stronach jakiejś linii \"frontu\".