DGP: umowa z Danią pozwoli opóźnić Nord Stream 2 nawet o kilka lat

25 lutego 2019, 14:58
840_472_matched__p0yhc6_3a0bc87e80621dbe414b56230fed83be

Polsko-duńskie porozumienie w sprawie podziału tzw. „szarej strefy” na Bałtyku może otworzyć drogę do opóźnienia budowy gazociągu Nord Stream 2 nawet o kilka lat.

We czwartek Sejm wyraził zgodę na ratyfikację polsko-duńskiej umowy dotyczącej rozgraniczenia tzw „szarej strefy” – nieuregulowanego dotychczas fragmentu Bałtyku o powierzchni 3600 km2.

Uregulowanie polsko-duńskiego sporu otworzy Danii drogę do wywarcia wpływu na opóźnienie budowy Nord Stream 2. Taki wariant rozważa analityk Esperis Mateusz Kubiak na łamach Dziennika Gazety Prawnej.

Jak dotychczas Rosjanie otrzymali zgodę na budowę gazociągu od wszystkich państw, oprócz Danii. Kopenhaga zwleka z wydaniem decyzji mimo postępujących prac budowlanych. 

Rozważane są dwa warianty przebiegu gazociągu. Pierwszy z nich zakłada, że Nord Stream 2 przebiegać będzie przez wody terytorialne Danii na południe od Bornholmu. W tej kwestii kluczowa jest zgoda Danii.

Drugi wariant zakłada przebieg gazociągu na północ od duńskiej wyspy, przez obszar Natura 2000 – ławicę Rønne. Duńczycy mogą w tej kwestii starać się negatywnie oddziaływać na gazociąg za pośrednictwem instytucji europejskich.

Dalszy opór Danii wobec dwóch wariantów przebiegu rosyjskiego rurociągu mógłby doprowadzić do wyboru trzeciego wariantu – przebiegającego przez już uregulowaną szarą strefę. 

W tym wypadku, jak wskazuje Kubiak, nie tylko doszłoby do liczonych w latach opóźnieniach w oddaniu Nord Stream 2, lecz na sam proces wpływ uzyskać mogłaby Polska. Możliwy byłby bowiem wariant, w którym sporny gazociąg przebiegałby przez polską wyłączną strefę ekonomiczną, znajdującą się na obszarze uregulowanej szarej strefy.

KomentarzeLiczba komentarzy: 10
henr123
poniedziałek, 25 lutego 2019, 21:40

Jakoś nie wspominacie. że Polska musi uzgodnić z Gazpromem przebieg rurociągu tak mocno reklamowanego przez polski rząd tj Baltic P.... I wtedy okaże się, że bardzo jest się stawiać. Wszyscy już więdzą, że Polsce chodzi tylko o własne pieniądze a nie Ukrainę czy też kraje bałtyckie.

gogo
czwartek, 8 sierpnia 2019, 13:59

Polska ma plan awaryjny jak nie bedzie rurociągu BP to pływajacy terminal gazowy w zatoce Gdanskiej

adrun
poniedziałek, 25 lutego 2019, 18:54

ale sporna strefa cała oddaliśmy dani

anda
poniedziałek, 25 lutego 2019, 16:51

Baju baju będziem w raju? Niemcy przycisną Duńczyków i po krzyku a z drugiej strony skąd Dania weźmie gaz? z grochówki?

Niuniu
poniedziałek, 25 lutego 2019, 16:25

Bardzo kontrowersyjna teza. Właściwie to chyba odwrotnie. Przyznanie zdecydowanej większości spornego obszaru Duńczykom powoduje, że Rosjanie mogą ew. przesunąć lokalizację rurociągu bardziej na południe od Bronholmu w celu ominięci obszaru chronionego, pozostając nadal w powiększonej duńskiej wyłącznej strefie ekonomicznej. To właśnie wcześniejsza sytuacja z tzw. "szarą strefą" była bardziej niekorzystna dla NS2. Ew. przebieg gazociągu w niej mógł być blokowany zarówno przez Danię jak i Polskę. Teraz szanse na to, że trasa NS2 zostanie przesunięta aż w Polską strefę ekonomiczną są nieprawdopodobne.

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24