Emisyjne rekordy Brytyjczyków. Produkcja CO2 drastycznie spadła dzięki współpracy atomu i OZE

18 sierpnia 2019, 00:24
london-530055_1920
Fot. Pixabay

Wielka Brytania, która w ciągu ostatniej dekady prawie całkowicie odeszła od spalania węgla, pokazała wczoraj, jak radykalnie obniżyć emisję dwutlenku węgla z energetyki. Anglikom udało się zejść do poziomu ok. 82 g CO2 na kilowatogodzinę dzięki współpracy energetyki jądrowej i źródeł odnawialnych. Brytyjski sukces dobitnie wskazuje, że atom jest niezbędny w niskoemisyjnym miksie węglowym, co podaje w wątpliwość m.in. antyatomowe założenia niemieckiej Energiewende.

W sobotę 17 sierpnia o godzinie 16:00 brytyjskie emisje dwutlenku węgla z energetyki spadły do rekordowo niskiego - jak na ten rozmiar gospodarki - poziomu ok. 82 gramy CO2/kWh.

Według strony electricityinfo.org wskaźnik ten wyniósł 81 g CO2/kWh. Portal carbonintensity.org.uk wskazywał, że w tym czasie emisje sięgnęły 87 g CO2/kWh. Z kolei według portalu electricitymap.org Wielka Brytania emitowała wtedy 82g dwutlenku węgla na każdą wygenerowaną kilowatogodzinę. Natomiast aplikacja GridCarbon informowała, że brytyjskie emisje wynoszą nawet 58 g CO2/kWh.

Tym samym Brytyjczycy zbliżyli się do Francuzów, którzy dzięki potężnemu parkowi jednostek jądrowych utrzymują swoją emisyjność w granicach 20-40 g CO2/kWh.

Dla porównania, w tym samym czasie Polska emitowała 663 g CO2/kWh, Niemcy 160 g CO2/kWh, Hiszpania 194 g CO2/kWh, a Turcja 425 g CO2/kWh.

Wielka Brytania zawdzięcza swój emisyjny sukces zrównoważonemu miksowi energetycznemu, który opiera się na źródłach odnawialnych (OZE) wspieranych gazem i energii jądrowej. Wczorajsze rekordy emisyjne były możliwe ze względu na współpracę OZE (energii wiatrowej i słonecznej) oraz atomu. Ze źródeł tych Zjednoczone Królestwo pokrywało ok. 80% swego zapotrzebowania na energię elektryczną, z samej energetyki jądrowej - ok. jedną czwartą.

Emisje Wielkiej Brytanii zaczęły istotnie rosnąć dopiero po zachodzie słońca, gdy z systemu odpadła fotowoltaika. O północy wynosiły one 165 g CO2/kWh - w tym samym czasie w Polsce produkcja dwutlenku węgla z energetyki sięgnęła 658 g/kWh, w Niemczech 375 g/kWh, w Hiszpanii 215 g/kWh, a w Turcji 452 g/kWh.

Osiągi Brytyjczyków dość dobitnie pokazują, że energetyka jądrowa połączona ze źródłami odnawialnymi to miks potrafiący istotnie redukować emisje CO2. Warto w tym momencie jeszcze raz przywołać przykład Francji, która - zasilając się w ponad 70% atomem - emitowała dziś maksymalnie 37g CO2/kWh.

Tego rodzaju rekordy dobitnie wykazują, że programy energetyczne wykluczające atom z grona technologii służących do redukcji emisji dwutlenku węgla są sprzeczne z faktami. Jednym z tego rodzaju przedsięwzięć jest niemiecka Energiewende, czyli projekt transformacji energetycznej RFN, który zakłada, że pracujące nad Łabą elektrownie jądrowe zostaną zamknięte już w 2022 roku. Taka decyzja Berlina wywołuje protesty na całym świecie - przeciwko antyatomowej polityce Niemiec protestowali m.in. polscy klimatolodzy, który skierowali list otwarty do kanclerz Angeli Merkel.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
rob ercik
niedziela, 18 sierpnia 2019, 14:39

WB ma technologie i z rodla uranu, Polska ni ma nic i tu jest cala roznica, atom u nas to totalna porazka i méga koszty

Brawo dla autora
niedziela, 18 sierpnia 2019, 12:59

Nareszcie tekst o współczesnej energetyce oparty o twarde dane porównawcze. Nareszcie widać gdzie nam energetycznie bliżej- do Europy czy do Azji. Tekst zwłaszcza dla tych, co w nadziei na lepszy wynik wyborczy, deklarują zmianę orientacji co do energetyki atomowej w Polsce. PRECZ Z PR-em!!!

MacGawer
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 10:33

Wyciąganie daleko idących wniosków wyłącznie na podstawie elektroenergetyki jest nieuzasadnione. A gdy analizuje się jeden dzień mamy klasyczny PR. Warto spojrzeć na emisję CO2 per capita: UK 5.6 ton podczas gdy Polska ze znacznie zimniejszym klimatem 7.7 ton. Kluczem jest ogrzewanie gdzie zapotrzebowanie na ciepło rośnie proporcjonalnie do spadku temperatury na zewnątrz. Jeżeli przy +10 stopni wynosi x to przy 0 będzie 2x, a przy -20 stopniach 4x! Tylko ciepłownie i elektrociepłownie produkują ponad 150 TWh ciepła czyli wartość porównywalną z produkcją prądu. Dodajmy do tego emisję CO2 z indywidulanych źródeł ciepła - rocznie musimy dostarczyć 2x więcej ciepła niż prądu. Proszę pokazać elektrownię jądrową przystosowaną do takich wahań oddawanych mocy, a zgodzę się z tezą jakoby EJ były w stanie znacząco zredukować emisję CO2 w Polsce. Proszę napisać jak zapewnić ponad 100 GW mocy niezbędnej do ogrzania Polski w czasie mrozów, a stanę się zwolennikiem EJ. Kwiatki do korzucha mnie nie interesują. Zwłaszcza tak kosztowne.

R2d2
niedziela, 25 sierpnia 2019, 12:22

Przy takim tempie zmian jak u nas, wkrótce i w Polsce będzie cieplej...

Swen
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 00:13

To prawda. Najgorsze że jedyny cel to nie lepsze jutro ale zagranie na nosie drugiej partii. Jest to bardzo smutne, ale nic na to nie poradzimy. Znaczy no sami możemy kandydować. Taki kawał

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24