Dania sprowokowała Rosję. Arktyczny wyścig nabiera tempa

18 grudnia 2014, 19:41
Fot. NASA
Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

Plany militarne Kremla odnośnie Arktyki nie będą mogły zostać szybko przekute w sukces gospodarczy. Z powodu sankcji zachodnich Rosja nie posiada bowiem ani przygotowanych firm ani technologii do eksploatacji surowców ze złóż morskich na Dalekiej Północy-pisze dr Przemysław Zaleski na swoim blogu na Defence24.pl.

5 grudnia br. minister spraw zagranicznych Królestwa Danii, Martin Lidegaard poinformował na specjalnie zwołanej konferencji, że duńskim naukowcom udało się potwierdzić, iż:

„…Ląd Grenlandii jest połączony potężnym grzbietem z podmorskim masywem kryjącym się pod Oceanem Arktycznym a Dania ma prawo do Bieguna Północnego i wszystkich potencjalnych arktycznych surowców…” [1].

Duńska ekspedycja naukowa pod przewodnictwem Christiana Marcussena prowadziła z pokładu lodołamacza Oden badania naukowe na przebiegu grzbietu Łomonosowa i zgromadziła odpowiednie dane batymetryczne [2]. Dzięki temu Kopenhaga złoży odpowiedni wniosek na najbliższym posiedzeniu ONZ. 

Na reakcję Federacji Rosyjskiej nie trzeba było długo czekać. 17 grudnia Siergiej Donskoj zapowiedział, że jego resort wspólnie z ministerstwem obrony i spraw zagranicznych oraz Rosyjską Akademią Nauk przygotowują stosowne dokumenty, aby najpóźniej do końca marca 2015 r. wnieść do ONZ wniosek o uznanie zwierzchności rosyjskiej nad znaczącą powierzchnią kontynentalnej części Arktyki. Co ciekawe będzie on zawierał także materiały duńskie. Informację tą należy uznać za kontynuację zabiegów dyplomatycznych Moskwy dotyczących Dalekiej Północy. Rosja bowiem już w październiku ogłosiła, że jest w stanie w pełni kontrolować całą strefę przybrzeżną w rejonie Arktyki, rozciągającą się na długości przeszło 6200 kilometrów [3]. Dowodem tego jest modernizacja siedmiu opuszczonych w 1991 r. baz lotniczych, budowa sieci radarowej od Murmańska po Czukotkę i stałe ćwiczenia rosyjskiej floty, sił powietrznych i lądowych.

Fot. mil.ru

Docelowo na terenie samej Arktyki ma stacjonować 6 tys. specjalnie wyszkolonych żołnierzy (tzw. biała armia). Stały monitoring działań militarnych prowadzonych przez wszystkie państwa szelfu kontynentalnego wykazuje, iż pomimo kryzysu gospodarczego militaryzacja Arktyki jest kontynuowana, Moskwa bynajmniej nie ukrywa tego faktu rozgłaszając poprzez swoich przedstawicieli kolejne informacje o powstaniu specjalnego dowództwa arktycznego „Północ” z brygadami w obwodzie murmańskim i jamalsko-nienieckim (do końca 2017 r.) i rozbudowę do końca 2014 bazy wojskowej na wyspie Kotielnyj [4]. Rodzi to zaniepokojenie i zarazem buduję atmosferę wyścigu zbrojeń ponieważ kolejne państwa szelfowe podejmują decyzje o zmianie swoich planów w budżetach obronnych. Najlepszym tego przykładem jest Kanada, która zgodnie z przyjętą w 2008 r. strategią defensywną rozpoczęła budowę 6–8 okrętów patrolowych, ponadto do 2017 r. ma zwodować zmilitaryzowany lodołamacz a także zakupić samoloty transportowe CC-177 i CC-130 dostosowane do działań w warunkach arktycznych. Podobne działania podjęła Norwegia decydując się na budowę 5 nowych fregat, kilku statków patrolowych i myśliwców F-35 [5].

Fot. mil.ru

Jednakże plany militarne Kremla nie będą mogły zostać szybko przekute w sukces gospodarczy. Rosja w wyniku sankcji zachodnich nie posiada ani przygotowanych firm ani technologii do eksploatacji surowców ze złóż morskich na Dalekiej Północy. Po wycofaniu się amerykańskiego ExxonMobil ze współpracy z rosyjskim Rosnieftem opóźnienia w pracach na szelfie arktycznym mogą sięgnąć 5 lat-co potwierdził prezes giganta, powiązany z Władimirem Putinem, Igor Sieczin. Osłabiona restrykcjami gospodarczymi Rosja, szuka rozwiązań u innych partnerów, stąd zaproszenie do udziału w projektach za Kołem Podbiegunowym dla firm chińskich [6]. Ta droga jednak może okazać się pełną pułapek, ponieważ Państwo Środka również nie ukrywa swoich aspiracji w walce o złoża Arktyki.

Podczas konferencji Rady Arktycznej, 18 czerwca br. przedstawiciele chińskiego centrum analityczno-naukowego ds. polityki obronnej Akademii Nauk Wojskowych stwierdzili w swoim raporcie, że Chiny również posiadają prawa (od maja 2013 r. mają status obserwatora w Radzie Arktycznej, pomimo sprzeciwu Rosji) do części złóż na Dalekiej Północy. Cytując dokładnie: „…region arktyczny jest bogaty w ropę i gaz, których dostawę można zapewnić w sposób szybki i wygodny. To ma wielkie znaczenie dla zapewnienia zrównoważonego rozwoju gospodarki Chin….” [7] Prawdopodobnie więc CHRL prowadzi dwutorowo swoją taktykę, z jednej strony politycznie dążąc do traktowania Arktyki zgodnie z kazusem Antarktydy [8] czyli zgodnie z Prawem Morza z 1982 r. Jednak z drugiej strony nie ukrywana jest także informacja dotycząca budowy przez Pekin floty arktycznej, co jest oficjalnie związane z długofalową polityka eksportową tego państwa. Od dawna wiadomo, że kwestia potencjalnego wykorzystania tzw. morskich szlaków w postaci Przejścia Północnego jest dla Pekinu bardzo istotna. Pekin na razie nie chce konfliktu z New Delhi, ale doskonale zdają sobie sprawę, że w przypadku zwiększenia eksportu Indie będą różnymi sposobami ograniczać ruch statków pod chińską banderą na Oceanie Indyjskim, zwłaszcza iż SLOC z Państwa Środka (Sea Lines of Communication) są przygotowywane na potencjalne zagrożenie ich zablokowania ze strony jednostek indyjskiej marynarki wojennej [9]. Układ z Rosją jest więc dla Pekinu korzystny, co próbuje się podkreślić poprzez kontrakt na odbiór gazu o wolumenie 30 mld m sześc. rocznie [10] oraz wspólne manewry floty rosyjskiej i chińskiej w ramach manewrów „Martime Cooperation 2014” [11].

Niewątpliwie chiński partner zbiera doświadczenia niezbędne dla prac na terenie Arktyki, czego dowodem jest współpraca firmy petrochemicznej CNOOC razem z islandzką korporacją Eykon Energy. Będą one negocjować z rządem Islandii wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego na wodach Dalekiej Północy [12]. Chiny poprzez tą kooperację zbierają doświadczenie od kilku miesięcy budując sztuczne wyspy, które mają poszerzyć ich strefę wpływów i zabezpieczyć roszczenia terytorialne w spornym archipelagu Spratly [13]. Dodając do tego fakt, iż wspomniany chiński koncern CNOOC zakupił 61% udziałów w kanadyjskiej firmie Nexen a chińska rafineria Sinopec zawarła umowę na zakup 49% koncernu Talisman (obie to doświadczone spółki wydobywcze [14]) można zaryzykować twierdzenie, że pozyskanie przez Moskwę takiego Partnera ma sens dla Rosji i może być dobrą alternatywą dla firm zachodnich. Pytanie tylko czy Partner z takimi aspiracjami i potencjałem ma chęć tylko na współpracę?

Dr Przemysław Zaleski

 

Przypisy:

[1] http://www.forbes.pl/dania-przedstawia-swoje-roszczenia-do-arktyki,artykuly,187289,1,1.html

[2] http://www.sfora.pl/swiat/Dania-w-wyscigu-o-zloza-w-Arktyce-Biegun-nalezy-do-nich-a46775

[3] http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Rosja-przyspiesza-militaryzacje-Arktyki-Pelna-kontrola-jeszcze-w-tym-roku,wid,16977540,wiadomosc.html?ticaid=114002

[4] http://natemat.pl/118883,rosja-militaryzuje-arktyke-tworzy-nowe-brygady-i-dowodztwo-polnoc

[5] http://www.pl.ism.uw.edu.pl/wp-content/uploads/stosunki-miedzynarodowe/sm44-druk.pdf. Janusz Szymonides, Arktyka –region współpracy czy konfliktów

[6] http://tvn24bis.pl/wiadomosci-gospodarcze,71/rosja-zaprasza-chiny-do-wspolnych-projektow-w-arktyce-podziela-sie-ropa-i-gazem,489969.html

[7] http://niezalezna.pl/56572-boj-o-arktyke

[8] http://books.sipri.org/files/insight/SIPRIInsight1002.pdf

[9] http://www.polska-azja.pl/2012/12/20/m-jarocki-miejsce-arktyki-w-polityce-morskiej-chrl/

[10] http://www.polskatimes.pl/artykul/328155,rosja-ratuje-swoj-budzet-umowa-gazowa-z-chinami,id,t.html?cookie=1

[11] http://www.defence24.pl/news_rosyjsko-chinskie-cwiczenia-na-morzu-srodziemnym

[12] http://polish.ruvr.ru/2013_06_14/Chiny-gotowe-do-wydobywania-weglowodorow-w-Arktyce/

[13] http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Chiny-przechodza-do-ofensywy-na-M-Poludniowochinskim-Buduja-sztuczne-wyspy-w-archipelagu-Spratly,wid,16709095,wiadomosc.html

[14] http://www.defence24.pl/news_chinski-skok-na-pola-naftowe-na-morzu-polnocnym

KomentarzeLiczba komentarzy: 11
wuj Rocha
piątek, 19 grudnia 2014, 17:11

Taki tytuł mógłby się pojawić raczej na jakimś hipotetycznym obo.rona.otczi.zny.ru. Ma się do faktów i chronologii wydarzeń jak negatyw do fotografii.

kzet69
czwartek, 18 grudnia 2014, 23:54

Rosja = propaganda, od potiomkinowskich wiosek aż do Armady i Arktyki.... wesołych świąt....

Hans Close
czwartek, 18 grudnia 2014, 23:38

Jak zapewne wiecie ocieplenie klimatu jest faktem i nie ważne czym spowodowane, działalnością człowieka, czy cyklicznymi zmianami i ingerencją UFO.;) Wiecie zapewne również, że Grenlandia jest ogromną wyspą, na razie należącą do Danii. Być może nie wiecie, ale pod lodowcami Grenlandii kryją się OGROMNE bogactwa naturalne, to wręcz współczesne Eldorado. Domyślacie się zapewne, że mieszkają tam głównie rdzenni mieszkańcy Eskimosi, których jest TYLKO około 25-50tys i garstka Duńczyków. Nadarza się niepowtarzalna szansa, aby wzorem Żydów na Bliskim Wschodzie, którzy zdominowali z czasem Palestyńczyków, zacząć osiedlać tam Białych, rdzennych Europejczyków. Osiedlać i doprowadzić do zdominowania lokalnej społeczności. Oczywiste jest, że nie każdy powinien móc tam zamieszkać, najlepiej tylko wyselekcjonowani ludzie, tacy z IQ grubo powyżej średniej europejskiej, nie obciążani chorobami genetycznymi o pochodzeniu europejskim. Celem powinno być zbudowanie jednolitej rasowo i wartościowej intelektualnie społeczności a następnie oderwanie się od Danii i zerwanie z lewackimi dewiacjami trującymi serca i umysły Europejczyków, takimi jak "równość społeczna", "poprawność polityczna", "wielokulturowość", "wielorasowość" a przede wszystkim obcą nam Europejczykom mitologią z Bliskiego Wschodu (judaizm, chrześcijaństwo, islam). Jeżeli ocieplenie będzie postępowało tak szybko jak dotychczas to stworzony tam kraj miałby szansę stać się potęga, surowcową, gospodarczą a przede wszystkim technologiczną jeszcze za życia młodszych osiedleńców. (Surowce dostarcza kapitału do rozwoju technologi i na armię a technologia i armia zapewni nietykalność na początku istnienia) Wiem, wiem, jestem rasistą, nazistą, faszystą, banderowcem a nawet diabłem wrodzonym...;) ...ale gdy już przełkniecie obelgi, które cisną się do Waszych lewackich głów, to zastanówcie się, czy my Biali nie mamy prawa do WŁASNEGO, PRYWATNEGO domu, do którego nie będą wciąż włamywali się obcy, ubliżali nam w naszym domu i zmieniali naszych praw i obyczajów w naszym domu!?

pamietajacy
wtorek, 20 stycznia 2015, 17:17

Lejce się komuś pomerdały. Jest dokładnie odwrotnie. To działania Rosji prowokują inne państwa do reakcji.

HS
czwartek, 18 grudnia 2014, 22:31

Zaczynam to rozumieć w następujący sposób: Na Ukrainie zachód inspiruje ruchy demokratyczne, rozdmuchuje je do niemal wojny domowej, Rosja chcąc kontynuować budowę unii azjatyckiej musi "zająć" Ukrainę. Grozi poprzez zajęcie Krymu - moim zdaniem zabieg zakończył się fiskiem i Rosja aktualnie musi i gra na osłabienie Ukrainy. To wszystko co jej z unii zostało. Zachód zgodnie z planem wprowadza sankcje i osłabia Rosję na każdym kroku. Dążenia Rosji do zajęcia Arktyki stają się coraz trudniejsze. Fantazjuję czy coś w tym jest? Czy tak na prawdę cały czas nie chodzi o tą Arktykę?

Reklama
Tweets Energetyka24