Reklama
Reklama
Reklama
  • WAŻNE

Ekspert PISM: Postawa USA wobec Nord Stream 2 podkopuje wiarygodność Bidena [WYWIAD]

Fot. Gage Skidmore / Flickr
Fot. Gage Skidmore / Flickr

Postawa administracji USA wobec Nord Stream 2, która okazuje się być prawie wyłącznie retoryką, podkopuje wiarygodność prezydenta Joe Bidena i sekretarza stanu Tony’ego Blinkena – mówi Mateusz Piotrowski, amerykanista, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Jakub Wiech: Według mediów Biden prawdopodobnie odpuści sankcje na spółkę Nord Stream 2 AG. Jak to się ma do wcześniejszych zapowiedzi jego administracji, że gazociąg NS2 jest „złym interesem” dla Europy, a USA będą robić, co w ich mocy, żeby go powstrzymać?

Mateusz Piotrowski: Według doniesień, które pochodzić mają od osób pracujących w Departamencie Stanu nad raportem dla Kongresu poświęconym działalności podmiotów związanej z rurociągiem Nord Stream 2, spółka Nord Stream 2 AG oraz jej prezes pojawiają się w nim w kontekście działalności uprawniającej amerykańską administracją do nałożenia sankcji. Decyzją Departamentu Stanu – czy być może szerzej administracji Bidena – jest jednak odstąpienie od nałożenia sankcji wobec tych podmiotów, co ma być uzasadniane interesem Stanów Zjednoczonych. Spodziewam się, że w raporcie interes ten został bardziej szczegółowo objaśniony, gdyż powołanie się na niego jest jedyną możliwością odstąpienia od nałożenia sankcji w ramach ustawy Protecting Europe’s Energy Security Act. Nie wyobrażam sobie, by nie dotyczył on wzmocnienia relacji z Niemcami i wieloobszarowej współpracy z nimi w relacjach dwu i wielostronnych.

Nie da się jednak w biało-czarnych barwach nakreślić szczegółów tego interesu, biorąc pod uwagę także cele polityki energetycznej USA w Europie. Sama dotychczas prezentowana postawa administracji, która okazuje się być w dużym stopniu wyłącznie retoryką, podkopuje wiarygodność prezydenta Joe Bidena, ale także jego sekretarza stanu Tony’ego Blinkena, który w trakcie przesłuchania zapewniał o swojej determinacji do uniemożliwienia ukończenia budowy gazociągu. Oczywiście ta retoryka nadal się utrzymuje. Blinken akurat przebywa w Europie – w poniedziałek podczas wizyty w Danii kwestie bezpieczeństwa energetycznego, w tym zagrożenia ze strony Nord Stream 2, omawiał z szefem duńskiej dyplomacji Jeppe Kofodem, wczoraj telefonicznie łączył się z szefem niemieckiego MSZ Heiko Maasem, podkreślając potrzebę sojuszniczego przeciwstawiania się działaniom Rosji zagrażającym bezpieczeństwu i wyrażając sprzeciw władz USA wobec budowy Nord Stream 2. Po 4 miesiącach urzędowania administracji Bidena okazuje się, że w ślad za retoryką nie idą decyzje przekładające się na równie nieprzychylną gazociągowi amerykańską politykę.

Czy to oznacza, że ostrzejszych sankcji na NS2 - wykraczających poza restrykcje dot. statków - już nie będzie?

Niczego nie można wykluczyć. Jednak biorąc pod uwagę, że pierwsza decyzja Bidena mająca bezpośrednie przełożenie na budowę Nord Stream 2 raczej nie oddala perspektywy jego ukończenia, to o ile nie dojdzie do jakichś wydarzeń, które całkowicie zmieniłyby percepcję obecnej administracji w USA, nie spodziewałbym się ostrzejszych sankcji poza tymi bardzo precyzyjnymi, wymierzonymi w poszczególne jednostki.

image

 Reklama

Jaką postawę w tej sytuacji może przyjąć Kongres?

W najbliższych dniach aktywności należy się spodziewać przede wszystkim po stronie Republikanów – to oni będą punktować prezydenta, wskazując na tę decyzję jako ustępstwo wobec Rosji i niekorzystanie z narzędzi nadanych władzy wykonawczej przez Kongres. Demokraci, nawet ci, którzy byli najbardziej aktywnie zaangażowani w projekty legislacyjne utrudniające ukończenie budowy Nord Stream 2, np. Jeanne Shaheen, raczej powstrzymają się od publicznej krytyki. Administracja ma też łatwość kontaktu z tymi politykami i wyłożenia im swoich racji. W kolejnych tygodniach czy miesiącach mogą pojawić się jednak nowe projekty legislacyjne – zarówno rezolucji, które mają na celu wyłącznie manifestację stanowiska, jak i ustaw, które mogłyby poszerzać wachlarz dostępnych sankcji – choć należy przyznać, że jest on już dość szeroki – bądź uszczegóławiać warunki, w których administracja ma możliwość odstąpienia od nałożenia sankcji, do których zobowiązują ją poszczególne ustawy. Jeżeli którykolwiek z nich zyska szersze zainteresowanie i dwupartyjne poparcie, wówczas istnieje szansa, że taki projekt zostanie przyjęty.

Czy stanowisko USA może ulec zmianie po wyborach w RFN?

Trzeba taką możliwość wziąć pod uwagę. Departament Stanu był terminowo związany co do przedstawienia raportu, nie było możliwości wyczekania do momentu wyborów w RFN. Jeżeli sprawdzą się kalkulacje rosnących szans Zielonych w wyborach federalnych, którzy sami pozostają bardzo krytyczni wobec gazociągu, i będą oni współtworzyć nowy rząd w Niemczech, wówczas kwestia ostrzejszego amerykańskiego podejścia do budowy Nord Stream 2 może nie wpływać negatywnie na relacje amerykańsko-niemieckie. W takich okolicznościach spodziewałbym się, że administracja Bidena pozwoliłaby sobie na potwierdzenie retoryki, którą głosiła od pierwszych dni po objęciu władzy.

Dziękuję za rozmowę

Zobacz również

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama