Szef Unipera: jestem przekonany, że Nord Stream 2 zostanie ukończony

27 stycznia 2021, 16:05
nord stream 2 flickr
Fot. Flickr

Szef niemieckiego Unipera, który jest jednym z partnerów Gazpromu w projekcie Nord Stream 2, Andreas Schirenbeck uważa, że ​​rurociąg zostanie ukończony  i wierzy w jego konieczność. Oświadczył to podczas przemówienia na Europejskiej Konferencji Gazowej.

"Wierzę, że zostanie ukończony, ponieważ tylko niewielka część projektu pozostaje niedokończona.  Jestem przekonany, że Nord Stream 2 zostanie ukończony. I nadal wierzę, że ten projekt jest konieczny" - powiedział w odpowiedzi na kwestia ryzyka nieukończenia budowy Nord Stream 2 z powodu nacisków politycznych.

Nord Stream 2 przewiduje budowę dwóch nitek gazociągu o łącznej przepustowości 55 mld m3 gazu rocznie z wybrzeża Rosji przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Projektowi aktywnie sprzeciwiają się Stany Zjednoczone, które nałożyły już kilka rund sankcji na projekt od grudnia 2019 r. Zarówno administracja Donalda Trumpa, jak i Joe Bidena są przeciwne budowie gazociągu. 

Państwa naszego regionu, Europy Środkowo-Wschodniej, są  poszkodowane przez NS2 z powodu braku możliwości tranzytu. Budowę gazociągu na dnie morza trudno nazwać projektem biznesowym. USAID (Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego) szacuje, że koszty podwodnego gazociągu są prawie dwukrotnie większe niż lądowego. Gdyby chodziło o względy ekonomiczne, Gazprom przeprowadziłby rury np. przez Polskę i zaoszczędził sporo pieniędzy. Poza wyłączeniem całego regionu z tranzytu, problem jaki Europa powinna mieć z Nord Streamem 2 jest taki, że jego powstanie jeszcze bardziej uzależni nasz kontynent od jednego dostawcy gazu. 

Reklama

Reklama

KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Xd
czwartek, 28 stycznia 2021, 07:18

"Braku możliwości tranzytu" jeden choć uczciwie napisał to po vo były te lata wypisywania debilizmów a uzależnieniu od gazpromu toć to teraz ukraina i polska będą całkowicie niezależne od gazpromu

mc.
piątek, 29 stycznia 2021, 12:54

"Przedsięwzięcie Biznesowe" oznacza porzucenie istniejących gazociągów, które i tak są wykorzystane tylko w 50%. Ciekawy ten "biznes"...

Zbig gniew
środa, 27 stycznia 2021, 21:46

Tranzyt to znaczy pośrednicy. Odkąd narodził się handel między ludżmi, eliminacja pośredników między stronami transakcji, zawsze skutkowała obniżeniem kosztów. Więc o co chodzi? Niemcy i Rosjanie zachowują się w tym przypadku całkiem racjonalnie.

Alchemik
czwartek, 28 stycznia 2021, 14:20

Skoro to normalne, że Niemcy i Rosjanie dbają o swój interes nie zważając na innych, to tym bardziej nie powinno być problemu z tym, że my również próbujemy dbać o swój interes sprzeciwiają się tej inwestycji

czytelnik D24
czwartek, 28 stycznia 2021, 11:34

No ciekawe zważywszy na to że gaz z NS2 nie jest przeznaczony na rynek niemiecki. Czy taki właśnie kit o braku pośredników Gazprom wciska potencjalnym odbiorcom w Europie Środkowej? Kim są Niemcy dla takiego końcowego odbiorcy? Nie pośrednikiem?

Katon
piątek, 29 stycznia 2021, 08:36

Produkujesz samochody. Możesz sprzedawać je bezpośrednio klientom z dostawą do domu. W tym przypadku musisz sam obsłużyć wielu klientów, załatwić transport i za niego zapłacić, musisz sam użerać się że związkiem zawodowym kierowców rozwożących twoje produkty, bo właśnie chcą podwyżkę i grożą strajkiem, musisz załatwiać mnóstwo innych spraw, łącznie z użeraniem się z klientami którzy kupili samochód zgodnie z umową, a później się rozmyślili. Możesz też opchnąć te samochody dealerowi, niech on się o to wszystko martwi, tym bardziej że dealer czuje w tym interes i współfinansuje linię kolejową którą będzie odbierał twoje wyroby z placu. Czego jeszcze nie rozumiesz?

mc.
piątek, 29 stycznia 2021, 13:01

1/ Po pierwsze tego że gaz to nie samochody (które możesz kupić u wielu producentów). 2/ Po drugie tego że Niemcy stają się gigantycznym pośrednikiem zależnym od woli "producenta" czyli Rosji. 3/ W związku z powyższym (Ad.2) mamy prawo obawiać się wpływu Rosji na Europę - patrz przypadek Sarkozy'ego (francuska prokuratura wniosła akt oskarżenia) i Schroedera. 4/ Nam jest teoretycznie wszystko jedno którą rurą popłynie gaz, bo i tak rezygnujemy z rosyjskiego gazu. Ale nie jest nam wszystko jedno kto będzie kierował Europą - Bruksela czy Moskwa

złośliwy
niedziela, 31 stycznia 2021, 17:52

Gaz mozemy kupić od kilkudziesieciu producentów. Zwazywszy na to ze na przygotowanie się do tej sytuacji było sporo czsu. Czy tobie zdarza się przeczytać to co napisałeś?

Komentator
piątek, 29 stycznia 2021, 19:38

Po pierwsze gaz to nie samochody, pełna zgoda. Samochody możesz zamienić na węgiel, meble, kozi ser, pszenicę, gwoździe, guziki i co ci tam jeszcze przyjdzie do głowy. Nie miałem na myśli opisu rynku samochodowego lecz samego mechanizmu handlowego). Gaz również można kupić od wielu dostawców, Gazprom ma tylko 30% europejskiego rynku, reszta to inni dostawcy Po drugie, co nas to obchodzi? My nie chcemy tego gazu, my mamy tani z USA. To ile Niemcy kupią gazu i komu go sprzedadzą to sprawa Rosji, Niemiec i klientów którzy kupią ten gaz via Niemcy, chcą, niech przepłacają. Po trzecie niemiecki przemysł motoryzacyjny ma podobny udział w polskim rynku ma podobny udział (30%) jak rosyjski przemysł wydobycia gazu w europejskim rynku gazu (również 30%), czy to znaczy że mamy prawo obawiać się Volkswagena czy Mercedesa? Ja się nie obawiam, to nawiązanie do punktu czwartego. I co ma Sarkozy wspólnego z Gazpromem? Wiesz o co go oskarżono? Schroeder? Znam wielu polskich polityków którzy dzisiaj pracują np w bankach. Mamy obawiać się banków? Wracając do punktu czwartego i moich uwag do niego. Co mnie obchodzi czym kto jeździ? Mam dwa samochody, "szweda" i "francuza", jak ktoś woli "niemca", jego sprawa i nie obchodzi mnie czy w Polsce sprzeda więcej samochodów Volkswagen czy Fiat, ja kupuję co chcę i od kogo chcę.

Komentator
czwartek, 28 stycznia 2021, 06:31

Ta rura jest bardzo droga, fakt, ale twierdzenie że nigdy się nie zwróci to jakiś nonsens. Dopóki jej nie było, Rosja płaciła Ukrainie 3 mld dolarów rocznie za tranzyt. Po jego uruchomieniu będzie płacić równe zero. Biorąc pod uwagę że koszt NS2 ma wynieść jakieś 10 mld dolarów oznacza, że to "nigdy" będzie trwało jakieś trzy i pół roku.

czytelnik D24
czwartek, 28 stycznia 2021, 11:35

Tak? A ile będzie płacić Niemcom za tranzyt z NS2 do końcowego odbiorcy w Europie Środkowej i Holandii? Też zero?

Komentator
czwartek, 28 stycznia 2021, 20:59

Nic, gdyż to nie Gazprom będzie dostawcą gazu do tych krajów. Na naszych oczach następuje diametralna zmiana na rynku gazu w Europie. Rosja odchodzi od zawierania kontraktów z każdym z odbiorców z osobna, tylko sprzeda gaz Niemcom, inkasuje należność a reszta to sprawa Niemców, chętnych nie zabraknie. Tak właśnie działa hub gazowy który powstaje na terenie Niemiec. Co do Europy Wschodniej, Czesi i Słowacy kupią rosyjski gaz od Niemców. Południe Europy z rurociągu przez Turcję a Ukraina i Polska? Kto by się przejmował Polską czy Ukrainą? Zresztą, Polska też chciała stworzyć taki hub, tylko nasi politycy zapomnieli o trzech rzeczach. Po pierwsze trzeba sobie zapewnić odpowiednie ilości gazu by zaoferować go później na inne rynki. Po drugie, trzeba ten gaz kupować taniej by później zarobić przy odsprzedaży. Po trzecie, muszą być chętni by ten gaz kupić. Ile z tych warunków spełniają Niemcy? Wszystkie. Ile Polska? Żadnego.

czytelnik D24
piątek, 29 stycznia 2021, 13:34

To nie Gazprom będzie dostawcą bo to nie Gazprom jest właścicielem sieci przesyłowych w EU kłamczuchu.

mc.
piątek, 29 stycznia 2021, 13:04

I kolejne kłamstwo. Rosjanie oprócz NS2 budują rozległy system dystrybucji gazu po Europie. Cała ta wojna jest po to by uzyskać największe wpływy w Europie. Pieniądz załatwia wszystko.

Komentator
piątek, 29 stycznia 2021, 19:04

Ten rozległy system dystrybucji to rury z Turcji na Bałkany i rury z Rosji przez Bałtyk do Niemiec. Ukraina ma rozległy system dystrybucji który Rosję przestaje interesować. Jaka wojna? Zmiana tras przesyłu i zmiana sposobu prowadzenia biznesu to wojna?

Tweets Energetyka24