Firma CAF z Hiszpanii nowym inwestorem Solarisa

3 lipca 2018, 13:56
Solaris_Urbino_12_electric_(1),_Warszawa,_2015-08-06 (1)
Fot.: commons.wikimedia.org
Energetyka24
Energetyka24

Hiszpańska firma CAF ma być nowym inwestorem spółki Solaris Bus & Coach. Wielkopolski producent pojazdów komunikacji miejskiej poinformował we wtorek o podpisaniu umowy w tej sprawie.

Umowa została zawarta w poniedziałek i - jak podała spółka z podpoznańskiego Bolechowa - pozwala firmie CAF na dalsze negocjowanie szczegółów transakcji z Solarisem. Polska firma nie podaje na razie bliższych szczegółów dotyczących transakcji; szersze informacje mają być znane w najbliższych tygodniach.

"Trwający od kilku miesięcy proces poszukiwania inwestora dla Solarisa wszedł w nowy etap. Połączenie potencjałów obu firm, to ważny krok w realizacji planu, który zakłada wypracowanie wiodącej pozycji w Europie w zakresie zrównoważonych miejskich systemów mobilności" – podała spółka w przekazanym PAP komunikacie.

CAF to hiszpański producent notowany na hiszpańskiej giełdzie. Przedsiębiorstwo zajmuje się projektowaniem, produkcją, utrzymaniem i dostawą taboru kolejowego oraz pojazdów szynowych. W obszarze jego aktywności leżą także najnowsze rozwiązania dla transportu miejskiego w tym e-mobilność. Produkty grupy CAF operują na całym świecie m.in.: w Europie, USA, Ameryce Południowej, Azji oraz w krajach Afryki Północnej.

"W procesie rozmów z potencjalnymi inwestorami, rozpatrywałam oferty zarówno z rynku polskiego jak i innych krajów. Jestem przekonana, że wybierając CAF jako inwestora dla Solarisa, zapewniona zostanie obiecująca przyszłość dla marki, jej klientów i pracowników" - powiedziała Solange Olszewska, prezes zarządu Solaris Bus & Coach.

"Uważam, że CAF ma właściwą wizję rozwoju dla spółki i będzie w stanie rozwinąć potencjał Solarisa na skalę globalną. Umowa podpisana z inwestorem jest w pełni zgodna ze wszystkim, co osiągnęliśmy od momentu założenia firmy 22 lata temu i pozwoli Solarisowi wejść na wyższy poziom rozwoju" – dodała.

Andres Arizkorreta, prezes i dyrektor generalny CAF powiedział, że inwestycja w Solarisa "jest potwierdzeniem realizacji naszej wizji wzrostu i otwiera nowe, strategiczne rynki dla CAF".

"Razem z Solarisem stworzymy lidera w zakresie rozwiązań miejskiej mobilności wykraczających poza pojazdy szynowe, szczególnie w segmencie elektromobilności. Chcemy nadal wykorzystywać i rozwijać markę Solaris, a także zachować jej polski charakter" - powiedział.

"Połączenie know-how obu firm w zakresie produkcji, projektowania, technologii i usług, jak również innowacyjność i doświadczenie Solarisa w produkcji autobusów, pozwolą nam lepiej zaspokajać potrzeby naszych klientów, jednocześnie tworząc wartość dla akcjonariuszy" – dodał Arizkorreta.

Solaris Bus & Coach to czołowy w Europie, polski producent pojazdów komunikacji miejskiej: autobusów, trolejbusów i tramwajów. Firma została założona w 1996 roku, przez Solange i Krzysztofa Olszewskich. Do tej pory producent dostarczył do 32 państw na świecie ponad 16 tys. pojazdów. Są to zarówno autobusy miejskie z tradycyjnym napędem spalinowym, jak również pojazdy z napędem alternatywnym w tym: autobusy hybrydowe, elektryczne, z wodorowym ogniwem paliwowym i na CNG.

Solaris jest także największym w Europie producentem trolejbusów. W 2017 r. firma dostarczyła do swoich klientów rekordową liczbę 1397 autobusów, zajmując w tym segmencie czwarte miejsce na europejskim rynku producentów autobusów miejskich. W ub. roku zajęła także pozycję europejskiego lidera na rynku autobusów elektrycznych.

Produkcja firmy prowadzona jest w czterech fabrykach w Wielkopolsce. W Środzie Wielkopolskiej znajdują się dwie spawalnie, gdzie wytwarzane są nadwozia autobusów i tramwajów. Montaż pojazdów szynowych odbywa się w Poznaniu, a autobusy produkowane są w Bolechowie, gdzie mieści się centrala firmy.

Spółka zatrudnia ponad 2,3 tys. osób w Polsce i blisko 300 pracowników w swoich zagranicznych oddziałach. 

MZ / PAP

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
konsul
sobota, 28 lipca 2018, 11:50

Całe szczęście nie doszło do przejęcia/inwestycji przez jakiś Państwowy \"pomysł\" mielibyśmy zaraz domagające się podwyżek związki zawodowe, cały tłum ludzi od przetargów nawet na płyn do podłóg, co jakiś czas informacje, że CBA kogoś tam podejrzewa o coś i są zarzuty prokuratorskie i grozi kara 5 lat na Białołęce (potem cisza przez 5 lat na dochodzenie), po paru latach firma na minusie i trzeba dać dotacje z budżetu albo ustawiać przetargi tak aby wojsko kupiło. Wymiana prezesów zarządu co 2-3 lata, za każdym razem informacje w TV i radiu, że poprzedni zarząd dopuścił się sprzeniewierzenia, podpisał kontrakty gdzie skarb Państwa stracił tyle, a tyle ... i najlepsze, że można coś było kupić taniej o 10-15% (zwłaszcza systemy IT) - to standardowy scenariusz jak ekipa rządowa się zmienia. Tak więc dobrze, że pozostanie to PRYWATNE

Reklama
Tweets Energetyka24