Ekspertka: Wyrok TSUE oznacza problemy dla Nord Stream 2

15 lipca 2021, 16:21
840_472_matched__pwj71w_840472matchedp0yh7p2dad79f2413162789431fc2973433a58
Fot. Kremlin.ru
Energetyka24
Energetyka24

Wyrok TSUE ws. gazociągu OPAL oznacza nie tylko potwierdzenie szerokiego zastosowania prawnego zasady solidarności energetycznej, ale też komplikacje dla gazociągu Nord Stream 2 - ocenia analityczka Ośrodka Studiów Wschodnich Agata Łoskot-Strachota.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oddalił w czwartek odwołanie wniesione przez Niemcy od wyroku Sądu UE w sprawie gazociągu OPAL - lądowej odnogi Nord Stream 1. Wyrok przesądza ostatecznie, że Gazprom może wykorzystywać na wyłączność co najwyżej połowę przepustowości OPAL.

We wrześniu 2019 r. Gazprom zastosował się do wyroku Sądu UE i ograniczył przesył OPALem. Jak jednak przypomniała w rozmowie z PAP Agata Łoskot-Strachota, na początku 2020 r. otwarto pierwszą nitkę gazociągu EUGAL, czyli lądowej odnogi Nord Stream 2.

„Ponieważ Nord Stream 2 jeszcze nie było, Gazprom zaczął wykorzystywać EUGAL do przesyłania gazu, którego nie mógł przesyłać OPALem” - wyjaśniła, dodając, że chodzi o wolumen rzędu 12 mld m sześc. rocznie. Dlatego też po wyroku Sądu UE stopień wykorzystania Nord Stream 1 praktycznie nie spadł.

„W momencie uruchomienia Nord Stream 2 nie da się już zmieścić dodatkowego wolumenu do EUGAL, i dla Gazpromu pojawia się problem z dostarczeniem tego wolumenu” - wskazała Łoskot-Strachota, przewidując, że dalsze komplikacje czekają też gazociąg Nord Stream 2.

W jej ocenie, wyrok jest potwierdzeniem szerokiego zastosowania prawnego zasady solidarności energetycznej, co na pewno będzie miało zastosowanie wypracowania reżimu prawnego i sposobu wdrażania rewizji dyrektywy gazowej dla odcinka Nord Stream 2 na wodach terytorialnych Niemiec.

„Według mnie znacząco maleją szanse na wyłączenie Nord Stream 2 spod unijnych regulacji, a szanse na pełne wykorzystanie Nord Stream 2 poprzez ten wyrok są ograniczone” - podkreśliła analityczka.

image

 Reklama

W 2009 r. OPALowi przyznano na 22 lata wyjątkowe traktowanie w ramach unijnego III pakietu energetycznego. Pakiet ten wymaga m.in. dostępu stron trzecich, w tym przypadku konkurentów Gazpromu, do infrastruktury przesyłu gazu w UE. Zgodnie z tym, Gazprom miał rezerwację 50 proc. przepustowości OPAL-a. Zgodnie z przyznanym wyjątkiem Gazprom miał rezerwację na 50 proc. przepustowości gazociągu OPAL, ale mógł ją zwiększyć, wdrażając tzw. program uwalniania gazu, czyli oferowania części gazu, dokładnie 3 mld m sześciennych, na rynku poza kontraktami. Gazprom nie spełnił jednak nigdy tych warunków - nie uruchomił programu uwalniania gazu, uznając, że byłoby to nieopłacalne. Ostatecznie został tylko z 50 procentami przepustowości. Tak było aż do 2016 r., gdy Bundesnetzagentur, czyli niemiecki organ regulacyjny, przekazał Komisji swój zamiar zwiększenia, na wniosek Gazpromu, rezerwacji przepustowości dla rosyjskiego koncernu.

Komisja się zgodziła w październiku 2016 r., dzięki jej decyzji Gazprom otrzymał prawo do wykorzystywania do 2033 r. 80 proc. przepustowości OPAL. Oznaczało to, że z gazociągu Nord Stream 1 Gazprom mógł wprowadzać do Niemiec rocznie o ponad 20 mld m sześc. gazu więcej niż był w stanie zatłoczyć wcześniej. Decyzję zaskarżyły PGNiG i Polska, do których przyłączyły się Litwa i Łotwa. We wrześniu 2019 r. uzyskały pomyślny dla nich wyrok Sądu UE z klauzulą natychmiastowej wykonalności. Od wyroku odwołały się Niemcy, ich skargę TSUE rozpatrzył w czwartek.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Komentator
sobota, 17 lipca 2021, 10:27

Czy różne Kiksy, Davieny i inni członkowie kółka wzajemnej adoracji naprawdę myślą że ten wyrok spowoduje iż rury na terenie Niemiec będą w połowie puste bo ktoś, kto nie ma technicznej możliwości by przesłać nimi gaz sobie zarezerwuje przepustowość której nie będzie mógł wykorzystać? Czy Kiksy, Davieny i spółka zajrzeli do tej dyrektywy i przeczytali jakie warunki trzeba spełnić by cokolwiek sobie zarezerwować? Czy przeczytali jakie są konsekwencje niewywiązania się z kontraktu? Pewnie nie, bo gdyby to zrobili to nie pisaliby takich bzdur.

leming
piątek, 16 lipca 2021, 15:50

Cóż,rosjanie już sygnalizują jakiego rodzaju komplikacje będzie miała Europa, nie NS2.Cena gazu...

olo
piątek, 16 lipca 2021, 11:20

Dylemat jest stary jak ... co najmniej hutnictwo szkła. Czy szklanka jest, do połowy, pełna czy pusta? Czy to będzie problem Gazpromu z wysyłką gazu czy problem Niemiec z jego odbiorem? Bo już od kilku lat pojawiają się prognozy o NS3 czy NS4. Oznacza to stały, znaczny wzrost zapotrzebowania nz gaz w Europie Zachodniej. Gazprom postawi swoim kontrahentom gaz do dyspozycji a jak oni odbiorą tyle ile potrzebują to się dopiero okaże. I to po stronie Niemiec bedzie walka z unijnymi regulacjami. A w efekcie zwiększonego ponad możliwe dostawy niemieckiego zapotrzebowania może się okazać że nie będzie gazu na rewers do Polski. I to będzie nagroda za nasze starania względem NS2 czy Opal.

Kiks
piątek, 16 lipca 2021, 14:20

Tak, tak.. Żałosne i bezsilne tłumaczenia.

qwert
piątek, 16 lipca 2021, 19:38

Przyjdzie czas, i okaże się kto miał rację, tylko żebyś nie kwilił że jest ci zimno

ciekawy
niedziela, 18 lipca 2021, 18:37

Jakie znowu zimno? Wylatujecie ze swoim Gazpromem z polskiego rynku już pod koniec przyszłego roku.

idiotów nie sieją oni sami się rodzą
niedziela, 18 lipca 2021, 23:17

To jak widać dalej szczera prawda.

red
piątek, 16 lipca 2021, 10:39

Czy właściciele Opal będą domagali się odszkodowania za zablokowanie 50% przepustowości jak Ukraina odszkodowania za brak tranzytu ?

Kiks
piątek, 16 lipca 2021, 14:20

Niby za co? Przecież wiedzieli jakie były regulacje.

red
sobota, 17 lipca 2021, 23:36

Mówisz o Ukrainie . Przecież wiedzieli co ich czeka .

rond
czwartek, 15 lipca 2021, 23:34

Jakie problemy, Polska nie respektuje wyrokow TSUE, a Niemcy beda respektowac, to nie zaden wyrok tylko wypowiedź rzeczniczki TSUE.

Pamiętliwy
piątek, 16 lipca 2021, 10:13

Nie kłam wyrok już zapadł, wypowiedź rzecznika była przed wyrokiem. Już po ptokach. Wyrok jest i jest ostateczny. Miłego dnia Wania

ech Mykoła, Mykoła
piątek, 16 lipca 2021, 17:29

Co nie zmienia faktu, że Niemcy mogą iść śladem Polski Mykoła.

czytelnik D24
niedziela, 18 lipca 2021, 18:39

Nie, nie mogą bo wzorem Polski złamaliby prawo. A tym bardziej nie mogą dlatego że pouczają Polskę w kwestii praworządności.

ech Mykoła, Mykoła
niedziela, 18 lipca 2021, 23:18

Smutne ale dalej "nie łapiesz fazy" Mykoła.

Tweets Energetyka24