Co oznacza dla Polski podpisane porozumienie w sprawie integracji systemów gazowych Grupy Wyszehradzkiej?

1 listopada 2012, 17:47
31 października br. Ministrowie gospodarki krajów V4 podpisali w Warszawie porozumienie na temat integracji swoich systemów gazowych- fot. mg.gov.pl

31 października br. Ministrowie gospodarki krajów V4 podpisali w Warszawie porozumienie na temat integracji swoich systemów gazowych.



Grupa Wyszehradzka (V4) może pochwalić się jak dotąd m.in. dobrą praktyką spotkań przed posiedzeniami Rady Europejskiej, czy wspólnymi deklaracjami politycznymi takimi jak to przed szczytem NATO w Chicago. Państwa V4 planują również utworzenie grupy bojowej liczącej 3000 żołnierzy, dowodzić nią będzie Polak. Gotowość osiągnie ona w pierwszej połowie 2016 roku. Objęcie przewodnictwa w V4 (1 lipca br.) przez nasz kraj według oficjalnych rządowych dokumentów miało w jeszcze większym stopniu podporządkować jej działania polskim interesom. Czy szumne zapowiedzi strony rządowej znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości?


Choć polskie przewodnictwo w V4 potrwa do 1 lipca 2013 roku to jednak już teraz można powiedzieć, że osiągnięto duży sukces w zakresie realizacji naszych interesów w ramach wspomnianej struktury politycznej. 31 października br. Ministrowie gospodarki krajów V4 podpisali w Warszawie porozumienie na temat integracji swoich systemów gazowych. Prowadzono również rozmowy dotyczące bezpieczeństwa energetycznego w regionie, w tym współpracy w zakresie energetyki jądrowej, źródeł odnawialnych, polityki klimatycznej, uprawnień emisji CO2 i -szczególnie dla nas istotnego- korytarza gazowego północ- południe. Ma on kluczowe znaczenie w kontekście powstającego w Świnoujściu terminalu LNG, który docelowo będzie połączony infrastrukturą energetyczną z chorwackim terminalem Adria (sama Chorwacja jest zresztą zainteresowana uczestnictwem w projektach IAP, TAP, Nabucco-West, co może oznaczać dla Polski liczne ciekawe konfiguracje energetyczne).


Połączenie systemów gazowych V4 ma oprócz bezpieczeństwa energetycznego również ważne znaczenie ekonomiczne. Już dziś jesteśmy zdolni do tranzytu gazu łupkowego przez polskie terytorium (10 mld m3), ale jego sprzedaż będzie zależała od stanu infrastruktury w bezpośrednim otoczeniu Rzeczpospolitej. W tym kontekście porozumienie z 31 października jest niesłychanie istotne.


O przydatności połączenia systemów gazowych V4 świadczy również lipcowa wizyta Ministra Sikorskiego w Azerbejdżanie, powiedział wtedy, że:


“Polska właśnie objęła przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej. Ta grupa plus Bułgaria i Rumunia mogłaby zwiększyć swoją konsumpcję gazu o kilkadziesiąt miliardów metrów sześciennych rocznie. Wydaje mi się, że to tworzy ciekawe możliwości biznesowe dla Azerbejdżanu”


Tym samym Polska wykreowała się niejako poza tradycyjnym polem swojej aktywności politycznej jakim jest Unia Europejska na lidera sporego bloku politycznego. Skoro postrzegają nas tak inwestorzy i ponosimy negatywne tego skutki np. z powodu węgierskich kłopotów gospodarczych, to bardzo dobrze, że potrafimy odwrócić tą sytuację na własną korzyść. Umowa z 31 października jedynie uwiarygodni naszą retorykę w oczach partnerów.


Historia Europy Środkowej sprawia, że resentymenty związane z liderowaniem Rzeczpospolitej całemu wspomnianemu obszarowi nie napotykają takiego sprzeciwu jak w Europie Wschodniej. Warszawa wykorzystuje taki stan rzeczy na płaszczyźnie politycznej, energetycznej i militarnej. Wbrew lansowanym w naszym kraju tezom Grupa Wyszehradzka to jak widać bardzo perspektywiczna struktura dla działań dyplomatycznych Warszawy.


Piotr A. Maciążek

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.
Reklama
Tweets Energetyka24