W Polsce jest ponad 5,6 tys. aut elektrycznych i ponad 660 stacji ładowania

17 maja 2019, 15:49
electric-car-2783573_1280
Fot.: Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

Na koniec kwietnia tego roku po polskich drogach poruszało się ponad 5,6 tys. samochodów elektrycznych, które mogły korzystać z ponad 660 stacji ładowania – wynika z tzw. Licznika elektromobilności.

Licznik elektromobilności uruchomiły w kwietniu tego roku: Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) oraz Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM).

Jak wynika z danych Licznika, po pierwszych czterech miesiącach br. w Polsce zarejestrowano 5 tys. 642 elektryczne samochody osobowe. Dwie trzecie z nich stanowiły pojazdy w elektryczne (BEV, ang. battery electric vehicles) - 3 tys. 581, a pozostałą część hybryd typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles) - 2 tys. 60.

Dodano, że więcej zarejestrowano ciężarówek i aut dostawczych. Według licznika na koniec marca było ich 278 sztuk, a na koniec kwietnia 294. Wzrosła też o 377 liczba elektrycznych skuterów i motocykli (do 3 tys. 822.) Nie zmieniła się natomiast liczba zarejestrowanych e-busów (198 sztuk).

Jak zaznaczył dyrektor zarządzający PSPA Maciej Mazur, w tym samym czasie zarejestrowano 1 tys. 385 osobowych samochodów elektrycznych oraz hybryd typu plug-in, co w porównaniu do analogicznego okresu roku 2018 r. oznacza wzrost o 104 proc. "Liczymy na utrzymanie tego trendu w kolejnych miesiącach" - powiedział. Dodał, że ma nadzieję na jak najszybsze uruchomienie wsparcia dla potencjalnych klientów czy firm, które chcą budować infrastrukturę do ładowania aut ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu.

Mazur wskazał, na raport KPMG w Polsce i PSPA pt. „Motoryzacja na prąd. Ocena form wsparcia rozwoju elektromobilności w Polsce w ramach Funduszu Niskoemisyjnego Transportu", z którego wynika, że dotychczasowe rodzaje zachęt wspierających rozwój elektromobilności w Polsce są mało efektywne i w praktyce nie są zauważalne przez rynek, a blisko połowa badanych firm nie jest w stanie określić i zidentyfikować ich wpływu na rozwój branży.

W raporcie podano, że zdaniem 60 proc. organizacji największą barierą rozwoju elektromobilności w Polsce jest brak dotacji do pojazdów elektrycznych. "Z nowych rozwiązań ujętych w projekcie rozporządzenia dot. Funduszu Niskoemisyjnego Transportu zamierza skorzystać połowa badanych podmiotów, z których 44 proc. za najbardziej atrakcyjną formę wsparcia uznaje dotację na zakup pojazdów elektrycznych" - czytamy.

Jak wynika z raportu, najbardziej interesującym rodzajem wsparcia oferowanym w ramach Funduszu Niskoemisyjnego Transportu z punktu widzenia prowadzonej działalności, zdaniem 44 proc. respondentów, jest dotacja do zakupu samochodu elektrycznego. "Blisko co czwarty ankietowany wskazał dotacje i pożyczki oferowane w ramach finansowania infrastruktury ładowania" - napisano.

"Ponad 80 proc. badanych podmiotów deklaruje dzisiaj zainteresowanie uzyskaniem wsparcia na zakup pojazdów lub budowę infrastruktury przy użyciu wsparcia ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Do czasu jego przyjęcia, rynek cechowała będzie mniejsza dynamika" - zaznaczył Mazur.

PSPA informował w kwietniu br., że w infrastrukturę elektromobilności w Polsce inwestuje wiele firm. Np. PKN Orlen do końca tego roku ma zainstalować ok. 50 ładowarek, a docelowo chce mieć 150 stacji w miastach i przy trasach tranzytowych. Lotos natomiast uruchomił w ubiegłym roku „Niebieski Szlak” – 12 stacji umożliwiających przejazd pojazdem elektrycznym z Trójmiasta do Warszawy. Spółka zamierza uruchomić kolejnych 38 ładowarek. Tauron zaś ma w Katowicach 23 stacje ładowania, a Energa wybuduje 54 stacje w tym roku. Enea natomiast prowadzi dystrybucję ładowarek oraz rozwija infrastrukturę w Polsce północno-zachodniej.

Najwięcej, bo aż nawet 1,5 tys. punktów ładowania do roku 2022 roku planuje uruchomić Polska Grupa Energetyczna. Dalszą rozbudowę sieci ładowania w regionie Warszawy planuje spółka Innogy Polska, która po uruchomieniu carsharingu aut elektrycznych, zapowiedziała budowę 30 punktów ładowania, tzw. superchargerów o mocy 50kW, które będą dedykowane wyłącznie do obsługi systemu, natomiast energia pochodzić będzie ze źródeł odnawialnych. Oprócz tego firma ma w Warszawie sieć 40 publicznych punktów ładowania, do końca 2020 roku chce ją powiększyć do 500 ładowarek.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Marek Laskowski. Mieszkaniec Mławy.
czwartek, 20 lutego 2020, 12:17

Nazywam się Marek Laskowski. Jestem mieszkańcem Mławy. woj. mazowieckie. Prawdziwa przyczyna globalnego efektu cieplarnianego są mikrofale emitowane przez nadajniki naziemne i satelitarne i wilgoć w powietrzu. Prawdziwym gazem cieplarnianym są cząsteczki wody w powietrzu. Czy wiecie że wilgoć w powietrzu jest wszechobecna na całym globie w atmosferze tak jak wszechobecne są mikrofale przesyłane z okołoziemskich satelitów. Czy wiecie jak działa mikrofalowa kuchenka. Mikrofale W kuchence podgrzewają tylko wodę. Wystarczy do mikrofalowe kuchenki wstawić pusty suchy plastykowy kubek na kilka minut. Po kilku minutach sprawić temperature kubka, okaże się że kubek nadal jest zimny. A wystarczy powtórzyć eksperyment wlewając w neśniej do kubka trochę wody. Po kilku minutach kubek będzie ciepły. Proszę teraz sobie wyobrazić że plastykowy kubek to azot i tlen w powietrzu a woda w kubku to w powietrzu wilgoć. W powietrzu wilgoć silnie pochłania mikrofale z z nadajników naziemnych, telewizyjnych, radiowych. telekomunikacyjnych jak GSM. 3G, 4G, 5G, Wifi Ale też z radarów Wczesnego ostrzegania które kandy kraj posiada. Dochodzą też radary meteorologiczne. Dodam więcej Stalowe konstrukcje też przyczyniają się do Ogrzewania w powietrzu wilgoci. Każda metalowa czy stalowa konstrukcja odbija mikrofale lo powduje interfereferencje nakładanie się fal jak to ma miejsce W mikrofalowej kuchence gdy fale odbijają się od ścian kuchenki, nakładając się na siebie. O moim odkryciu pisałem do premiera Mateusza Morawieckiego. Mam nadzieję że o tym odkryciu powiadomi swiat o zagrożeniu mikrofal. Najgorsze jest to że wilgoci przybywa a wraz z wilocią wzrasta temperatura. Podarzana cząsteczka wody przez mikrofale w chmurach nie chce się łączyć w krople, a jesli się łączy to w zimowej porze. Zaś latem już nie, a to n powoduje że będę susze. Mikrofale powodują że gleby na atakość do 50cm wyschną. GPS też ma duży wpływ na temperature wody, nie tylko na lądzie ale też na morza i oceany. J nie ma znaczenia czy woda ma skupienie gazowe jak para z czanika czu wilgoć w powietrzu, czy ciekły jak w jeziorach, czy stan stały jak na obu biegunach ziemi. Satelity nad Australią pogrzewają Australię i Anktartdę. Z powodu że łączność z europą i z USA jest miniva tylko prez satelitę podbnie jak w samej Austrii. Takie są Fakty.

Tweets Energetyka24