Dyrektor Transnieft-Drużba zwolniony. Rosjanie przyznają się do odpowiedzialności?

3 lipca 2019, 13:09
transnieft druzhba
Fot.: druzhba.transneft.ru

Kryzys z zanieczyszczoną ropą doprowadził do zwolnienia dyrektora generalnego Transnieft-Drużba - spółki-córki rosyjskiego operatora. Jeszcze w maju rzecznik prezydenta Rosji zapewniał, że do zwolnień nie dojdzie.

Ze stanowiskiem dyrektora generalnego Transnieft-Drużba - spółki odpowiedzialnej za przesył ropy systemem Drużba (Przyjaźń) - w czerwcu pożegnał się Oleg Bogomolow. 24 czerwca zastąpił go Roman Kamozin, wcześniej pełniący funkcję głównego inżyniera w Transnieft-Wierchniaja Wołga, mający 22-letnie doświadczenie w pracy z systemem Drużba.

Informacja ta stoi w sprzeczności z wcześniejszymi zapewnieniami rzecznika prezydenta Rosji Dmitrija Pieskowa, który w maju zapewniał, że Transnieft nie ponosi odpowiedzialności za zanieczyzczenie ropy wysyłanej systemem Drużba na zachód, w związku z czym nie są przewidywane żadne zwolnienia.

W czerwcu w wywiadzie dla Kommiersanta ekspert rosyjskiego Centrum Informacji Politycznej Alieksiej Muchin stwierdził jednak, że Transnieft został poinformowany o zwiększonym stężeniu chlorków w ropie i celowo przekierował "brudny" surowiec do systemu Drużba biegnącego do krajów europejskich.

Zwolnienie Bogomolowa może oznaczać, że wersja o odpowiedzialności Transnieftu za zanieczyszczenie ropy jest jednak prawdziwa. Jak dotychczas łączna liczba podejrzewanych w sprawie zanieczyszczenia ropy wzrosła do 13 osób. Część z nich jest pracownikami Transnieftu. Niewykluczone, że w ciągu najbliższych miesięcy można się będzie spodziewać kolejnych zwolnień i zatrzymań.

Od 19 kwietnia rurociągiem Przyjaźń płynęła przez Białoruś w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa; w surowcu wykryto przekroczenie norm chlorków organicznych. Białoruskie rafinerie ograniczyły produkcję paliw o 50 proc. Tranzyt ropy wstrzymały polski PERN oraz ukraińska Ukrtransnafta, a 30 kwietnia także białoruski operator. Władze rosyjskie w zeszłym tygodniu wstrzymały przesyłanie ropy płynącej rurociągiem Przyjaźń do Europy Wschodniej i Niemiec.

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Szach mat w jednym ruchu.
sobota, 6 lipca 2019, 09:22

To chyba jeden z nielicznych przypadków w histori,że rosja przyznała się do czegoś!

Buba
piątek, 5 lipca 2019, 17:40

Ciekawe czy jeszcze żyje!

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24