Kwieciński: Gazprom może zaskarżyć decyzję Trybunału Arbitrażowego

1 kwietnia 2020, 09:28
840_472_matched__p4fysu_Gazprom
Fot. Gazprom.ru
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Gazprom nie ma wyjścia, musi oddać pieniądze, ale może próbować zaskarżyć decyzję sądu arbitrażowego w Sztokholmie do sądu powszechnego; PGNiG jest przygotowane na taki wariant - powiedział w środę prezes PGNiG Jerzy Kwieciński.

PGNiG poinformowało w poniedziałek, że wygrało w arbitrażu spór z Gazpromem o ceny gazu w kontrakcie jamalskim. Na mocy wyroku trybunału w Sztokholmie nowa cena ma być naliczana od 1 listopada 2014 r. Polski koncern szacuje, że powinien odzyskać od Gazpromu ponad 6 mld zł nadpłaty.

Prezes PGNiG pytany w środę w PR24, czy Gazprom odda pieniądze, powiedział: "Nie ma wyjścia. Proszę pamiętać, że nie tylko Polska jest klientem Gazpromu. Oczywiście ważnym, jednym z większych w Europie, ale klientów jest wiele. Jeżeli Gazprom nie respektowałby tego orzeczenia sądu względem Polski, to proszę zobaczyć, co by się stało na rynku europejskim, co by się stało z innymi krajami, innymi firmami".

Jak wyjaśnił Kwieciński, Gazprom dobrowolnie, podobnie jak PGNiG, poddał się werdyktowi sądu arbitrażowego. Podkreślił, że sąd sztokholmski ma swoistą renomę, dlatego bardzo często, kiedy firmy mają podobne problemy i nie mogą się ze sobą dogadać, to podają się werdyktowi właśnie tego sądu.

"Nadal są jeszcze możliwe inne działania prawne, takie jak na przykład to, że Gazprom może próbować zaskarżyć właśnie decyzję sądu przed sądem powszechnym (w Szwecji - PAP). Takie przypadki też miały miejsce i też to się może wydarzyć" - przyznał szef PGNiG.

Zaznaczył, że PGNiG jest oczywiście przygotowane na taki wariant i w przeszłości też takie sytuacje miały miejsce. "To nie tylko Polska miała problemy z Gazpromem. Przypomnijmy, (...) spór z Gazpromem miała również Ukraina na przełomie poprzedniego i obecnego roku, inne kraje również (...). Ale tutaj ten werdykt jest naprawdę bardzo oczywisty" - ocenił.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Stary Grzyb
czwartek, 2 kwietnia 2020, 11:40

Warto zauważyć, jak zmieniła się sytuacja. Jeszcze całkiem niedawno Gazprom dyktował Polsce ceny - zbójeckie, specjalne dla znienawidzonych "Polaczków" - i nie mieliśmy żadnych argumentów w "negocjacjach". Dzisiaj "Gazprom" przegrywa kolejne procesy, za 2 lata zostanie całkowicie wyrzucony z polskiego miksu energetycznego, a Polska rozwija infrastrukturę materialną i handlową do stania się znaczącym hubem gazowym (we współpracy ze strategicznym sojusznikiem, USA, krytycznie ważnym dla całościowo rozumianego bezpieczeństwa i pozycji Polski) na skalę Europy Środkowej i Wschodniej. Podobnie sytuacja wygląda dla ropy naftowej - kilka lat temu byliśmy całkowicie zależni od importu z Rosji (sytuacja odziedziczona po sowieckiej okupacji naszego kraju przez 45 lat), dzisiaj rosyjska ropa to mniej, niż 50% polskiego zapotrzebowania, a po zakończeniu (przewidywanym za 2 lata) trwającej rozbudowy Rurociągu Pomorskiego możliwe będzie pełne wykorzystanie potencjału Naftoportu (przepustowość wynosząca 150% polskiego zapotrzebowania na ropę) i, podobnie jak w przypadku gazu, nie tylko całkowite wyrugowanie importu ropy z Rosji, ale także znaczącego reeksportu ropy na rynku regionalnym. Stworzenie przez Polskę znaczącej alternatywy energetycznej dla krajów naszego regionu (oczywiście, we współpracy z Amerykanami, nie tylko dysponującymi źródłami surowca, ale także zapewniającymi bezpieczeństwo strategiczne projektu) byłoby wielkim krokiem na drodze realizacji koncepcji Trójmorze Plus, i fundamentalnym sukcesem z punktu widzenia zasadniczych interesów Polski i Polaków. Tak trzymać i wzmacniać.

Nysa
czwartek, 2 kwietnia 2020, 14:36

Po pierwsze. Polska nie jest żadnym sojusznikiem USA . Polska jest krajem totalnie skolonizowanym. Po drugie. Za PRL gaz i ropę dostawaliśmy od Rosji za półdarmo. Po trzecie. Cena amerykańskiego gazu jest dwa razy wyższa niż z rury. Jakie są tutaj korzyści dla Polski z tzw sojuszu z USA ? Może takie ,że Trump powiedział , że kocha Polskę i Polaków ? O co chodzi z tymi "znienawidzonymi Polaczkami" . Co to za wymysły ?

Davien
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 02:19

Po pierwsze kolonizatorów w osobie twojej Rosji wykopaliśmy do końca w 1989r po tym jak nas napadli i siedzieli 50 lat. Po drugie cena gazu z USa jest jakies 30% tańsza niz kiepskiej jakosci surowca z Rosji, jak jest inaczej to udowodnij to w końcu. Jak na razie widze same plusy dla Polski , dodatkowo własnei macie nam oddac ponad 6mld zł za nadpłaty. I Tyle .

Nysa
czwartek, 9 kwietnia 2020, 15:43

Nikt nas nie napadł. Posiadaliśmy własny przemysł a teraz jestśmy wyzuci z własności i pracujemy na obcych. O cenie gazu amerykańskiego gazu lng pisałem wielokrotnie.

GB
czwartek, 2 kwietnia 2020, 19:03

Po prostu cenę gazu dyktuje rynek (oprócz tego rosyjskiego jak pokazał wyrok sądu) i gdyby cena amerykańskiego gazu nie była konkurencyjna to by się w Europie i na świecie nie sprzedawał, a się dobrze sprzedaje (nie tylko w Polsce, jest też bardzo konkurencyjny w Azji).

Szach mat w jednym ruchu
czwartek, 2 kwietnia 2020, 10:05

Mają takie prawo nie jesteśmy w rosji tylko w cywilizowanej części Europy? Zamiast 1.5 mld zapłacą 2 mld z odsetkami i pasuje! Troska inteligentnych inaczej o Polskę poraża! Damy radę naprawdę! Przy okazji słyszycie tik tik to odsetki! W tamtym roku tak samo pisałem o Ukrainie i jak się skończyło.

Niuniu
środa, 1 kwietnia 2020, 18:32

Oczywiście, że Gazprom zaskarży tą decyzję i zapewne przegra. Ale odwlecze to uprawomocnienie się wyroku o kolejny rok. Ale to nie wszystko. Wyrok arbitrażu stwierdza, że cena za dostawy gazu do polski była od 2014r naliczana błędnie. Ale nie stwierdza ile pieniędzy Polska nadpłaciła i ile Gazprom ma jej zwrócić. To strony mogą uzgodnić polubownieć ściągać z niego należności. lub znów iść do sądu. I zapewne znów udadzą się właśnie do sądu. Gazprom znów przegra ale za kolejne 2-3 lata. W sumie najwcześniej za 3-4 lata będziemy mogli zacząć ściągać należności. Ale to też nie będzie łatwe. Szczególnie, że za 3-4 lata Gazprom nie będzie już dostarczał do Polski gazu i nie będzie posiadał w Polsce żadnego majątku który można zająć. A dochodzenie roszczeń majątkowych w innych państwach jest dosyć trudne. Niemniej w ogólnym rozrachunku wygrywamy. Ciekawe kiedy PGNiG obniży ceny gazu dla odbiorców krajowych a szczególnie dla Mnie?

GB
czwartek, 2 kwietnia 2020, 19:05

Co tam. To zajmie się NS1. A jak nie ten to rurociąg Przyjaźń - Rosja robi wszystko żeby sprzedać baryłkę ropy.

marcin
czwartek, 2 kwietnia 2020, 18:16

Oj niuniu,marzycielu.Zapłacicie ,zapłacicie :) .I nie wygrywacie lecz przegrywacie :)

Janusz Cebula
czwartek, 2 kwietnia 2020, 14:42

Dla mnie obniżył na początku roku.

Szack mat w jednym ruchu
środa, 1 kwietnia 2020, 23:34

A ty mieszkasz w Polsce? Zamiast 1,5mld odda 2-3 i tyle! Już pisałem ,że twoja troska o Polskę poraża!

Tweets Energetyka24