Gazprom ogranicza przesył gazu do Europy - wiemy dlaczego

21 stycznia 2021, 15:49
w1400_gazprom-sila_sibiri-20

Wbrew logice ekonomicznej i pomimo gwałtownego wzrostu cen, Gazprom ogranicza bieżący przesył gazu w kierunku europejskim. Różnica między podażą i popytem pokrywana jest głównie przez wykorzystywanie surowca z podziemnych magazynów.

Dane wskazują, że w ciągu ostatnich 14 dni pobór gazu z europejskich magazynów zbliżył się do rekordowego pułapu 1 mld m3 dziennie. Ich zapełnienie wynosi już zaledwie 59%. To poziom zbliżony do tego obserwowanego w roku 2018, kiedy Europa kończyła okres grzewczy z prawie pustymi magazynami.

W ostatnich miesiącach Gazprom właściwie wstrzymał sprzedaż „błękitnego paliwa” za sprawą swojej elektronicznej platformy handlowej - nie licząc dostaw na okres letni i trzeci kwartał. Zmusiło to część nabywców do zakupu dodatkowych wolumenów w hubach, co z jednej strony pomaga w utrzymaniu wysokich cen, z drugiej zaś stymuluje opróżnianie magazynów - twierdzą rosyjskie media. W Baumgarten ceny wzrosły w ciągu miesiąca o 31% do 258 dol za 1000 metrów sześciennych, a w zeszłym tygodniu przekroczyły 330 dol.

Reklama
Reklama

Duża część "globalnego" surowca została przekierowana do Azji. Przyczyną są bardzo wysokie ceny w kontraktach spotowych. Z powodu siarczystych mrozów przekraczają one nierzadko 1000 dol. za 1000 m3. Taki stan rzeczy nie utrzyma się raczej długo, ponieważ lutowe umowy opiewają już średnio na 650 dol., zaś marcowe oscylują w okolicach 300 dol. Nieprzypadkowo zbiega się to w czasie z „normalizacją” warunków atmosferycznych.

Obniżenie poziomu zapełnienia magazynów ma służyć utrzymaniu korzystnych notowań surowca również wtedy, kiedy spadnie popyt w Azji, a „uwolnione” wolumeny LNG "wrócą" do Europy. W efekcie większa część popytu na rosyjski gaz „przesunie się” na lato.

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
January
piątek, 22 stycznia 2021, 18:11

Po co rosyjski gaz, którego nikt nie chce. Powinni całkiem zakręcić kurki i wówczas zapomnieli by o prowokacji z Nawalnym

po trzecie sankcje
piątek, 22 stycznia 2021, 14:38

To jest dużo prostsze. Po prostu gaz wydobywa się przez cały rok mniej więcej w jednym tempie, natomiast konsumpcja zimą jest bardzo duża. Wtedy bieżące wydobycie nie pozwala na obsługę bieżącego zużycia i trzeba korzystać z magazynów. Latem z kolei wydobycie góruje nad zużyciem i nadwyżka idzie do magazynów. Zima: wydobycie < zużycie (czerpanie z magazynów) Lato: wydobycie > zużycie (uzupełnienie magazynów)

leming
czwartek, 21 stycznia 2021, 19:53

Cóż,Niemcy biorą lekcję jak będą wyglądały ceny gazu w Europie bez NS2.A uważam że mimo ostatnich mrozów mamy zimę łagodną.Moim zdaniem jedną z przyczyn ograniczenia dostaw mogą być potrzeby wewnętrzne w Rosji,gdzie też mamy mrozy.

Henryan
piątek, 22 stycznia 2021, 11:56

To raczej lekcja jak wygląda polityka cenowa Gazpromu, NS2 nie ma nic do tego. Rosja nie ogranicza przecież przesyłu gazu z powodu braku możliwości przesyłowych, chcą po prostu zmusić klientów do naruszenia rezerw: "Obniżenie poziomu zapełnienia magazynów ma służyć utrzymaniu korzystnych notowań surowca również wtedy, kiedy spadnie popyt w Azji, a „uwolnione” wolumeny LNG "wrócą" do Europy."

GB
czwartek, 21 stycznia 2021, 23:44

Cóż to odwrocmy sytuację. Jak wiadomo Rosja i Ukraina podpisały umowę na przesył gazu przez Ukrainę na 5 lat po określonych cenach i ilościach. Rok obowiązywania umowy już minął, pozostaje jeszcze 4 lata. I teraz przyjmijmy że USA doprowadzaja do upadku NS2, lub na tyle opóźniają budowę że gazociąg nie zostaje oddany do użytku w ciągu 5 najbliższych lat. I Ukraina mowi - nie nie zgadzamy się na przesył gazu po tak niskich cenach i chcemy przykladowo 3 razy więcej. No Rosji pozostaje przesył przez Polskę, oczywiście też po dobrych cenach rynkowych (podobnych do nowych ukraińskich). Rozumiesz że Polska i Ukraina zyskuja, a Rosja traci? I właśnie chodzi o to żeby wszyscy zarabiali na rosyjskim gazie, Rosja żeby traciła...

leming
piątek, 22 stycznia 2021, 21:01

Oczywiście całkowicie się z tym zgadzam,doskonały opis celu blokowania NS2. Ale w grę wchodzi także interes niemiecki.Uważam że,o tym czy NS2 powstanie czy nie o tym zdecydują Niemcy.Jeżeli dostaną rekompensatę to nie.Jako polak boję się rekompensat dla niemców...

Tweets Energetyka24